Drgawki gorączkowe

Mamaginekolog dla dzieci
2 listopada 2019
Nicole

Drgawki gorączkowe są zaburzeniem neurologicznym, które w rodzicach budzi strach i przerażenie. Zwłaszcza kiedy występują po raz pierwszy. Dziecko nagle traci przytomność, często następuje zwrot gałek ocznych ku górze, ciało zaczyna drgać. Wielu rodziców, którzy to przeżyli mówi, że myślało, że ich dziecko umiera i nie wiedzieli co robić. I właśnie dlatego postaram się Wam o tym troszkę opowiedzieć. Wiem, że choćbyście przeczytali ten tekst i 100 razy nie spowoduje, że „w razie W” zachowacie pełne opanowanie, ale może podejdziecie do sytuacji choć trochę bardziej zadaniowo i z choć trochę mniejszą paniką.

Zacznijmy od teorii – czym są drgawki gorączkowe?

Drgawki gorączkowe są łagodną postacią napadów padaczkowych. Występują u 2–5% dzieci najczęściej w wieku między 6. miesiącem życia a 5. rokiem życia. Zwykle nie powtarzają się w ciągu tej samej choroby. Co ważne, nie pozostawiają trwałych ubytków neurologicznych i nie mają wpływu na dalszy rozwój dziecka oraz zazwyczaj nie wiążą się z późniejszym rozpoznaniem padaczki.

Jakie są rodzaje drgawek gorączkowych? Drgawki gorączkowe dzielą się na kilka rodzajów - i od tego, do którego zostaną zakwalifikowane zależy dalsze postępowanie z pacjentem.

Drgawki gorączkowe proste (napady uogólnione* trwające <10 min oraz pojedyncze napady w przebiegu jednego epizodu gorączkowego) u większości dzieci mają dobre rokowanie i nie wymagają rozszerzonych badań diagnostycznych.

Drgawki gorączkowe proste plus (napad trwa <10 min, powtarza się w ciągu 24 godzin ale w badaniu neurologicznym między napadami nie ma żadnych odchyleń) również nie są wskazaniem do poszerzania diagnostyki.

Drgawki gorączkowe złożone (napady z objawami ogniskowymi*, trwające >10 min, ponad 1 napad w trakcie tego samego epizodu gorączkowego) wymagają dokładniejszej oceny pacjenta oraz poszerzenia diagnostyki. Najczęściej wykonywanymi badaniami po epizodzie drgawek złożonych są: badanie elektroencefalograficzne (EEG), badania laboratoryjne, badania obrazowe ośrodkowego układu nerwowego i czasem punkcja lędźwiowa. Wynika to z tego, że one częściej mogą być objawem innych chorób (np. infekcji ośrodkowego układu nerwowego), a także nieco zwiększają ryzyko rozwoju padaczki w późniejszym wieku. 

*napad uogólniony, to taki, który dotyczy najczęściej całego ciała – przede wszystkim wszystkich kończyn (na to rodzice zwracają największą uwagę). Napad ogniskowy to taki, który dotyczy fragmentu ciała lub tylko małej grupy mięśni – np. jednej kończyny, połowy twarzy itp.

ALE! Choć drgawki najczęściej faktycznie są napadem toniczno-klonicznym (takim, w którym ciało faktycznie wykonuje ruchy drgające), może też przebiegać pod postacią zesztywnienia, prężenia czy wręcz zwiotczenia albo zsinienia czy ślinotoku. Najważniejsze jest to, że w przypadku drgawek dochodzi do utraty przytomności – w odróżnieniu od dreszczy, które mogą towarzyszyć szybkiemu narastanie gorączki, ale w trakcie których dziecko pozostaje w kontakcie i jest w stanie fiksować wzrok.

Skąd się biorą drgawki? Można powiedzieć, że drgawki są efektem pewnego wyładowania elektrycznego w tkance nerwowej. Do tych zaburzeń czynności elektrycznej dochodzi wskutek niedojrzałości pewnego obszaru w śródmózgowiu oraz niedostatecznie wykształconych mechanizmów termoregulacji (które kształtują się z wiekiem). U dorosłych w normalnych warunkach przy wzroście temperatury dochodzi do włączenia się mechanizmów zabezpieczających przed nadmiernymi wyładowaniami bioelektrycznymi, które podnoszą próg drgawkowy. U maluszków zanim ich organizm się tego nauczy, może dojść właśnie do drgawek.

Co ciekawe, częściej towarzyszą infekcjom wirusowym niż bakteryjnym. Takimi typowymi wirusami powodującymi infekcje z gorączką, w trakcie której dochodzi do drgawek są wirus grypy i wirus HHV-6 powodujący rumień nagły czyli tzw. trzydniówkę.

Co robić kiedy drgawki wystąpią? Po pierwsze nie panikować! Ułożyć dziecko w pozycji bezpiecznej na boku tak, żeby nie mogło spaść, uderzyć o nic głową i miało drożne drogi oddechowe. Możesz poluzować ubranko dziecka. Sprawdź też godzinę – dla lekarza będzie bardzo istotne ile minut trwał napad, a Tobie zapewne będzie się wydawało, że całą wieczność. Pod żadnym pozorem nie zostawiaj go na przewijaku ani kanapie – znam przypadek dziecka, które w trakcie drgawek zostało na przewijaku właśnie, mama pobiegłą po telefon, żeby zadzwonić po pogotowie, a w międzyczasie dziecko spadło. Drgawki minęły a pęknięta czaszka została... Nie wkładaj też dziecku nic do buzi – wiem, że panuje taki pogląd, że w ten sposób zabezpieczamy język przed przygryzieniem, ale uwierzcie mi – mniejsze szkody mogą być z przygryzienia języka niż z zadławienia się tym, co do buzi włożycie.

Nie zostawiaj dziecka samego. Jeśli jesteś sam a musisz iść po telefon i jest on poza zasięgiem wzroku, możesz trzymać dziecko na rękach (pamiętając o ułożeniu umożliwiającym swobodne oddychanie). Jeśli jest na drugim końcu pokoju możesz położyć dziecko na boczku na miękkim dywanie.

Obserwuj dziecko – drgawki zazwyczaj ustępują samoistnie w ciągu 2-3 minut. Jeśli się przedłużają możesz zadzwonić po zespół ratownictwa medycznego – dyspozytor dodatkowo podpowie co robić.

Jeśli masz możliwość – zmierz dziecku temperaturę – jeśli gorączkuje po napadzie możesz podać lek przeciwgorączkowy. Ale koniecznie w czopku! Osobom nieprzytomnym NIGDY nie podajemy nic doustnie a po napadzie dziecko może być podsypiające.

Lekarz lub ratownik medyczny może przerwać przedłużający się (trwający ponad 5 minut) napad poprzez podanie wlewki doodbytniczej z diazepamu, jeśli sytuacja ma miejsce np. w szpitalu/ dziecko ma założone wkłucie dożylne – można ten lek podać do wenflonu.

Każde dziecko po pierwszym epizodzie drgawek powinno być obejrzane przez lekarza, który ustali wskazania do poszerzonej diagnostyki lub hospitalizacji.

Czy dziecko po drgawkach wymaga hospitalizacji i diagnostyki?
Jak już wcześniej wspomniałam – wymaga w przypadku drgawek gorączkowych złożonych. Natomiast w przypadku drgawek gorączkowych prostych prostych - hospitalizację należy rozważać u najmłodszych dzieci (poniżej 1,5 roku) z uwagi na trudniejsze odróżnienie od zakażeń ośrodkowego układu nerwowego oraz wtedy, gdy rodzice z różnych przyczyn nie mogą zapewnić odpowiedniej opieki.

Czy drgawki nawracają? Całkowite ryzyko nawrotu drgawek gorączkowych po pierwszym epizodzie wynosi około 30–40%, z czego połowa nawrotów występuje w ciągu roku od pierwszego razu a do 90% w drugim roku po. Do najczęstszych czynników ryzyka powtarzania się drgawek należą: wiek w chwili wystąpienia pierwszego napadu <15 miesięcy, dodatni wywiad rodzinny w kierunku drgawek gorączkowych lub padaczki (szczególnie ze strony matki), złożony epizod drgawek, wcześniejsze liczne napady w trakcie tej samej choroby gorączkowej oraz niższa temperatura ciała przed pierwszym napadem drgawek. Im więcej stwierdza się czynników ryzyka, tym większe prawdopodobieństwo nawrotu.

Czy można zapobiec nawrotom? Kiedyś uważano, że dzieci po epizodzie drgawek powinny w razie gorączki mieć wcześniej podawane leki przeciwgorączkowe (przy niższej temperaturze). Wykazano jednak, że leki przeciwgorączkowe są nieskuteczne w zapobieganiu drgawkom gorączkowym, dlatego obecnie nie zaleca się takiego postępowania. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że pomimo tego, iż nie trzeba tych leków podawać, wielu rodziców decyduje się na to, aby czuć się bezpieczniej.

Jest natomiast grupa pacjentów, która będzie miała wskazania do profilaktycznego podawania leków przeciwdrgawkowych – jednak powinny być one stosowane na wyraźne zalecenie lekarza. Dlatego też nie będę się rozpisywać na ten temat.

To by było chyba na tyle. Mam nadzieje, że po tej krótkiej lekturze „oswoicie” trochę temat drgawek i gdy będziecie musieli się z nimi zmierzyć (czego nikomu nie życzę!) będziecie wiedzieli co i jak.