Loading...

29 września 2019

8 min.

Zakrztuszenie u dziecka – co robić?

To po­wi­nien wie­dzieć każ­dy ro­dzic – pierw­sza po­moc w przy­pad­ku za­krztu­sze­nia u dziec­ka.

Alicja Jaczewska

Dziś w ra­mach na­sze­go cy­klu o po­stę­po­wa­niu w na­głych przy­pad­kach, chcia­ła­bym po­ru­szyć te­mat za­krztu­szeń u dzie­ci. Jest to sy­tu­acja, któ­rej oba­wia się wie­lu ro­dzi­ców, zwłasz­cza na po­cząt­ku roz­sze­rza­nia die­ty. Ale też wie­lu ro­dzi­ców nie jest świa­do­mych jak groź­ne mogą być.

Spis tre­ści:
  1. Za­krztu­sze­nie czy za­chły­śnię­cie?
  2. Jak uni­kać za­krztu­szeń u dzie­ci?
  3. Skąd wia­do­mo, że do­szło do za­dła­wie­nia?
  4. Co ro­bić w przy­pad­ku za­krztu­sze­nia?

Za­krztu­sze­nie czy za­chły­śnię­cie?

Za­cznę od tego, że w In­ter­ne­cie mo­że­cie zna­leźć róż­ne de­fi­ni­cje za­krztu­sze­nia, za­dła­wie­nia czy za­chły­śnię­cia. Z mo­je­go punk­tu wi­dze­nia – no­men­kla­tu­ra nie ma zna­cze­nia dla ro­dzi­ca. Po­nie­waż ro­dzic po­wi­nien wie­dzieć kie­dy i jak po­stę­po­wać, a nie przy­po­mi­nać so­bie czy to w za­dła­wie­niu mia­ło się ude­rzać mię­dzy ło­pat­ki czy w za­krztu­sze­niu…

Naj­waż­niej­sze jest to, że do­cho­dzi do nie­droż­no­ści dróg od­de­cho­wych spo­wo­do­wa­nej obec­no­ścią cia­ła ob­ce­go. Może to być kęs po­kar­mo­wy, frag­ment za­baw­ki czy odro­bi­na pły­nu a na­wet śli­ny.

Więk­szość ta­kich przy­pad­ków dzie­je się na oczach świad­ków, więc dziec­ko jest po­cząt­ko­wo przy­tom­ne i na­sze dzia­ła­nia po­win­ny sku­pić się na tym, aby jak naj­szyb­ciej cia­ło obce usu­nąć i nie do­pro­wa­dzić do utra­ty przy­tom­no­ści i ewen­tu­al­ne­go udu­sze­nia. Ale od po­cząt­ku.

Jak uni­kać za­krztu­szeń u dzie­ci?

Po pierw­sze – za­wsze le­piej za­po­bie­gać niż le­czyć. Zwłasz­cza, że gdy dziec­ko za­czy­na się krztu­sić, jest to dla wszyst­kich ogrom­ny stres i po­ten­cjal­ne nie­bez­pie­czeń­stwo udu­sze­nia. Dla­te­go na­le­ży ta­kich sy­tu­acji uni­kać. Jak?

  • Dzie­ci (zwłasz­cza te naj­młod­sze!) po­win­ny jeść przy sto­le lub in­nym prze­zna­czo­nym do tego miej­scu, nie bie­gać z je­dze­niem, nie cho­dzić z bu­tel­ką z wodą.
  • W trak­cie po­sił­ku dziec­ko po­win­no być sku­pio­ne na je­dze­niu. Oglą­da­nie ba­jek w trak­cie nie jest do­brym po­my­słem (nie tyl­ko ze wzglę­du na moż­li­wość za­krztu­sze­nia – u naj­młod­szych dzie­ci pro­wa­dzi do nie­świa­do­me­go je­dze­nia, ale to od­dziel­ny te­mat).  Uni­kaj­my też za­ga­dy­wa­nia czy roz­śmie­sza­nia dzie­ci kie­dy mają peł­ną bu­zię.
  • W przy­pad­ku nie­mow­ląt dbaj­my o pra­wi­dło­wą tech­ni­kę kar­mie­nia, za­rów­no pier­sią jak i kar­mie­nia bu­tel­ką.
  • Po­kar­my i pły­ny po­da­waj­my w po­zy­cji sie­dzą­cej ewen­tu­al­nie pół­sie­dzą­cej. Niby oczy­wi­stość a jed­nak mia­łam wąt­pli­wą przy­jem­ność re­ani­mo­wać dziec­ko, któ­re piło wodę w trak­cie zmia­ny pie­lusz­ki. 
  • Po­da­waj­my dzie­ciom po­sił­ki i ka­wał­ki je­dze­nia do­sto­so­wa­ne do ich umie­jęt­no­ści. Je­śli ma­lusz­kom kro­imy je­dze­nie, to małe okrą­głe rze­czy le­piej kro­ić wzdłuż niż w po­przek (np. wi­no­gro­na, pa­rów­ki).

Skąd wia­do­mo, że do­szło do za­dła­wie­nia?

Je­śli cia­ło obce do­sta­nie się do dróg od­de­cho­wych, ob­ja­wy wy­stą­pią na­tych­miast. Dziec­ko bę­dzie pró­bo­wa­ło je od­ru­cho­wo usu­nąć – za­cznie się krztu­sić, kasz­leć, cza­sem zwy­mio­tu­je. Może zro­bić się czer­wo­ne na twa­rzy. Je­śli doj­dzie do cał­ko­wi­te­go za­tka­nia dróg od­de­cho­wych, ka­szel może ustać, być nie­efek­tyw­ny, dziec­ko może zsi­nieć i stra­cić przy­tom­ność.

Do­dat­ko­wo je­śli wie­my, że przed chwi­lą coś ja­dło, piło albo ba­wi­ło się ma­ły­mi przed­mio­ta­mi – mo­że­my po­dej­rze­wać, że coś „wpa­dło” do dróg od­de­cho­wych.

Co ro­bić w przy­pad­ku za­krztu­sze­nia?

Po pierw­sze – za­cho­wać spo­kój! I pa­mię­tać, że spon­ta­nicz­ny ka­szel jest sku­tecz­niej­szy niż ja­kie­kol­wiek ze­wnętrz­ne ma­new­ry. Cza­sem pró­bu­jąc po­móc dziec­ku po­kle­pu­jąc je po ple­cach lub sto­su­jąc sta­re (nie)do­bre pod­no­sze­nie rąk mo­że­my za­szko­dzić. Dla­te­go też na­sze po­stę­po­wa­nie bę­dzie za­le­ża­ło od tego, w ja­kim sta­nie jest dziec­ko i czy ka­szel jest efek­tyw­ny czy też nie.

Jak roz­róż­nić ka­szel efek­tyw­ny od nie­efek­tyw­ne­go?

Ka­szel efek­tyw­ny:

  • dziec­ko kasz­le gło­śno,
  • dziec­ko gło­śno pła­cze lub od­po­wia­da na py­ta­nia,
  • dziec­ko jest w sta­nie na­brać po­wie­trza przed kasz­lem,
  • dziec­ko w peł­ni re­agu­je.

Ka­szel nie­efek­tyw­ny:

  • dziec­ko kasz­le ci­cho, bez­gło­śnie albo wca­le,
  • dziec­ko nie może wy­dać dźwię­ku,
  • dziec­ko nie może na­brać po­wie­trza,
  • dziec­ko robi się sine,
  • dziec­ko tra­ci przy­tom­ność.

Je­śli dziec­ko kasz­le efek­tyw­nie za­chę­ca­my je do kasz­lu i ob­ser­wu­je­my. Nie „po­ma­ga­my” mu w ża­den spo­sób. Ewen­tu­al­nie w przy­pad­ku naj­młod­szych nie­mow­ląt le­żą­cych na wznak, mo­że­my je de­li­kat­nie ob­ró­cić na bo­czek. Na­to­miast na tym eta­pie nie kle­pie­my po plec­kach, nie ka­że­my pod­no­sić rąk. Oczy­wi­ście, nie zo­sta­wia­my dziec­ka bez opie­ki, tyl­ko cały czas ob­ser­wu­je­my czy uda mu się od­kaszl­nąć to, co wle­cia­ło albo czy stan dziec­ka się nie po­gor­szy i ka­szel nie za­cznie być nie­efek­tyw­ny – wte­dy bę­dzie wy­ma­ga­ło na­szej in­ter­wen­cji.

Je­śli ka­szel jest lub za­czy­na być nie­efek­tyw­ny to to jest mo­ment na za­wo­ła­nie po­mo­cy i spraw­dze­nie czy dziec­ko jest przy­tom­ne czy nie.

Je­śli dziec­ko jest przy­tom­ne za­czy­na­my od 5 ude­rzeń w oko­li­cę mię­dzy­ło­pat­ko­wą.

Za­krztu­sze­nie u nie­mow­ląt

Nie­mow­lę­ta ukła­da­my na przed­ra­mie­niu gło­wą w dół (tak aby wy­ko­rzy­stać do­dat­ko­wo gra­wi­ta­cję do usu­nię­cia cia­ła ob­ce­go), pod­trzy­mu­jąc gło­wę (i za­pew­nia­jąc w ten spo­sób „dro­gę wy­lo­tu” dla cia­ła ob­ce­go) po­przez zła­pa­nie kciu­kiem z jed­nej stro­ny za kąt żu­chwy i pal­cem wska­zu­ją­cym (lub pal­cem wska­zu­ją­cym i środ­ko­wym) z dru­giej. Uni­ka­my przy­ci­ska­nia tka­nek mięk­kich pod żu­chwą, gdyż może to do­dat­ko­wo utrud­nić od­dy­cha­nie. Ude­rze­nia wy­ko­nu­je­my nad­garst­kiem, mu­szą one być dość sta­now­cze.

Za­krztu­sze­nie u star­szych dzie­ci

U nie­co więk­szych dzie­ci – mo­że­my je so­bie oprzeć na udzie, rów­nież gło­wą w dół (i brzu­chem w kie­run­ku uda, tak, żeby moż­na było w te plec­ki ude­rzyć). Dzie­ci star­sze, ta­kie któ­rych ze wzglę­du na ga­ba­ry­ty nie damy rady uło­żyć gło­wą w dół, mogą sie­dzieć ale po­win­ny być po­chy­lo­ne do przo­du. Na­stęp­nie wy­ko­nu­je­my do 5 ener­gicz­nych ude­rzeń nad­garst­kiem w oko­li­cę mię­dzy­ło­pat­ko­wą.

Je­śli w ich wy­ni­ku cia­ło obce „wy­le­ci” a dziec­ko za­cznie nor­mal­nie od­dy­chać, oce­nia­my jego stan.

Uci­śnię­cia klat­ki pier­sio­wej

Je­śli ude­rze­nia nie były sku­tecz­ne prze­cho­dzi­my do ko­lej­ne­go kro­ku – wy­wo­ła­nia „sztucz­ne­go kasz­lu” po­przez uci­śnię­cia klat­ki pier­sio­wej u nie­mow­ląt lub nad­brzu­sza u dzie­ci star­szych.

Uci­śnię­cia klat­ki pier­sio­wej u nie­mow­ląt:

  • Prze­wra­ca­my nie­mow­lę na wznak z gło­wą w dół (na swo­im przed­ra­mie­niu opar­tym o nogę, obej­mu­jąc dło­nią po­ty­li­cę)
  • wy­zna­cza­my miej­sce uci­sku (dol­na po­ło­wa most­ka, oko­ło 1 pal­ca po­wy­żej wy­rost­ka mie­czy­ko­wa­te­go – koń­ców­ki most­ka)
  • wy­ko­nu­je­my 5 uci­śnięć po­dob­nie jak w trak­cie re­su­scy­ta­cji krą­że­nio­wo-od­de­cho­wej (RKO) ale gwał­tow­niej za to wol­niej.

Uci­śnię­cia nad­brzu­sza u dzie­ci star­szych:

  • sta­je­my albo klę­ka­my za dziec­kiem i obej­mu­je­my je prze­kła­da­jąc na­sze ręce pod jego
  • jed­ną dłoń skła­da­my w pięść i umiesz­cza­my po­mię­dzy pęp­kiem a wy­rost­kiem mie­czy­ko­wa­tym (koń­ców­ka most­ka)
  • dru­gą ręką na­kry­wa­my pierw­szą i dy­na­micz­nie moc­no po­cią­ga­my w swo­ją stro­nę 5 razy
  • waż­ne żeby nie uci­skać wy­rost­ka mie­czy­ko­wa­te­go ani że­ber, żeby nie ry­zy­ko­wać ura­zu

Po wy­ko­na­niu tych 5 uci­śnięć (klat­ki pier­sio­wej lub nad­brzu­sza) oce­nia­my stan dziec­ka. Je­śli przed­miot wy­le­ciał i dziec­ko od­dy­cha nor­mal­nie, czuj­nie je ob­ser­wu­je­my. Je­śli nadal ma nie­droż­ne dro­gi od­de­cho­we wzy­wa­my ka­ret­kę lub ko­goś, kto te ka­ret­kę we­zwie (je­śli wcze­śniej tego nie zro­bi­li­śmy), a sami wra­ca­my do ude­rzeń w oko­li­cę mię­dzy­ło­pat­ko­wą i wy­ko­nu­je­my je na prze­mian z uci­śnię­cia­mi tak dłu­go, aż usu­nie­my cia­ło obce i po­wró­ci pra­wi­dło­wy od­dech lub dziec­ko stra­ci przy­tom­ność.

Je­śli dziec­ko jest nie­przy­tom­ne przy­stę­pu­je­my do stan­dar­do­wej re­su­scy­ta­cji krą­że­nio­wo-od­de­cho­wej (RKO) – udroż­nie­nia dróg od­de­cho­wych, 5 od­de­chów ra­tow­ni­czych a na­stęp­nie uci­ska­nia klat­ki pier­sio­wej na prze­mian z od­de­cha­mi w sto­sun­ku 15:2 lub 30:2 *, któ­re kon­ty­nu­uje­my do cza­su przy­jaz­du po­go­to­wia.
*zgod­nie z za­le­ce­nia­mi Pol­skiej Rady Re­su­scy­ta­cji w BLS (Ba­sic Life Sup­port – pod­sta­wo­we za­bie­gi re­su­scy­ta­cyj­ne) u dzie­ci sto­su­je­my sche­mat 15:2, jed­nak oso­by bez prze­szko­le­nia i wy­kształ­ce­nia me­dycz­ne­go mogą uży­wać sche­ma­tu dla do­ro­słych prze­wi­du­ją­ce­go 30 uci­śnięć i 2 od­de­chy.

Przy udraż­nia­niu dróg od­de­cho­wych przed wy­ko­na­niem od­de­chów ra­tow­ni­czych na­le­ży skon­tro­lo­wać jamę ust­ną, czy nie ma tam wi­docz­ne­go cia­ła ob­ce­go w za­się­gu na­sze­go pal­ca – je­śli tak, na­le­ży je usu­nąć po­przez jed­no­krot­ne wy­gar­nię­cie pla­cem.

Po­niż­szy sche­mat pod­su­mo­wu­je te dzia­ła­nia.

Jesz­cze kil­ka mo­ich uwag.

  • Je­śli zda­rzy Wam się kie­dyś taka sy­tu­acja, le­piej we­zwać po­go­to­wie niż je­chać do szpi­ta­la na wła­sną rękę – po pierw­sze za­zwy­czaj ze­spół ra­tow­nic­twa do­trze do Was wcze­śniej niż Wy do szpi­ta­la, po dru­gie w trak­cie jaz­dy sa­mo­cho­dem naj­praw­do­po­dob­niej nie bę­dzie­cie w sta­nie wy­ko­ny­wać opi­sa­nych wy­żej czyn­no­ści, po trze­cie w ra­zie ko­niecz­no­ści wy­ko­na­nia ja­kich­kol­wiek za­bie­gów po­go­to­wie za­wie­zie Was do szpi­ta­la z od­po­wied­nim za­ple­czem.

    No, chy­ba, że miesz­ka­cie przez płot ze szpi­ta­lem 🙂

  • Je­śli Wa­sze dziec­ko się za­dła­wi, ale sto­su­jąc po­wyż­sze ma­new­ry uda Wam się mu po­móc na­le­ży je bacz­nie ob­ser­wo­wać i w ra­zie ja­kich­kol­wiek wąt­pli­wo­ści dziec­ko po­win­no być zba­da­ne przez le­ka­rza.
  • Po ta­kim epi­zo­dzie, zwłasz­cza je­śli do­szło do za­chły­śnię­cia pły­nem, może dojść do za­chły­sto­we­go za­pa­le­nia płuc. Jego ob­ja­wy będą wy­stę­po­wa­ły róż­nie szyb­ko w za­leż­no­ści od tego jak bar­dzo się dziec­ko za­chły­snę­ło – naj­czę­ściej w cią­gu 24-48 go­dzin od za­chły­śnię­cia. Dla­te­go je­śli po za­krztu­sze­niu u Wa­sze­go dziec­ka po­ja­wi się go­rącz­ka albo ka­szel, ko­niecz­nie skon­sul­tuj­cie się z le­ka­rzem!
  • Na ryn­ku od nie­daw­na do­stęp­ne są urzą­dze­nia do „Za­sy­sa­nia” ciał ob­cych u dła­wią­cych się osób. Ich sku­tecz­ność była po­twier­dzo­na w ba­da­niu prze­pro­wa­dzo­nym na zwło­kach oraz mo­de­lach czło­wie­ka – przy po­mo­cy ssaw­ki usu­wa­no kęsy po­kar­mo­we (m.in. pa­rów­kę, wi­no­gro­no) w więk­szo­ści prób. Jed­no­cze­śnie sza­cu­je się, że ssaw­ka ge­ne­ru­je ci­śnie­nie ok. 9x więk­sze niż uci­ski nad­brzu­sza i pra­wie 6 razy więk­sze niż uci­ski klat­ki pier­sio­wej. Do­tych­czas nie uwzględ­nio­no go w wy­tycz­nych i nie za­le­ca się ich ru­ty­no­we­go sto­so­wa­nia, jed­nak my­ślę, że jest dość obie­cu­ją­ce ale musi upły­nąć jesz­cze tro­chę cza­su za­nim jed­no­znacz­nie bę­dzie moż­na okre­ślić ich sku­tecz­ność.

To by było na tyle. Mam na­dzie­ję, że nig­dy nie bę­dzie­cie mu­sie­li przy­po­mi­nać so­bie tych czyn­no­ści.

Tekst po­wstał w opar­ciu o Wy­tycz­ne Re­su­scy­ta­cji 2015 Pol­skiej Rady Re­su­scy­ta­cji z uwzględ­nie­niem w ak­tu­ali­za­cji wy­tycz­nych 2021

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021
ciało obcekaszelpierwsza pomocukład oddechowy

29 września 2019

8 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa