Loading...

17 lutego 2022

13 min.

Choroba menigokokowa – jakie są jej objawy i jak się ją leczy?

Wcze­sna faza cho­ro­by me­nin­go­ko­ko­wej jest nie do od­róż­nie­nia od in­nych in­fek­cji. Co po­win­no nie­po­ko­ić?

Alicja Jaczewska

Cho­ro­ba me­nin­go­ko­ko­wa – u nie­któ­rych ta na­zwa sie­je strach, dla in­nych nic nie zna­czy. Ja się me­nin­go­ko­ków boję. Jako mama i jako le­karz. Dla­cze­go? Bo po­tra­fią za­bić za­nim się zo­rien­tu­je­my, że to z nimi mamy do czy­nie­nia.

Za­sta­na­wia­łam się dłu­go czy to ostat­nie zda­nie nie jest za ostre, jak na po­czą­tek ar­ty­ku­łu. Ale do­cho­dzę do wnio­sku, że jest po pro­stu praw­dzi­we. Za­cznij­my od pod­staw.

Spis tre­ści:
  1. Czym są me­nin­go­ko­ki?
  2. Jak do­cho­dzi do za­ka­że­nia me­nin­go­ko­ka­mi?
  3. Ob­ja­wy
  4. Le­cze­nie
  5. Kto jest na­ra­żo­ny na za­ka­że­nie?
  6. Szcze­pie­nie prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom

Czym są me­nin­go­ko­ki?

Są to bak­te­rie – dwo­in­ki za­pa­le­nia opon mó­zgo­wo-rdze­nio­wych, po ła­ci­nie Ne­is­se­ria me­nin­gi­ti­dis. Jest to róż­no­rod­na gru­pa skła­da­ją­ca się z 12 se­ro­ty­pów, ale groź­nych dla czło­wie­ka jest 5: A, B, C, W 135 i Y. Ich je­dy­nym re­zer­wu­arem jest czło­wiek (cho­ry lub no­si­ciel) i prze­no­szą się one mię­dzy ludź­mi dro­gą kro­pel­ko­wą lub przez bez­po­śred­ni kon­takt. Mogą wy­wo­ły­wać róż­ne cho­ro­by (m.in. za­pa­le­nie sta­wów, spo­jó­wek, mię­śnia ser­co­we­go), ale przede wszyst­kim wy­wo­łu­ją in­wa­zyj­ną cho­ro­bę me­nin­go­ko­ko­wą – czy­li po­socz­ni­cę (tzw. sep­sę) i za­pa­le­nie opon mó­zgo­wo-rdze­nio­wych (ZOMR).

My­ślę, że ni­ko­mu nie trze­ba tłu­ma­czyć, że te cho­ro­by są groź­ne. Ale nie wiem czy każ­dy zda­je so­bie spra­wę z tego jak bar­dzo. Nie­ste­ty, sep­sa me­nin­go­ko­ko­wa może prze­bie­gać pod po­sta­cią pio­ru­nu­ją­cej po­socz­ni­cy me­nin­go­ko­ko­wej – jej prze­bieg w skró­cie moż­na opi­sać tak, że rano dziec­ko jest zdro­we, w po­łu­dnie pierw­szy raz go­rącz­ku­je, a wie­czo­rem już nie żyje. Nie­moż­li­we? A jed­nak. To są przy­pad­ki, w któ­rych od­po­wied­nia dia­gno­za i włą­cze­nie le­cze­nia na czas są nie­zwy­kle trud­ne ze wzglę­du na to, jak szyb­ko wszyst­ko prze­bie­ga. I po­wiem Wam, że jest to kosz­mar każ­de­go dy­żu­ran­ta pe­dia­trii. Żeby cze­goś ta­kie­go nie prze­oczyć.

Jak do­cho­dzi do za­ka­że­nia me­nin­go­ko­ka­mi?

Me­nin­go­ko­ki prze­no­szą się dro­gą kro­pel­ko­wą, ich je­dy­nym re­zer­wu­arem jest czło­wiek. Może to być oso­ba cho­ra lub bez­ob­ja­wo­wy no­si­ciel (me­nin­go­ko­ki ko­lo­ni­zu­ją jamę no­so­wo-gar­dło­wą). Okres wy­lę­ga­nia cho­ro­by me­nin­go­ko­ko­wej to 2-10 dni (na ogół 3-4).

Ob­ja­wy in­wa­zyj­nej cho­ro­by me­nin­go­ko­ko­wej

Ob­ja­wy cho­ro­by me­nin­go­ko­ko­wej mogą być zwią­za­ne z roz­wi­ja­ją­cą się sep­są (go­rącz­ka, pla­mi­ca, wstrząs), albo za­pa­le­niem opon mó­zgo­wo-rdze­nio­wych (ZOMR – świa­tło­wstręt, sztyw­ność kar­ku, go­rącz­ka, ból gło­wy, drgaw­ki, za­bu­rze­nia świa­do­mo­ści, prze­czu­li­ca). Czę­sto jed­no współ­ist­nie­je z dru­gim, a ob­ja­wy się mie­sza­ją. Na­to­miast we wcze­snej fa­zie cho­ro­by ob­ja­wy mogą być nie do od­róż­nie­nia od in­nych in­fek­cji ty­po­wych dla dzie­ci (go­rącz­ka, bóle mię­śni, nud­no­ści, wy­mio­ty, roz­draż­nie­nie).

Ale od po­cząt­ku. Za­zwy­czaj mamy zu­peł­nie zdro­we dziec­ko, u któ­re­go po­ja­wia się na­gle go­rącz­ka, cza­sem dresz­cze czy bóle mię­śni. Po 4-6 go­dzi­nach czę­sto ob­ser­wu­je się przej­ścio­wą po­pra­wę, któ­ra nie­ja­ko ma­sku­je na­głe po­gar­sza­nie się sta­nu ogól­ne­go. Na tym eta­pie cięż­ko roz­róż­nić cho­ro­bę me­nin­go­ko­ko­wą od ja­kiej­kol­wiek in­nej cho­ro­by.

Na­stęp­nie może po­ja­wić się wy­syp­ka (na po­cząt­ku nie za­wsze są to od razu wy­bro­czy­ny) i pla­mi­ca – wy­bro­czy­ny wła­śnie. Wy­bro­czy­ny są to pur­pu­ro­we (czer­wo­ne, cza­sem fio­le­to­we) drob­ne pla­my, któ­re nie bled­ną pod uci­skiem. Naj­ła­twiej to spraw­dzić tzw. te­stem szklan­ki – czy­li przy­kła­da­jąc prze­zro­czy­ste szkło i uci­ska­jąc skó­rę.

choroba meningokokowa wysypka

Cza­sem wy­glą­da­ją dość nie­po­zor­nie – do­słow­nie kil­ka drob­nych kro­pek, cza­sem mogą się zle­wać w roz­le­głe zmia­ny krwo­tocz­ne. Bar­dzo nie­po­ko­ją­ce jest szyb­kie na­ra­sta­nie ilo­ści zmian (war­to za­zna­czyć so­bie za­uwa­żo­ne zmia­ny dłu­go­pi­sem, aby wie­dzieć czy to „sta­re” czy już „nowe”. Ich obec­ność jest cha­rak­te­ry­stycz­na dla za­ka­że­nia me­nin­go­ko­ko­we­go, dla­te­go tak waż­na jest ob­ser­wa­cja skó­ry go­rącz­ku­ją­ce­go dziec­ka. Do­dam, że mogą po­ja­wić się wszę­dzie – np. w pa­chwi­nach, lub na po­de­szwach stóp – dla­te­go nie dziw­cie się, że le­karz ba­da­jąc go­rącz­ku­ją­ce dziec­ko bę­dzie je chciał ro­ze­brać do go­la­ska.

Może po­ja­wić się też prze­czu­li­ca skó­ry (dziec­ko nie chce być do­ty­ka­ne, albo zgła­sza, że na­wet de­li­kat­ny do­tyk boli, pie­cze lub jest nie­przy­jem­ny – nie­mow­lę­ta mogą po pro­stu pła­kać przy do­ty­ku – bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­ny jest płacz, któ­ry na­si­la się przy przy­tu­la­niu).

Do ob­ja­wów cho­ro­by me­nin­go­ko­ko­wej dość szyb­ko mogą do­łą­czyć za­bu­rze­nia świa­do­mo­ści, świa­tło­wstręt, sztyw­ność kar­ku u dzie­ci star­szych (jest to je­den z tzw. ob­ja­wów opo­no­wych), a u ma­lusz­ków tęt­nie­nie i uwy­pu­kle­nie cie­miącz­ka.

W związ­ku z za­bu­rze­niem ukrwie­nia koń­czyn mogą być one zim­ne, na­wet sine, a po­wrót ka­pi­lar­ny (czas po ja­kim uci­śnię­ta płyt­ka pa­znok­cio­wa z bia­łej znów się za­ró­ża­wia) wy­dłu­żo­ny >3s. Te za­bu­rze­nia ukrwie­nia mogą pro­wa­dzić do mar­twi­cy – jed­ne­go z po­wi­kłań sep­sy me­nin­go­ko­ko­wej, któ­ra może wy­ma­gać am­pu­ta­cji koń­czy­ny. In­ny­mi czę­sty­mi po­wi­kła­nia­mi są po­wi­kła­nia neu­ro­lo­gicz­ne (pa­dacz­ka, głu­cho­ta, wo­do­gło­wie, po­ra­że­nia ru­cho­we oraz upo­śle­dze­nie roz­wo­ju umy­sło­we­go).

Prze­bieg cho­ro­by pod­su­mo­wu­je mniej wię­cej po­niż­szy sche­mat (źró­dło: Sie­wert B., Stry­czyń­ska-Ka­zub­ska J. Wy­soc­ki J.: In­wa­zyj­na cho­ro­ba me­nin­go­ko­ko­wa, Med Dypl 2017; 3)

Ob­ja­wy po­cząt­ko­we – 4-6 h:

  • ob­ja­wy in­fek­cji gór­nych dróg od­de­cho­wych,
  • go­rącz­ka,
  • nud­no­ści, wy­mio­ty,
  • roz­draż­nie­nie, złe sa­mo­po­czu­cie,
  • bóle mię­śni.

Sep­sa – 7-10 h:

  • ból koń­czyn lub sta­wów,
  • ochło­dze­nie dy­stal­nych czę­ści cia­ła,
  • wy­dłu­że­nie po­wro­tu ka­pi­lar­ne­go >3 se­kund,
  • zmia­na ko­lo­ru skó­ry,
  • wy­syp­ka (wy­bro­czy­no­wa),
  • wstrząs (Spa­dek ci­śnie­nia krwi, przy­spie­szo­ne bi­cie ser­ca, przy­spie­szo­ny od­dech, zmniej­szo­ne od­da­wa­nie mo­czu, wzmo­żo­ne pra­gnie­nie, za­bu­rze­nia świa­do­mo­ści).

ZOMR

  • bóle gło­wy,
  • prze­czu­li­ca skór­na,
  • ob­ja­wy opo­no­we,
  • świa­tło­wstręt,
  • za­bu­rze­nia świa­do­mo­ści, drgaw­ki,
  • ob­ja­wy wzmo­żo­ne­go ci­śnie­nia śród­czasz­ko­we­go (u nie­mow­ląt może to być wy­pu­kłe cie­mię),
  • ogni­sko­we ob­ja­wy neu­ro­lo­gicz­ne.

Oczy­wi­ście, izo­lo­wa­ne wy­stą­pie­nie wy­żej wy­mie­nio­nych ob­ja­wów nie za­wsze bę­dzie zwią­za­ne z cho­ro­bą me­nin­go­ko­ko­wą. Np. u go­rącz­ku­ją­ce­go i wy­mio­tu­ją­ce­go dziec­ka bar­dziej praw­do­po­dob­na jest in­fek­cja ro­ta­wi­ru­so­wa niż me­nin­go­ko­ko­wa. Co wię­cej, u nie­któ­rych dzie­ci po wy­mio­tach, w związ­ku ze wzro­stem ci­śnie­nia w gór­nych par­tiach cia­ła w trak­cie wy­mio­to­wa­nia, mogą się po­ja­wić wy­bro­czy­ny na twa­rzy, a od­wod­nie­nie może cza­sem da­wać do­dat­nie ob­ja­wy opo­no­we w ba­da­niu le­kar­skim. Dla­te­go bar­dzo waż­na jest ob­ser­wa­cja dziec­ka i ca­ło­ścio­wa oce­na pa­cjen­ta. Na­to­miast cza­sem na­wet naj­bar­dziej do­świad­czo­ny le­karz nie jest w sta­nie roz­róż­nić przy­czy­ny cho­ro­by, dla­te­go nie gnie­waj­cie się na swo­ich pe­dia­trów je­śli za­nie­po­ko­je­ni sta­nem Wa­sze­go dziec­ka, nie­po­trzeb­nie wy­ślą Was do szpi­ta­la. Chy­ba le­piej w tę stro­nę niż gdy­by mie­li coś prze­oczyć.

Le­cze­nie cho­ro­by me­nin­go­ko­wej

Jak się le­czy cho­ro­bę me­nin­go­ko­wą? An­ty­bio­ty­kiem. Naj­le­piej ta­kim, któ­ry pe­ne­tru­je do ośrod­ko­we­go ukła­du ner­wo­we­go. Aby le­cze­nie było sku­tecz­ne, musi być roz­po­czę­te jak naj­wcze­śniej. W ra­zie ko­niecz­no­ści le­czy się też ob­ja­wy to­wa­rzy­szą­ce (np. przy nie­wy­dol­no­ści wie­lo­na­rzą­do­wej czy mar­twi­cy koń­czyn).

Kto jest na­ra­żo­ny na za­ka­że­nie me­nin­go­ko­ka­mi?

Za­cho­ro­wać może każ­dy, ale naj­więk­sza za­pa­dal­ność jest wśród nie­mow­ląt. We­dług da­nych Kra­jo­we­go Ośrod­ka Re­fe­ren­cyj­ne­go ds. Dia­gno­sty­ki Bak­te­ryj­nych Za­ka­żeń Ośrod­ko­we­go Ukła­du Ner­wo­we­go (KO­RO­UN) w 2017 roku wy­no­si­ła ona pra­wie 12/100 tys. a po ukoń­cze­niu roku spa­da­ła o po­nad po­ło­wę (ok. 4/100 tys. w 2. i 3. roku ży­cia).

Ogó­łem w 2017 roku w KO­RO­UN po­twier­dzo­no 204 przy­pad­ki in­wa­zyj­nej cho­ro­by me­nin­go­ko­ko­wej, w któ­rych ogól­na śmier­tel­ność wy­nio­sła 18,8%. W przy­pad­ku nie­mow­ląt było to pra­wie 13%, na­to­miast zde­cy­do­wa­nie naj­więk­szą śmier­tel­ność stwier­dza­no u osób po 65. roku ży­cia, bo aż 55,6%! Trud­no jed­nak osza­co­wać w ilu przy­pad­kach nie za­bez­pie­czo­no ma­te­ria­łu do wy­sła­nia do tego ośrod­ka, a co za­tem idzie – ile za­cho­ro­wań było tak na­praw­dę. Ale na­wet je­śli weź­mie­my pod uwa­gę tych 200 – moż­na po­wie­dzieć, że 200 przy­pad­ków to mało w czter­dzie­sto­mi­lio­no­wym kra­ju, ale my­ślę, że dla ro­dzin tych 200 osób to zde­cy­do­wa­nie za dużo.

W 2020 roku w związ­ku z pan­de­mią i zwią­za­ny­mi z nią ob­ostrze­nia­mi licz­ba za­cho­ro­wań na in­wa­zyj­ną cho­ro­bę me­nin­go­ko­ko­wą, po­dob­nie jak na inne cho­ro­by za­kaź­ne zna­czą­co zma­la­ła (w su­mie 99 przy­pad­ków – 41% mniej niż w 2019 i 43% mniej niż w 2018). Nadal naj­więk­sza za­pa­dal­ność była u nie­mow­ląt (5,72/100 tys.) a naj­więk­szy udział mia­ły me­nin­go­ko­ki z gru­py B (56%) przy jed­no­cze­snym wzro­ście udzia­łu se­ro­gru­py W ob­ser­wo­wa­nym w ostat­nich la­tach (2017 – 4,4%, 2018 – 9,8%, 2019 – 11,4%, 2020 – 19,2%)

Do­kład­ne dane epi­de­mio­lo­gicz­ne mo­że­cie zna­leźć tu­taj.

Któ­re se­ro­ty­py do­mi­nu­ją w Pol­sce?

W ostat­nich la­tach za po­nad po­ło­wę przy­pad­ków od­po­wia­da se­ro­typ B. Wcze­śniej, za­nim wpro­wa­dzo­no szcze­pie­nia prze­ciw­ko se­ro­ty­po­wi C w Pol­sce i in­nych kra­jach Eu­ro­py, wła­śnie on do­mi­no­wał. Jed­nak wraz z wpro­wa­dze­niem szcze­pień licz­ba za­cho­ro­wań się zmniej­sza­ła i stwier­dza­no re­la­tyw­nie więk­szy udział se­ro­ty­pu B.

Po­zo­sta­łe se­ro­ty­py są częst­sze w Azji czy Ame­ry­ce, jed­nak za­pew­ne w związ­ku z co­raz więk­szą mo­bil­no­ścią lud­no­ści i po­dró­ża­mi co­raz czę­ściej spo­ty­ka się też A, W135 czy Y. (patrz wy­żej – dane z 2020)

Czy wi­dzia­łam kie­dyś dziec­ko z me­nin­go­ko­ka­mi?

Nie­ste­ty tak. Co wię­cej, mój pierw­szy w ży­ciu sa­mo­dziel­ny dy­żur za­czął się od te­le­fo­nu z bak­te­rio­lo­gii, że w po­sie­wie z krwi na­sze­go dwu­mie­sięcz­ne­go pa­cjen­ta coś ro­śnie i wy­glą­da na Ne­is­se­rię. Nie wy­obra­ża­cie so­bie mo­jej ów­cze­snej pa­ni­ki. Pra­co­wa­łam wte­dy rów­no 3 mie­sią­ce, jesz­cze nig­dy nie ro­bi­łam sa­mo­dziel­nie punk­cji lę­dź­wio­wej i w ogó­le nie wie­dzia­łam co ja mam zro­bić.

Dziec­ko było na szczę­ście w do­brej for­mie, ale tyl­ko dla­te­go, że przyj­mu­ją­cy je wcze­śniej na dy­żu­rze le­karz, nie wie­dząc dla­cze­go wła­ści­wie za­go­rącz­ko­wa­ło, dał mu w ciem­no an­ty­bio­tyk o sze­ro­kim spek­trum dzia­ła­nia. Póź­niej jesz­cze kil­ka razy sty­ka­łam się z me­nin­go­ko­ka­mi, ale w pa­mięć naj­bar­dziej za­pa­dło mi 6-mie­sięcz­ne nie­mow­lę, któ­re nie­ste­ty zmar­ło w cią­gu 23 go­dzin od pierw­szych ob­ja­wów i bo­daj­że 2-la­tek, któ­ry miał za­pa­le­nie opon mó­zgo­wo-rdze­nio­wych po­wi­kła­ne rop­niem mó­zgu.

Dla­te­go gdy ktoś mnie pyta, czy szcze­pić na me­nin­go­ko­ki – nie mam wąt­pli­wo­ści. A kie­dy? Im wcze­śniej tym le­piej! Do­dam, że to 6-mie­sięcz­ne nie­mow­lę nie mia­ło star­sze­go ro­dzeń­stwa ani nie cho­dzi­ło jesz­cze do żłob­ka. Było z mamą w domu.

Szcze­pie­nie prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom

Prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom moż­na się szcze­pić (zaj­rzyj do ak­tu­al­ne­go pro­gra­mu szcze­pień ochron­nych). Nie­ste­ty, do­tych­czas nie po­wsta­ła szcze­pion­ka, któ­ra chro­ni­ła­by nas przed wszyst­ki­mi se­ro­ty­pa­mi.

W Pol­sce do­stęp­ne są szcze­pion­ki:

  • TYL­KO prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom B – 2 pre­pa­ra­ty,
  • TYL­KO prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom C – 2 pre­pa­ra­ty,
  • prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom A, C, W135, Y – 2 pre­pa­ra­ty.

Tak­że, żeby w peł­ni za­bez­pie­czyć sie­bie lub dziec­ko na­le­ży wy­brać szcze­pie­nie mi­ni­mum 2 pre­pa­ra­ta­mi. Wszyst­kie są szcze­pion­ka­mi „za­bi­ty­mi”, a więc od­stęp po­mię­dzy nimi a in­ny­mi szcze­pie­nia­mi z za­sa­dy jest do­wol­ny. Jest je­den wy­ją­tek, ale o nim póź­niej*. Ich sche­ma­ty szcze­pień mogą się wy­dać skom­pli­ko­wa­ne, dla­te­go omó­wię je od­dziel­nie.

Szcze­pie­nie prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom B

Ze wzglę­du na duże ry­zy­ko wy­stą­pie­nia go­rącz­ki i od­czy­nu miej­sco­we­go po tym szcze­pie­niu za­le­ca się jej od­dziel­ne po­da­wa­nie oraz pro­fi­lak­tycz­ne po­da­wa­nie pa­ra­ce­ta­mo­lu po szcze­pie­niu.

Na­to­miast jest to fak­tycz­nie szcze­pion­ka, któ­ra te go­rącz­ki i od­czy­ny „lubi” da­wać. Z ob­ser­wa­cji swo­ich i ko­le­ża­nek mogę po­wie­dzieć, że dzie­ci chy­ba le­piej ją zno­szą je­śli są młod­sze. U Ra­fał­ka po pierw­szych 3 daw­kach NIC się nie dzia­ło, po przy­po­mi­na­ją­cej w 2. roku ży­cia spu­chło mu całe ra­mię (obrzęk ustą­pił po do­bie) a przez kil­ka ty­go­dni miał pod skó­rą wy­czu­wal­ny gu­zek.

Ro­ger, sy­nek Ni­co­li – przy szcze­pie­niu po 2. rż., nie dość, że miał mimo pa­ra­ce­ta­mo­lu go­rącz­kę, to przez 2 dni uty­kał a na­wet uni­kał cho­dze­nia w ogó­le.

Tu na­le­ży się mała ad­no­ta­cja ode mnie – mamy Ro­ge­ra, Ni­co­li lub jak mój sy­nek mówi „mamy-ge­ni­ko­log – czy by­łam prze­ra­żo­na? Oczy­wi­ście! Czy zgło­si­łam to na­szej dok­tor, któ­ra szcze­pia­ła Ro­ge­ra jako NOP? Oczy­wi­ście. Ale czy prze­sta­łam szcze­pić Ro­ge­ra (lub nie chcia­łam szcze­pić mo­je­go ko­lej­ne­go syn­ka Gil­ber­ta?) oczy­wi­ście, że NIE! Szcze­pie­nia, jak każ­dy lek mają dzia­ła­nia nie­po­żą­da­ne, choć na tle in­nych le­ków mają ich sto­sun­ko­wo mniej i są wy­jąt­ko­wo do­brze prze­ba­da­ne. Dla­cze­go zde­cy­do­wa­ły­śmy się o tym z Ali­cją na­pi­sać? Po­nie­waż głów­ny za­rzut do nas, od kie­dy pi­sze­my o szcze­pie­niach #mysz­cze­pi­my (o tych he­re­zjach ro­dem z Youtu­ba, że jeź­dzi­my na wa­ka­cje ze spon­so­rin­gu firm pro­du­kją­cych szcze­pion­ki nie wspo­mi­na­jąc) jest taka – że pi­sze­my do szcze­pie­niach, bo nie wie­my czym jest NOP, za­tem wie­my czym jest NOP (nie­po­żą­da­ny od­czyn po­szcze­pien­ny) – za­rów­no jako le­kar­ki jak i jako mat­ki. I da­lej szcze­pi­my bo chce­my być bab­cia­mi 🙂

Ilość da­wek za­le­ży od wie­ku, w ja­kim ZA­CZY­NA­MY dziec­ko szcze­pić. Za­cząć moż­na już po ukoń­cze­niu 8. ty­go­dnia ży­cia.

  • Je­śli 1. daw­kę po­da­je­my w wie­ku 2-5 mie­się­cy: 3 +1 – 3 daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go w od­stę­pie min. 1 mie­sią­ca + daw­ka przy­po­mi­na­ją­ca w 12.-15. m.ż.
  • Je­śli 1. daw­kę po­da­je­my w wie­ku 3-5 mie­się­cy: 2 +1 – 2 daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go w od­stę­pie min. 2 mie­się­cy + daw­ka przy­po­mi­na­ją­ca w 12.-15. m.ż. (min. 6 mie­się­cy od po­przed­niej)
  • Je­śli 1. daw­kę po­da­je­my w dru­gim pół­ro­czu ży­cia (6-11 mie­się­cy): 2 + 1 – 2 daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go w od­stę­pie min. 2 mie­się­cy + daw­ka przy­po­mi­na­ją­ca w 2 r.ż. (min. 2 mie­sią­ce od osta­niej daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go)
  • Je­śli 1. daw­kę po­da­je­my w 2. roku ży­cia: 2 + 1 – 2 daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go w od­stę­pie min. 2 mie­się­cy + daw­ka przy­po­mi­na­ją­ca 12-23 mie­sią­ce od ostat­niej daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go.
  • Je­śli 1. daw­kę po­da­je­my mię­dzy 2. a 10. ro­kiem ży­cia: 2 daw­ki w od­stę­pie min. 1 mie­się­ca; nie okre­ślo­no po­trze­by po­da­nia daw­ki przy­po­mi­na­ją­cej.
  • Je­śli pierw­szą daw­kę po­da­je­my u dzie­ci od 11. roku ży­cia i do­ro­słych: 2 daw­ki w od­stę­pie min. mie­sią­ca; nie okre­ślo­no po­trze­by po­da­nia daw­ki przy­po­mi­na­ją­cej.

Dru­gi pre­pa­rat jest za­re­je­stro­wa­ny dla osób po 10. r.ż. i ma do­pusz­czal­ne 2 sche­ma­ty:

  • 2 daw­ki w od­stę­pie min. 6 mie­się­cy,
  • 2+1 – 2 daw­ki w od­stę­pie min. 1 mie­sią­ca i 3. daw­ka po upły­wie co naj­mniej 4 mie­się­cy od 2. daw­ki.

Szcze­pie­nie prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom C.

Nie­mow­lę­ta 2.-4. m.ż.: 2+1 – 2 daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go w od­stę­pie min. 2 mie­się­cy + daw­ka przy­po­mi­na­ją­ca w 12.-13. m.ż. min. 6 mie­się­cy od ostat­niej daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go.

Do­ro­śli, mło­dzież i dzie­ci po 4. m.ż. 1 daw­ka. (nie­mow­lę­tom szcze­pio­nym 5.-12. mż. za­le­ca się daw­kę przy­po­mi­na­ją­cą w 12.-13. m.ż. min. 6 mie­się­cy od ostat­niej daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go).

Szcze­pie­nie prze­ciw­ko me­nin­go­ko­kom A, C, W135, Y

Nie­mow­lę­ta 6.ty­dzień – 6. mie­siąc ży­cia 2 + 1 – 2 daw­ki szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go w od­stę­pie min. 2 mie­się­cy + daw­ka przy­po­mi­na­ją­ca w wie­ku 12 mie­się­cy.

Nie­mow­lę­ta 6.-12. mż.: 1 + 1 – 1 daw­ka szcze­pie­nia pod­sta­wo­we­go + daw­ka przy­po­mi­na­ją­ca w wie­ku 12 mie­się­cy. (min. 2 mie­sią­ce od po­przed­niej daw­ki).

Do­ro­śli, mło­dzież i dzie­ci po 1. r.ż. 1 daw­ka.

* w tej szcze­pion­ce no­śni­kiem biał­ko­wym dla po­li­sa­cha­ry­dów N. me­nin­gi­ti­dis jest tok­so­id tęż­co­wy (TT). Dla­te­go o ile to moż­li­we, szcze­pion­ka ta i szcze­pion­ka za­wie­ra­ją­ca TT (szcze­pie­nia prze­ciw­ko tęż­co­wi), po­win­ny być po­da­wa­ne w tym sa­mym cza­sie lub szcze­pion­kę p/me­nin­go­ko­kom na­le­ży po­dać co naj­mniej mie­siąc przed szcze­pion­ką prze­ciw za­wie­ra­ją­cą TT.

Dru­gi pre­pa­rat jest za­re­je­stro­wa­ny dla dzie­ci po 2. r.ż. i ma sche­mat jed­no­daw­ko­wy.

Po­nad­to, oso­bom, któ­re mia­ły bli­ski kon­takt z cho­rym na IchM za­le­ca się pro­fi­lak­ty­kę po­eks­po­zy­cyj­ną – przy­ję­cie an­ty­bio­ty­ku.

Taką pro­fi­lak­ty­kę za­le­ca się w przy­pad­ku:

  • do­mow­ni­ków za­miesz­ku­ją­cych ra­zem z cho­rym,
  • osób bę­dą­cych z cho­rym w kon­tak­cie in­tym­nym (ze wzglę­du na głę­bo­kie po­ca­łun­ki i wspól­ne spa­nie),
  • osób śpia­cych w tej sa­mej sali sy­pial­nej co cho­ry (np. uczniów, stu­den­tów, żoł­nie­rzy),
  • osób, któ­re mia­ły krót­ko­trwa­ły kon­takt z cho­rym, o ile mia­ły one bez­po­śred­ni kon­takt z wy­dzie­li­na­mi z dróg od­de­cho­wych cho­re­go tuż przed i w trak­cie przyj­mo­wa­nia go do szpi­ta­la,
  • osób prze­pro­wa­dza­ją­cych re­su­scy­ta­cję usta-usta, in­tu­ba­cję i od­sy­sa­nie.

Che­mio­pro­fi­lak­ty­ka nie jest za­le­ca­na oso­bom, któ­re piły z tych sa­mych bu­te­lek, uży­wa­ły tych sa­mych sztuć­ców lub ba­wi­ły się tymi sa­my­mi za­baw­ka­mi (na­wet je­śli bra­ły je do buzi) o ile nie za­cho­dzi do­dat­ko­we ry­zy­ko bli­skie­go kon­tak­tu, opi­sa­ne po­wy­żej. Nie sto­su­je się jej rów­nież w przy­pad­ku osób po­dró­żu­ją­cych z cho­rym na IChM w tym sa­mym sa­mo­lo­cie, sa­mo­cho­dzie lub au­to­bu­sie chy­ba, że czas kon­tak­tu wy­no­sił >8 godz.

My­ślę, że w kon­tek­ście tego wszyst­kie­go, co już na­pi­sa­łam, nie zdzi­wi Was, że Ra­fa­łek jest szcze­pio­ny na me­nin­go­ko­ki. I to wszyst­kie se­ro­ty­py. Już na pierw­szej wi­zy­cie szcze­pien­nej, gdy skoń­czył 6 ty­go­dni do­stał pierw­szą daw­kę szcze­pie­nia prze­ciw se­ro­ty­pom A C W135 i Y. Po 2 ty­go­dniach, gdy tyl­ko skoń­czył 8 ty­go­dni, do­stał pierw­szą daw­kę prze­ciw me­nin­go­ko­kom B. Przed każ­dą daw­ką B do­sta­wał pa­ra­ce­ta­mol i jak pi­sa­łam wy­żej oby­ło się bez więk­szych od­czy­nów. Na­to­miast bez­sprzecz­nie dało mi to po­czu­cie spo­ko­ju i bez­pie­czeń­stwa gdy cho­ro­wał. Bo nie mu­sia­łam się bać naj­gor­sze­go.

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021
bakteriemeningokokiprofilaktykaszczepieniaszczepionkizapalenie opon mózgowo-rdzeniowych

17 lutego 2022

13 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa