Kubeczki menstruacyjne

Kubeczki menstruacyjne

Przyznam się Wam, że jest to temat, na który pierwotnie nie chciałam się tu na blogu wypowiadać z kilku powodów:

  1. Sama nigdy kubeczka nie używałam, a nie lubię pisać o czymś na czym się „nie znam”
  2. Wiele producentów/sprzedawców kubeczków menstruacyjnych chciało u mnie „zamówić” taki wpis, a jak wiecie ja nie chcę, żeby ten blog był miejscem komercyjnym reklamującym różne produkty.

I tak unikałam tego tematu i unikałam – miałam nawet swoją spiskową teorię, że ta ilość zapytań w prywatnych wiadomościach o to, co sądzę o kubeczkach menstruacyjnych jest jakimś lobby producentów… W końcu doszłam do wniosku, że chyba przesadzam, bo faktycznie kubeczki są teraz w co drugiej drogerii i rzeczywiście ten temat może Was bardzo interesować. No i w sumie… jestem stanie fachowo Wam odpowiedzieć na to, co Was najbardziej interesuje, a mianowicie:

 

Czy jako lekarze ginekolodzy widzimy jakieś przeciwwskazania do stosowania kubeczków menstruacyjnych i czy to jest bezpieczne?

I to postaram się dziś w tym krótkim wpisie zawrzeć.

 

Ale zanim to zrobię – szybki opis czym w ogóle jest kubeczek menstruacyjny, bo być może (a raczej bardzo prawdopodobnie) wiele z Was nigdy o czymś takim nie słyszało.

Kubeczki menstruacyjne są sylikonowym pojemnikiem w kształcie przypominającym malutki kieliszek (nie chcę „kraść zdjęć” z Internetu, a nie mam własnego aby sfotografować– więc jeżeli chcecie zobaczyć jak wyglądają wpiszcie po prostu w wyszukiwarkę, a znajdziecie tysiące zdjęć).

Ten pojemnik wprowadza się do pochwy w trakcie miesiączki żeby zbierał krew – jest to alternatywa do stosowania dobrze znanych podpasek czy tamponów.

Kubeczek się „nie zużywa” – można jeden stosować wiele lat. Podczas miesiączki powinno się go wyjmować raz na 4-12 godzin, zależnie od nasilenia krwawienia (ale tu plus nad tamponami, które bez dwóch zdań trzeba wymieniać maksymalnie co 8 godzin).

Kubeczek opróżniamy do toalety lub umywalki, myjemy pod bieżącą wodą (tu pewien minus, ponieważ, żeby opróżnić kubeczek „na mieście”  musicie wybierać toalety z umywalką – czyli np. toalety dla osób niepełnosprawnych lub dla rodzin). W niektórych miejscach może to stanowić problem.

Po miesiączce kubeczek powinien być wygotowany we wrzącej wodzie przez kilka minut i przechowywany w bezpiecznym miejscu do kolejnej miesiączki.

Ponieważ kubeczki są z miękkiego silikonu, który dopasowuje się do ścian pochwy oraz zawierają w górnej części grubszą krawędź – to według producentów szansa na przeciekanie krwi poniżej kubeczka (jeżeli jest regularnie opróżniany!)  jest bardzo mała.

Oczywiście warto pamiętać, że każda kobieta ma nieco inną pochwę. Nasze pochwy różnią się nie tylko szerokością czy długością, ale również elastycznością czy kątem nachylenia. Dlatego z mojej perspektywy lekarskiej, u kobiet z szeroką, krótką lub mało elastyczną pochwą kubeczki mogą się nie sprawdzić. Ciężko to jednak stwierdzić zanim kobieta go spróbuje. Dobrze dopasowany kubeczek powinien być zupełnie niewyczuwalny w trakcie noszenia.

Warto też wiedzieć, że kubeczki menstruacyjne mają różne rozmiary. Jeżeli macie problem z dobraniem rozmiaru i kubeczek nie jest dla Was wygodny (a chcecie dać tej metodzie szansę) to mój pomysł jest taki, abyście wzięły kubeczek na wizytę u ginekologa i lekarz może zobaczyć czy dany rozmiar jest dla Was za mały czy za duży. Nie mogę mówić za każdego lekarza, ale zarówno ja, jak i kilka moich koleżanek i kolegów z pracy, których właśnie spytałam, nie mają nic przeciwko).

Dlaczego kobiety decydują się na tę metodę higieniczną podczas miesiączki?

  1. Jest ekologiczna – nie tworzymy opadów w postaci zużytych podpasek czy tamponów.
  2. Jest w długotrwałej perspektywie najtańszą metodą, ponieważ zakupu dokonujemy raz na wiele lat.
  3. U kobiet z mniej nasilonym krwawieniem kubeczek można opróżniać raz na 12 godzin.
  4. U wielu kobiet jest to wygodna metoda ochrony podczas snu.
  5. Jest to dobra alternatywa dla tamponów dla kobiet aktywnych – na basen, podczas ćwiczeń, biegów.

 

Kolejnym argumentem czasami podkreślanym przez producentów lub użytkowniczki jest to, że kubeczki menstruacyjne są bezpieczniejsze od tamponów w kontekście bardzo niebezpiecznego zespołu TSS (toxic shock syndrome) – wiązanego z używaniem tamponów.

To akurat niestety nie jest prawdą i zarówno używanie tamponów jak i używanie kubeczków menstruacyjnych wiąże się z (bardzo niskim, ale jednak) ryzykiem tego groźnego zespołu.

 

Czy zatem uważam, że kubeczki są niebezpieczne? Nie.

Są podobnie bezpieczne jak tampony i nie ma ginekologicznych przeciwwskazań do ich używania, jeżeli kobieta sobie tego życzy. Najważniejszym argumentem za tym jest, że amerykańskie towarzystwo FDA ( The United States Food and Drug Administration– najważniejsza instytucja dopuszczająca leki oraz produkty medyczne do obrotu) po analizie wielu badań naukowych określiła kubeczki menstruacyjne jako bezpieczne.

Jedno ograniczenie jakiego się doszukałam to to, że nie zaleca się stosowania kubeczków menstruacyjnych u kobiet, które nie rozpoczęły jeszcze współżycia jeżeli zależy im na zachowaniu nienaruszonej błony dziewiczej.

Zatem jeżeli uważacie, że kubeczki to coś dla Was to nie tyle namawiam co informuję, że medycznie rzecz biorąc są one dobrą alternatywą dla tamponów i podpasek.

118 komentarzy

  1. Osobiście nie przekonuje mnie ta metoda, dla mnie jest troche niehigieniczna . Co jesli nie ma umywalki w kabinie w publicznej toalecie? A jak wyleje zawartość podczas wyjmowania? Samo noszenie w sobie tylko godzin zawartości jest dziwne. #tamponteam 😀

    • “Samo noszenie w sobie tylko godzin zawartości jest dziwne. #tamponteam” a noszenie tamponu tyle godzin w sobie nie jest dziwne? 😉
      kubeczki są bardziej higieniczne, można się do tego przygotować i mieć ze sobą butelke z wodą lub po prostu wytrzeć papierem 🙂
      natomiast tampony i podpaski są bielone chlorem, mogą zawierać przez to rakotwórcze substancje. W dodatku są bardzo nieekologiczne/ Polecam zapoznać się z tematem, sama na początku byłam przeciw – teraz nie wiem jak wcześniej mogłam używać podpasek czy tamponów.
      Pozdrawiam

    • Krew menstruacyjna w kubeczku nie ma kontaktu ze środowiskiem zewnetrzym więc się nie utlenia czyli krótko mówiąc : nie psuje się. Dlatego można go nosić bez obaw do 12 godzin. Wyobrażasz sobie noszenie tampona w pochwie przez 12 godzin? Ja nawet nie chce sobie tego wyobrażać. Wiec może trzeba najpierw zaczerpnąć trochę wiedzy 🙂

  2. A mnie właśnie przekonało.. jest o wiele wygodniejszą opcja.
    Skusiłam się na promocję rossmannowego kubeczka, mam rozmiar S, bo M wydawała się za duza.
    Mimo, że trzeba na początku przy wkładaniu trochę się nagimnastykować, żeby nie uwierało, przy kolejnej próbie wychodzi to o wiele zręczniej.
    Będąc w publicznej toalecie zawsze można pamiętać, żeby mieć przy sobie chociażby mała buteleczkę wody do opłukania kubeczka (a nie takie rzeczy znajduję się w damskiej torebce 🙂 )
    Tampony czy podpaski w tym momencie są dla mnie o wiele bardziej nie higieczne. Tutaj ta krew jednak nie jest tak na ‘widoku’. Po kilku godzinach przy używaniu tamponu czy podpasek też powstaje nie przyjemny zapach, tu tego nie odczuwam.
    A i z kolejną miesiączkom zauważyłam, że się skróciła, gdzie zwykle z ostatnimi plamieniami trwało to ok. 7 dni, tak teraz 4 dni i już jest po wszystkim, wszystko ‘spływa’ do końca.
    Ja ze swojej strony na pewno będę polecać. Jest taniej i ekologicznej, no i przede wszystkim wygodniej.

  3. Uzywam takiego kubeczka od 3 miesiecy, i jestem bardzo zadowolona. Prawda jest to, ze pierwszy raz z kubeczkiem byl dosc dziwny, nie moglam go dobrze ´zainstalowac´ i musialam wracac do tolaety na ´poprawke´pare razy. Mozna tez przyciac koniec kubka, ktory sluzy do wyciagania go z pochwy. Mi uciecie 2mm bardzo pomoglo.
    Jest to moim zdaniem duzo higieniczna opcja, nie ma nieprzyjemnego zapachu, ktory pojawia sie rowniez z tamponami… Jest duzo wygodniej podczas uprawiania sportow, z racji tego, ze kubek sie zassysa i nie przemieszcza sie, jak to czasami dzieje sie z tamponami.

  4. Kupiłam sobie kubeczek, ale mąż namówił mnie żeby spytać lekarza czy to bezpieczne. Pytałam kilku lekarzy ginekologów i nawet nie wiedzieli co to jest kubeczek menstruacyjny. Twierdzili, że takich rzeczy ich nie uczą. Czy to prawda? Bo jestem bardzo zawiedziona ich wiedzą.

    • Na pewno nie uczą tego na studiach lekarskich. Ale z drugiej strony nikt na nich nie mówi że są podpaski i tampony 😉

  5. Używam kubeczka już od prawie dwóch lat i nie wyobrażam sobie powrotu do innych metod.
    W podpaskach przeszkadzał mi zapach i przesuwanie się, a tampony było koszmarnie wyciągać gdy były zbyt suche, a trzeba je dosyć często wymieniać.
    Przez większość dni okresu kubeczek zakładam rano i opróżniam wieczorem, jedynie pierwszego dnia muszę opróżnić w środku dnia (udało się w pracy znaleźć toaletę z umywalką w środku, więc nie ma problemu).

    Dodam tylko, że warto się nie zrażać jeśli pierwszy kubeczek nie działa ok. Pierwszy jaki kupiłam (Meluna M Classic) nie chciał mi się prawidłowo otworzyć przy zakładaniu przez co przeciekał. Poczytałam trochę w necie i kupiłam twardszy i większy (Meluna L Sporty) i ten jest idealny. Po pierwszych kilku testowych razach, aplikacja zajmuje tyle co włożenie tamponu 🙂
    Zdecydowanie też polecam wybrać jakiś intensywny kolor, bo na nim nie widać przebarwień.

  6. Ja zaczęłam używać kubeczki w tym roku i jestem zachwycona! Tamponów nie lubię, bo mnie zawsze stresuje fakt że może się sznureczek urwać (stereotypiara ze mnie 😂😂)
    W podpasce nieprzyjemne uczucie mokrości
    A w kubeczku czuje się choćbym nie miała okresu 🙂

  7. A czy ważne jest z jakiego tworzywa jest zrobiony? Ceny wahają się od kilku zł do 150 :/ Zastanawjam się skąd ta różnica.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*