Loading...

2 sierpnia 2022

3 min.

O tym, jak ważna jest pozycja dziecka przy karmieniu piersią

Czy wie­dzia­łaś, że pra­wi­dło­wa tech­ni­ka i po­zy­cja przy kar­mie­niu dziec­ka (obo­jęt­nie czy pier­sią czy bu­tel­ką) po­zwa­la unik­nąć krztu­sze­nia i za­le­wa­nia mle­kiem oraz po­ły­ka­nia du­żej ilo­ści po­wie­trza przez dziec­ko?

Alicja Jaczewska

Do po­rad­ni pe­dia­trycz­nej zgła­sza się mama z 4-mie­sięcz­nym chłop­cem, u któ­re­go – jak mówi – po­dej­rze­wa re­fluks. W wy­wia­dzie od kil­ku ty­go­dni chło­piec wię­cej ule­wa, jest nie­spo­koj­ny, ma wzdę­cia. Do­dat­ko­wo mama po­da­je, że w cią­gu dnia po chwi­li od roz­po­czę­cia kar­mie­nia za­czy­na się de­ner­wo­wać, wy­plu­wa pierś, pła­cze, w związ­ku z czym kar­mie­nia dzien­ne trwa­ją 1-2 mi­nu­ty.

Mama pró­bo­wa­ła wyż­sze­go uło­że­nia w trak­cie kar­mie­nia (po­zy­cja pół­sie­dzą­ca), ale pro­blem co­raz bar­dziej się na­si­la. W nocy chło­piec zja­da tro­chę chęt­niej. Nie­ste­ty w związ­ku z trud­no­ścią w kar­mie­niu za­czął wol­niej przy­bie­rać na ma­sie cia­ła.

Pe­dia­tra: A czy nie za­uwa­ży­ła Pani, żeby w trak­cie kar­mie­nia, gdy sy­nek od­ry­wa się od pier­si, mle­ko try­ska­ło?*

Mama: Nie, chy­ba nie. Cza­sem leci, ale nie ja­koś bar­dzo.

Pe­dia­tra zba­dał dziec­ko – w ba­da­niu przed­mio­to­wym poza nie­co wzdę­tym brzusz­kiem nie stwier­dził nie­pra­wi­dło­wo­ści – po czym po­pro­sił mamę o na­kar­mie­nie ma­lu­cha w trak­cie, gdy wziął się za uzu­peł­nia­nie do­ku­men­ta­cji.

Mama „po­sa­dzi­ła” so­bie chłop­ca na ko­la­nach (po­zy­cja pół­sie­dzą­ca) bo­kiem do sie­bie, od­wró­ci­ła głów­kę chłop­ca w stro­nę pier­si i po­da­ła mu pierś. Pe­dia­tra od razu sko­ry­go­wał uło­że­nie dziec­ka – prze­krę­ca­jąc chłop­ca brzu­chem do brzu­cha mamy i przy­po­mniał, że w trak­cie kar­mie­nia ucho, bark i bio­dro dziec­ka mu­szą być w jed­nej li­nii, gdyż przy gło­wie ob­ró­co­nej do boku dużo trud­niej się po­ły­ka i ła­twiej o za­krztu­sze­nie.

Ku zdzi­wie­niu mamy chło­piec jadł spo­koj­nie ok. 6-7 mi­nut, po czym za­snął przy pier­si.

W uzu­peł­nio­nym wy­wia­dzie w nocy mama kar­mi­ła chłop­ca na le­żą­co – na boku, więc już w po­praw­nej po­zy­cji.

Le­karz za­le­cił ko­rek­tę po­zy­cji przy kar­mie­niu i kon­tro­lę w ra­zie utrzy­my­wa­nia się pro­ble­mów z kar­mie­niem. Po ty­go­dniu mama umó­wi­ła te­le­po­ra­dę, pod­czas któ­rej po­in­for­mo­wa­ła, że za­rów­no trud­no­ści w kar­mie­niu, jak i do­le­gli­wo­ści „brzusz­ko­we” cał­ko­wi­cie mi­nę­ły.

Pa­mię­taj, że przy tzw. „pro­ble­mach brzusz­ko­wych”– wzdę­ciach, nie­po­ko­ju, prę­że­niu a tak­że kol­kach nie­mow­lę­cych, jed­nym z pierw­szych za­le­ceń jest kon­tro­la spo­so­bu kar­mie­nia – za­rów­no u dzie­ci kar­mio­nych pier­sią, jak i bu­tel­ką. Pra­wi­dło­wa tech­ni­ka po­zwa­la unik­nąć krztu­sze­nia i za­le­wa­nia mle­kiem w trak­cie kar­mie­nia oraz po­ły­ka­nia du­żej ilo­ści po­wie­trza.

*Hi­per­ak­tyw­ny wy­pływ mle­ka może rów­nież da­wać je­den z naj­bar­dziej ko­ja­rzo­nych z re­fluk­sem ob­ja­wów – nie­po­kój, płacz i od­ry­wa­nie się od pier­si po chwi­li od roz­po­czę­cia kar­mie­nia. W przy­pad­ku hi­per­ak­tyw­ne­go wy­pły­wu jest to zwią­za­ne z tym, że w mo­men­cie wy­dzie­le­nia oksy­to­cy­ny, mle­ko wy­pły­wa pod ci­śnie­niem – „try­ska”, co może utrud­niać dziec­ku po­ły­ka­nie, po­wo­do­wać za­le­wa­nie się mle­kiem i krztu­sze­nie. W ta­kim wy­pad­ku po­moc­ne mogą być po­zy­cja bio­lo­gicz­na (na­tu­ral­na) oraz od­pusz­cze­nie nie­wiel­kiej ilo­ści mle­ka w pie­lusz­kę ce­lem uspo­ko­je­nia wy­pły­wu.

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2022
historie z gabinetukarmienie piersią

2 sierpnia 2022

3 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa