Rozstępy w ciąży

Rozstępy w ciąży

„Pani doktor czym się smarować żeby nie mieć rozstępów w ciąży?”

To pytanie zadaje mi przynajmniej połowa pacjentek. Kiedyś miałam kilka swoich „ulubionych” kremów i olejków, które polecałam… bo polecały mi je pacjentki.
Często mówiły „opłacało się stosować ten krem całą ciążę” – niech Pani doktor zobaczy nie mam ani jednego rozstępu.

Pracując w Londynie, kobiety zarzekały się wręcz na niemalże magiczne działanie jednego z olejków dostępnych w każdej drogerii.

Nigdy się jakoś bardziej nie zastanawiałam czy te kremy i olejki działają… Bo umówmy się – rozstępy to nie jest medyczny problem. Jest to problem estetyczny.
Jest to problem, który dotyczy od 50 do 90% kobiet – te różnice procentowe wynikają z rasy.
W naszej białej populacji rozstępy po ciąży pojawiają się u nieco ponad połowy kobiet.

Sama będąc w ciąży smarowałam się bardzo skrupulatnie kilkoma różnymi kremami. Rano mniej tłusty, aby móc szybciej się ubrać, a wieczorem po kąpieli jakiś tłusty specyfik. Mieliśmy wręcz taki rytuał, że brzuch smarował mi mój mąż. To było jego zadanie i pamiętam, że o dziwo nigdy nie odmówił. 😉

Moja mama natomiast mi mówiła, że nieważne czy będę się smarować czy nie, rozstępów nie będę miała, bo ona nie miała, babcia nie miała:
„Nicolka to jest genetyczne.”

Rozstępów po ciąży nie miałam, ale rodzi się pytanie – czy nie miałam ich, bo naprawdę codziennie się kremowałam? Czy nie miałam ich, bo tak czy siak bym ich nie miała?!

Przyznam się wam, że przez dłuższy czas tego tematu nie zgłębiałam. Aż kilka miesięcy temu trafiłam przypadkowo przeszukując bazę prac naukowych na Pubmed na metaanalizę Cochrane na temat rozstępów w ciąży.

Cochrane Library to taka najbardziej rzetelna instytucja, która analizuje różne prace naukowe i potem scala je w jedną wielką całość nazywaną „Cochrane Review”– ogólnie słowa napisane przez Cochrane można uznać za takie najbardziej rzetelne i prawdziwe.

No i jesteście ciekawi co mówi na temat rozstępów w ciąży?

Stosowanie specjalistycznych preparatów na skórę mających zapobiegać rozstępom (kremów, olejków) nie zapobiega ich powstawaniu.

http://www.cochrane.org/CD000066/PREG_topical-preparations-for-preventing-stretch-marks-in-pregnancy

Kobiety, które mają „genetycznie” zapisane, że będą miały rozstępy są to często osoby, które również jako nastolatki miały rozstępy podczas skoków wzrostowych – niezależnie od tego, czym będą smarować skórę podczas ciąży, prawdopodobnie rozstępom nie zapobiegną.
Nie chcę nikogo „dołować”, ale chcę wam zaoszczędzić setki złotych. Według obecnej wiedzy medycznej drogie, „specjalistyczne” specyfiki na rozstępy działają identycznie jak zwykły, neutralny krem za powiedzmy 5 zł lub oliwka dla dzieci.

Czy ja mówię, że macie się nie smarować? Zdecydowanie macie się smarować.
Skóra na brzuchu się rozciąga i niepokremowana po prostu swędzi. Regularne nawilżanie skóry zdecydowanie zapobiega swędzeniu, ale jak widać w załączonej pracy naukowej, NIE zapobiega rozstępom.

Czy jest zatem coś co można zrobić, aby nie mieć rozstępów?

Nie ma idealnej „recepty”. Jest natomiast kilka czynników, które zwiększają szanse na rozstępy:
1. Młody wiek matki (poniżej 25 lat).
2. Otyłość przed ciążą.
3. Zwiększony przyrost masy ciała w ciąży (powyżej 15kg).

Idąc tym torem myślenia można zalecić “odwrotność” i to zapobiegałoby rozstępom.

Trudno zalecić „starszy” wiek. Będąc już w ciąży swojego wieku nie zmienimy, ale kontrola masy ciała to zdecydowanie czynnik, nad którym możemy „zawalczyć”.

No to chyba tyle.
Podsumowując: recepty na rozstępy nie ma. Kremujemy się, ale wcale nie muszą być to kremy z najdroższej półki i dbamy o zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną w ciąży, aby utrzymać naszą wagę w normie.
Tylko tyle możemy zrobić.

 

Ps. Znajdzie się pewnie pewna grupa z was, która powie „co ta mamaginekolog gada… ja stosowałam krem XYZ i nie mam ani jednego rozstępu”. A ja wam na to powiem: „to świetnie, ale skąd wiesz, że jakbyś go nie stosowała to byś miała rozstępy?” 🙂

251 komentarzy

  1. Święte słowa powstaniu rozstępów nie jesteśmy w stanie zapobiec. Natomiast jesteśmy w stanie zmniejszyć je w pewnym stopniu kosmetykami jeśli już się pojawią i póki mają czerwone zabarwienie.

  2. A co jesli w trakcie ciazy pojawia sie rozstepy na brzuchu i nagle pojawiaja sie na nich male krostki ktore strasznie swedza? Czy ktoras z was tak miala? Jestem w 20tc i cos takiego pojawilo mi sie wczoraj. Nawilzam brzuch 2 lub 3 razy dziennie ale to nie pomaga.

  3. Ja mysle ze to chyba kwestia genow… moja zona nie miala ani jednego rozstepu… a jest bardzo szczupla, ja z kolei jako facet mam rozstepy po tyg na silowni..

  4. A ja jako kosmetolog smarowalam sie roznosciami przez cala ciaze. Od poczatku. No dobrze, od kiedy przestalam cierpiec na poranne mdlosci i wrocilam do zycia. A rozstepy posypaly sie od 38tyg na maksa. Jestem w 39 i w giga szoku jak to jest możliwe. Niestety wychodzi na to, ze nie mamy na to wplywu. Pociesza mnie fakt “wyzszego celu” i metod, ktorymi jestem w stanie je zredukowac pozniej w gabinecie. Choc nie ukrywam, ze jestem rozczarowana swoja skora.

    • Też jestem kosmetologiem. Na mojej Uczelni od razu rozwiali wątpliwości na temat zbawiennego wpływu smarowideł na rozstępy i cellulit. Moja koleżanka miała dokładnie taką sytuację jak Ty, 2 tygodnie przed porodem pojawiły jej się ogromne rozstępy.

    • Dziewczyny! Ja też jestem po dwóch ciążach i też mam rozstępy. To normalne, przecież w końcówce ciąży nasze brzuszki najbardziej rosną. No może szczęśliwe są te mamuśki, które urodziły kruszynki po 3 kg 😉 Ale moi synkowie – 4100 i 4740 g musieli mi rozciągnąć skórę i wdusić moje jelita gdzieś w okolice mostka haha. Dlatego też mamy rozstępy po ciąży. Grunt, żeby nie siedzieć bezczynnie i narzekać, jak to nam źle z rozstępami 😉

  5. Moja mama miała straszne rozstępy. Cały brzuch pełno pełno do dziś je ma. Ja smarowałam się i mam jeden maciutki koło pępka ze go nie widać ☺️Dodam ze jak dorastałam to nabawiłam się rozstępów na pośladkach

  6. Myślę, że z rozstępami jednak trzeba działać na różne sposoby – odpowiednie nawodnienie, odpowiednia dieta, regularne masaże. Do tego jeszcze właśnie odpowiedni krem. Jestem nadal w trakcie poszukiwań, ale ostatnio usłyszałam o takim kremie jak Strialys, ale chyba można go dostać tylko w internecie, bo ani w aptece ani w drogerii nikt o nim nie słyszał. A czytałam o nim trochę i ma całkowicie naturalny skład… A rośliny w nich użyte są naprawdę super. Zastanawiam się właśnie nad tym, czy by go nie kupić.

    • Sama korzystałam ze Strialysa, jak byłam w ciąży. Szczerze mówiąc w mojej rodzinie rozstępy były bardzo częste i chyba każda ciąża się na tym kończyła, że nic nie dawało. A u mnie jak nie było rozstępów, tak nadal nie ma! Znaczy mam jeszcze z czasów nastoletnich, ale te też się zmniejszyły od Strialysa. 😉

      • O, to jest ciekawe, co piszecie i chyba się napaliłam na ten Strialys. 😀 Gdzie właściwie można dostać ten krem?

    • fajnie, że działa, ale ta cena jest troszkę wysoka…. są jakieś promocje na niego czy coś? :/

  7. Ja żałuje, że nie używałam w czasie ciąży olejku bio oil, ale dopiero dowiedziałam się o nim po ciąży i musiałam zacząć, bo powstały mi rozstępy. na szczęście moja skóra z czasem zaczęła się ujędrniać i rozstępy ginąć.

  8. Hej moja zmora byly rozstepy ciazowe!!!!mialam je na piersiach, na udach I troche na brzuchu! Na szczescie zaufalam Pani ktora sprzedawala krem z baobabem I jestem przeszczesliwa!!!!rozstepy zniknely a zapach kremu jest tak piekny ze uzywam go caly czas do pielegnacji ciala!!! Dzieki Pani Idze pozbylam sie problemu rozstepowego! Podsylam kontakt bezpośredni do tej cudownej osoby- Iga Poterała!!!!

  9. smarowałam się jak głupia 😉 wszystkim co się dało – najdroższe kremy i olejki 😉 i wszystko bylo dobrze do 7 msc. potem w ciagu 1msc (urodzilam w 35tc) caly brzuch pokryl sie rozstepami. życie 😉

  10. No nie wiem. Moja mama ma całe ciało pokryte rozstępami po ciąży. Ja też mam pełno rozstępów po okresie dojrzewania. Teraz jestem w 37 tygodniu ciąży i od początku codziennie jestem smarowana olejkami babassu, migdałowym, z makadamii oraz kilkoma rodzajami naturalnych balsamów, na zmianę, żeby było różnorodnie (też zaangażowałam męża i jest super, mam codziennie kilka minut relaksu i masażu w jednym:)) i na razie pojawiły mi się 2 małe rozstępy na biodrach, w miejscu gdzie akurat mąż nie zawsze dobrze wszystko rozsmarował. I tyle. Może i nie trzeba stosować specjalistycznych preparatów, ale samo smarowanie się zmienia już bardzo dużo.

  11. a czy są jakieś składniki w pożywieniu, na których jedzeniu można się skupić, żeby wzmocnić skórę?

  12. Hmm…trochę przeczę tym badaniom 😉 jako nastolatka w okresie tegoż skoku wzrostowego “”nabawiłam się” całej masy rozstępów (będących dla mnie wówczas źródłem totalnej rozpaczy) dlatego też gdy zaszłam w ciążę przerażona wizją powtórki z rozrywki od początku smarowałam się dwa razy dziennie bądź olejkiem migdałowym bądź czystym masłem shea… i nowych rozstępów zero, zarówno po pierwszej jak i po drugiej ciąży. Może więc jednak w tym nawilżaniu i ujędrnianiu coś jest? 🙂

  13. Czytając komentarze utwierdzam się w przekonaniu że mnóstwo ludzi ma problem z czytaniem ze zrozumieniem…dziękuję Nikola za rzetelny i zwięzły artykuł

  14. Moja mama nie miała po ciąży ani jednego rozstępu. Od niej właśnie usłyszałam, ze jest to uwarunkowane genetycznie i czy będę sie smarować czy nie rozstępy sie u mnie nie pojawia. W pierwszej ciąży smarowałam sie najzwyklejszym krążkiem Nivea. W drugiej ciąży ze względu „na zagrożenie” miałam totalny zakaz dotykania brzuszka, także nie było mowy o jakimkolwiek smarowaniu. Po pierwszej jak i drugiej ciąży rozstepow brak! W moim przypadku genetyka „zrobiła” swoje 🙂

  15. Świetnie napisany artykuły. Dodatkowo poparty badaniami. Niestety czytelniczki nie za bystre. I tak wszystko zejdzie do tematu cudownego mazidła na wszelkie problemy. Przecież to rynek wart miliony. Wszędzie pojawia się naciągacze

  16. Mam 28 lat. Ja się smarowałam różnymi kremami myśląc, że jak w ciąży nie będę mieć rozstępów to po też nie. Przejmowalam się nimi. Oczywiście zrobiły się już kilka dni po porodzie. W związku z tym, że długo czekaliśmy na nasze maleństwo jakoś widok rozstępów mnie nie ruszył. Córcia ma już 7m, ja pełno rozstępów wszędzie. Jestem z nich dumna, bo przypominają mi o ciąży i cudzie narodzin 🙂 Kochajmy się takie, jakie jesteśmy 🙂

  17. Planujemy z mężem pierwszy wypad pod namiot. Ten wpis bardzo mi się przydał

  18. A możesz powiedzieć jaki jest prawidłowy sposób aplikacji kremu? Jedni piszą o kolistych ruchach z dołu do góry, inni żeby w ogóle nie dotykać bo wywoła się skurcze, ewentualnie że można wklepywac krem lub olejek…. I już sama nie wiem jaka prawda:(

  19. ja w pierwszej ciąży się nie smarowałam niczym, bo byłam jakoś przekonana, że ten problem mnie nie dotyczy. Po tym, jak rozstępy mi się porobiły – nie duże co prawda, ale zawsze – to przy drugiej ciąży już sobie zakupiłam krem, strialys, i zaczęłam pod koniec ciąży używać. Rozstępy mi się pokazały, ale bardzo ładnie po tym kremie mi poznikały. Nie wiem szczerze czego to jest zaleta, ale wydaje mi się, że kremy w jakims stopniu działają, albo chcoiaż ten mój

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*