Dlaczego warto spać bez majtek?

Dlaczego warto spać bez majtek?

W dzisiejszym artykule chce Was przekonać do (ginekologicznych, ale nie tylko) zalet spania bez bielizny.
Pewnie najłatwiej byłoby mi zacytować jakąś wielką pracę naukową na dziesiątkach tysięcy badanych kobiet, u których udowodniono, że spanie bez majtek zmniejsza ryzyko infekcji intymnych.
Niestety takich badań nie ma. Podobnie jak nie ma badań czy noszenie czapki zimą w klimacie jaki mamy u nas w kraju, zapobiega infekcjom górnych dróg oddechowych – ale chyba do tego przekonywać was nie muszę.
Także z tymi majtkami pod piżamą lub koszulą nocną jest trochę tak jak z brakiem czapki zimą – wszystkie babcie to wiedzą, a wszystkie nastolatki „wiedzą lepiej”.

I myślę, że dokładnie tu jest tak zwany pies pogrzebany – sama jako dziecko spałam bez majtek pod piżamą – tak mama kazała. Przyszła pierwsza miesiączka, pierwsze samodzielne wypady z koleżankami do drogerii, pierwsze nocowania poza domem, kolonie – i stwierdziłam, że spanie w majtkach jest po prostu dużo bardziej „cool” i modne – nie chce być inna od moich koleżanek. Podobnie „cool” wydawało mi się kupowanie wkładek higienicznych i noszenie ich na co dzień.
Po pierwsze miałam panikę, że dostanę niespodziewanie miesiączki, a po drugie TV zrobiło mi istne pranie mózgu – chcesz być higieniczna noś wkładki higieniczne w dzień i nocy.

(Za moich nastoletnich czasów mówiło się „cool” – teraz pewnie slang nastoletni jest nieco inny być może się mówi „wporzo” lub „spoko” – bo chyba już nie mówi się „w dechę?”. Jakby nie było, myślę, że ten mechanizm potrzeby bycia fajnym a zarazem nie bycia innym od rówieśników pozostał i pozostanie na zawsze…)

Mając około 18-20 lat zaczęłam mieć nawracające infekcje intymne, zawsze miałam bardzo otwarty związek z mamą jeżeli chodzi o takie tematy i tu wielki ukłon dla mamusi, która od razu mi powiedziała – „dziecko jak ty możesz spać w tych gaciach, daj JEJ pooddychać”.

Ja, wyróżniona uczennica z biologii, studentka medycyny – wiedziałam swoje.
Co ta matka gada – „oddychają to płuca, a nie srom” – daj mi matko spokój – jak to mam spać bez gaci?! Zwariowałaś!

Gdzieś dopiero na trzecim roku studiów, kiedy niespodziewanie bardzo polubiłam zajęcia z mikrobiologii – zrozumiałam o co tej mojej mamie chodziło. Nie chodzi o żadne oddychanie – chodzi o dostęp do powietrza i WIETRZENIE – ba można to nawet nazwać suszeniem.

Błona śluzowa pochwy oraz gruczoły znajdujące się w pochwie, przedsionku pochwy oraz w okolicach szyjki macicy – produkują śluz. To normalne. Ten śluz pełni wiele funkcji – po pierwsze sam fakt, że wciąż się produkuje i „wypływa” – jest mechanizmem samooczyszczenia się pochwy. Poza tym, jeżeli nasze okolice intymne są dotykane (czy to w kontekście zbliżenia intymnego czy po prostu przez kawałek materiału tudzież wkładki higienicznej) to tego śluzu będzie produkowało się WIĘCEJ. Tak to po prostu działa. Więc, jeżeli nie macie na sobie majtek a tym bardziej wkładki – to tego prawidłowego śluzu produkuje się mniej.

Zatem kobiety, które używają argumentu – że muszą nosić majtki w nocy lub wkładki w ciągu dnia – „bo mają zawsze tak bardzo dużo śluzu” – mają go tak dużo najprawdopodobniej dlatego, że to jest reakcja ich sromu i pochwy na ciągły dotyk materiału.
Nie odważyłabym się wam tego pisać – gdyby nie to, że w ostatnich dniach dostaje nie kilka a SETKI wiadomości od kobiet:
„Nicola nie do wiary! Miałaś rację – zaczęłam w nocy wietrzyć, a w dzień nie noszę wkładek i śluzu jest mniej, uczucie że mam infekcję zniknęło!”.

Z resztą bardzo często kobiety, które myślą (i przychodzą z tym do ginekologa, że mają infekcje intymną – mówią „mam upławy” mają tak naprawdę zdrową wydzielinę – mają jej po prostu więcej.
Jak odróżnić upławy od zdrowej wydzieliny?
Po pierwsze wydzielina nie ma nieprzyjemnego zapachu, po drugie jest przeźroczysta, delikatnie biała lub delikatnie kremowa.
Jeżeli jest – żółta, zielona, pianista, ma nieprzyjemny zapach lub tworzy „skorupę” (wiem, wiem jak to brzmi… ale taka prawda) na majtkach – to jest to nieprawidłowa wydzielina.
Prawidłowa wydzielina na bawełnianych, przewiewnych majtkach wyschnie pozostawiając taki jakby „zaciek”.

(Słyszałam też tekst – „Wstyd mi nie nosić wkładek, że mąż (mama) zobaczy moje brudne majtki przy praniu…” jakby Wam to powiedzieć… to jest ludzkie. To tak jakby wam było wstyd za to, że macie katar czy łzy – ale trochę zeszłam z tematu)

Wróćmy na chwilę do mikrobiologii – każdy organizm żywy – czy to człowiek czy to drobnoustrój jak grzyb czy bakteria – do przetrwania i rozmnażania się potrzebuje wody (H2O) – część bakterii i grzybów, która są ewolucyjnie nauczone do przeżycia w warunkach kiedy nie ma stałego dostępu do wody – tworzy tak zwane przetrwalniki (bakterie i grzyby, które mamy w okolicach intymnych takich przetrwalników nie tworzą).
Więc w momencie kiedy zabierzemy im wilgotność one giną.
Jedną ze skuteczniejszych metod usuwania bakterii z różnych powierzchni jest suszenie – przez wiele lat specjalne urządzenia zwane suszarkami medycznymi istniały w wielu przychodniach i szpitalach, aby w ten sposób sterylizować sprzęt medyczny. Zostały one obecnie zastąpione przez autoklawy – ponieważ są one jeszcze skuteczniejsze, ale to już trochę wykracza poza mój artykuł o spaniu lub nie spaniu w majtkach 😉

Do czego w ogóle dążę – do tego, że jeżeli nasze okolice intymne mają kontakt z powietrzem w nocy to dzieją się następujące rzeczy:

1. Produkuje się mniej śluzu (bo nie ma ciągłego dotyku).
2. Śluz, który się wyprodukuje i wydzieli, szybko schnie bo jest „wietrzony”.
3. W warunkach nazwijmy to wprost „mokrych” nasze bakterie i grzyby z pochwy mogą do woli się namnażać, a w warunkach „suchych” nie mają takiej możliwości.

Takie nocne wietrzenie zmniejsza populację bakterii i grzybów w okolicach intymnych, co więcej te „niedobre” bakterie, które dostają się z odbytu do okolic pochwy (Tak, tak! U każdej z was tak się dzieje…) mają dużo trudniejszą (suchą) drogę – jeżeli nie macie na sobie wkładki lub majtek.

Część z was, może pomyśli sobie –
„Nicola, toż to takie logiczne – dlaczego mój ginekolog mi o tym nie powiedział, a mam infekcje intymną kilka razy w roku!”

Moja odpowiedź brzmi – przyznaje się bez bicia, że ja też do niedawna o tym nie mówiłam pacjentkom BO:
nie pomyślałam, że tyle kobiet śpi w majtkach i tyle kobiet chodzi na co dzień (a nawet śpi) z wkładką.

Poza tym to nie jest coś o czym się mówi na studiach – nie ma wykładu o tym, czy nosić majtki czy nie w nocy. Niechcący to jakby taka tajemna wiedza.

Z resztą – prawda jest taka, że nie namawiam Was do wydania pieniędzy na leki, które mają magicznie Wam pomóc, nie namawiam Was do czegokolwiek co mogłoby wam zaszkodzić… namawiam Was do próby czegoś co jest zupełnie darmowe… i co więcej podobno (efekt uboczny) bardzo zbliża partnerów.

Część z Was może powie zupełnie co innego –
„Co za bzdury, ja śpię w majtkach, nosze wkładki a nigdy nie miałam infekcji”

No i super – Ty jesteś wyjątkowa – bo zdecydowana większość kobiet miewa infekcje okolic intymnych.
To nie jest tak, że na infekcję intymną ma wpływ tylko spanie lub nie spanie w majtkach – ma na to wpływ multum czynników:
– budowa anatomiczna okolic intymnych,
– fizjologiczna flora pochwy kobiet (każda kobieta ma nieco inną),
– fizjologiczna flora partnera,
– spożywanie lub raczej niespożywanie probiotyków,
– przyjmowane leki (prawie wszystkie antybiotyki oraz antykoncepcja hormonalna sprzyja powstawaniu infekcji),
– dieta,
– rodzaj ubrania (np. obcisłe jeansy podwyższają wilgoć i temperaturę okolic intymnych),
– stres (pogarsza działanie układu immunologicznego).

Więc, jeżeli nie masz problemu nawracających infekcji intymnych to ten tekst i to przesłanie niekoniecznie jest dla Ciebie – choć obiecuje, że nie zaszkodzi.
Ale jeżeli masz taki problem – no powiedz mi – CO CI SZKODZI SPRÓBOWAĆ?
Zrób 4-tygodniowy test wietrzenia i zobacz czy nie widzisz poprawy samopoczucia.

Jak kilka tygodni temu dość niechcący zaczęłam akcje namawiania Was do spania bez majtek – jedna z was na Instagramie nazwała ją #wietrzenienarodowe.

Bardzo mi się ta nazwa spodobała – to co #wietrzenienarodowe czas start?

Przy okazji wietrzenia pojawiło się dużo pytań – takich jakby około tematycznych więc postaram się na nie odpowiedzieć.

1. Czy tylko kobiety powinny spać bez majtek czy mężczyźni też?
Mężczyźni zdecydowanie powinni spać w luźnych spodenkach lub bez niczego – jądra specjalnie są poza ciałem w mosznie, ponieważ do prawidłowej produkcji nasienia temperatura jąder powinna być o kilka stopni niższa niż temperatura ciała. Naukowo udowodnione jest, że przegrzewanie jąder (np. nosząc obcisłą bieliznę) pogarsza jakość nasienia.

2. Czy spanie nago jest zdrowe?
Bardzo! Spanie nago poza zaletami o jakich wam powyżej napisałam ma również wpływ na nasz metabolizm- który u osób nieubranych w nocy przyspiesza, są dowody na to, że spanie nago pomaga w odchudzaniu. Są też prace naukowe, które udowadniają, że spanie nago zmniejsza ryzyko depresji, a to że poprawia stosunki między partnerami to chyba dość oczywiste.
Przyznam się szczerze, że ja nie lubię spać nago 😉 moją alternatywą od lat są bawełniane cieniutkie koszule nocne (poza miesiączką oczywiście – bez majtek pod spodem).

3. Czy jeśli śpimy ze zwierzętami to możemy spać bez majtek?
To już wasza indywidualna kwestia, temat rzeczywiście dość trudny. Ale przecież możecie spać w piżamie lub luźnych spodenkach (bez majtek pod nimi).

4. A jak ma się golenie okolic intymnych do „wietrzenia”?
Temat golenia okolic intymnych to bardzo ciekawe zagadnienie, które pewnie zasługuje na oddzielny artykuł. Medycznie rzecz biorąc włosy łonowe nie są tam bez powodu. Stanowią one barierę ochronną – powodują, że materiał bielizny czy wkładki nie przylega bezpośrednio do sromu.
Poza tym, włosy same w sobie zwiększają dopływ powietrza. Natura wiedziała co z tymi włosami tam robi. Jednak z drugiej strony medalu – rozumiem kobiety, które nie wyobrażają sobie „nie golić się tam” – chodzi o aspekty społeczne. Warto jednak pamiętać, że być może ta konieczność golenia jest tylko w waszej głowie – a waszemu partnerowi jest szczerze obojętne czy macie tam włosy czy nie. Warto go spytać… co wam szkodzi. Bardzo dobrą alternatywą do golenia jest strzyżenie włosów intymnych. Mówię tu o włosach okolic ujścia pochwy i warg sromowych, co do golenia włosów na wzgórku łonowym (czyli tych które stanowią problem np. pod kostiumem kąpielowym) to medycyna jest na ten temat obojętna i można golić do woli. Podsumowując, jeżeli nie macie problemów z infekcjami intymnymi i chcecie się golić, woskować czy inaczej usuwać owłosienie łonowe to nie jest to problem. Jeżeli natomiast macie takie problem i przysłowiowe „nic” wam nie pomaga, to spróbujcie na jakiś czas nie golić okolicy ujścia pochwy i warg sromowych.

5. Co z pościelą czy śpiąc nago lub w koszuli bez majtek nie powinnam pościeli często zmieniać?
Nie wierzycie, ale znalazłam na ten temat opracowanie… (teraz nie mogę odnaleźć) – w pościeli niezależnie od tego czy śpicie nago czy ubrani zbiera się wasz złuszczony naskórek i on może stanowić pożywkę dla roztoczy. Śluzem z „pochwy” się nie martwcie – on wyschnie, a zdrowy śluz jest bez barwny. Ale ze względu na ten zbierający się naskórek zaleca się wymianę pościeli raz na tydzień.

6. Słyszałam też głosy – że boicie się, że śpiąc bez majtek „coś wam tam wejdzie”.
Obiecuje wam, że żaden robak, pająk ani inny twór nie będzie miał motywacji żeby tam wejść. Nic fajnego tam dla niego nie ma. I pracując od 8 lat z kobietami jako lekarz, nie widziałam nic takiego w pochwie. Cokolwiek znajdziecie w pochwie musiało być tam włożone, oto czysta prawda.

7. A co ze spaniem w staniku? Nic o tym nie piszesz…
Jest to dość kontrowersyjny temat i zależy kogo spytacie. Ja nie jestem „lekarzem od piersi”- w Polsce piersiami zajmują się radiolodzy, onkolodzy i chirurdzy. Ale mogę wam powiedzieć, że spanie bez stanika jest zdrowsze. Poprawia ukrwienie okolic piersi oraz odpływ chłonny. Czytałam nawet, że noszenie stanika w nocy zwiększa ryzyko raka piersi! Wyjątek stanowią kobiety karmiące – u kobiet, które karmią w szczególności na początku laktacji zaleca się spanie w staniku (najlepiej elastycznym bez fiszbin) aby kanaliki mlekowe się nie zaginały i nie powstawały zastoje.

Jeszcze jakieś pytania? Przekonane do #wietrzenianarodowego? Przypominam ono jest za darmo!

186 komentarzy

  1. Na temat wietrzenia..

    Pochodzę z innego kraju, i istnieje w kraju mojego pochodzenia coś, czego nigdy nie spotkałam w Polsce, a mianowicie “kąpiele powietrzne” dla niemowlaków. Czyli dziecko najedzone, “załatwione”, umyte, nieśpiące zostawia się przez pewien czas nagie w pomieszczeniu z odpowiednią temperaturą (nie powinno marznąć). Leży sobie bez pampersa, bez pieluch tetrowych (za moich czasów), i coś. Gaworzy, bawi się, nic nie robi.. Dopóki chce i może, dopóki to pasuje rodzicom. Zawsze mi się to wydawało czymś bardzo zdrowym. Czy naprawdę w Polsce tego się nie robi, i co Pani, Pani Nicole, myśli o tym?

    • Campanella

      Ja tak robiłam moim, a zwłaszcza najmłodszej. Dzieciaki to UWIELBIAJĄ, wtedy się najwięcej z nimi “pogada”, pouśmiecha. Gola pupa, najedzony brzuszek i dziecko szaleje z radości :))))

  2. Jestem w szoku że są kobiety które śpią w staniku, w mojej głowie się to nie mieści jak można się sciskiwac czymś takim cały dzień a potem jeszcze w tym spać??? Ja od zawsze nienawidziłam staników, nie chodzę w nich na codzień no ale żeby jeszcze w nich spać to jest dla mnie jakiś kosmos. Mam mały biust może dla kobiet z dużym to rozumiem chodzenie w staniku, ale spanie??

    • Dla kobiet z dużym biustem spanie w sportowym staniku jest jak najbardziej wskazane. Niestety powyżej pewnego rozmiaru biust zaczyna się przelewać podczas zmiany pozycji a to nie dla każdego przyjemne. Ja też nie wyobrażam sobie spania “w drutach” ale stanik elastyczny to coś innego.
      Co do noszenia na codzień. Odpowiednio dobrany stanik zachowuje na dłużej ładny kształt piersi. Można odsunąć w czasie moment kiedy między piersiami będzie się miało pępek… Oczywiście to dotyczy głównie większych rozmiarów.

    • Czyli masz niedopasowany stanik.. Prawidłowo dobrany podtrzymuje biust obwodem (nie ramiączkami) ale nim nie dusi..

  3. Dzień dobry,
    Jaka jest Pani opinia na temat kubeczków menstruacyjnych?

  4. Czy planujecie produkcję segregatorów dla mężczyzn? Wielu mężczyzn nie wie dokładnie jak wyglada cykl u kobiety, jak przebiega ciąża, jak zmienia sie partnerka, jej ciało, psychika. To byłaby świetna lektura dla przyszlych ojców!

  5. Zdziwiło mnie to, jak wiele kobiet kisi tyłki w gaciach podczas snu; ja jako dzieciak co prawda sypialam w pidzamach, ale od czasów nastoletnich po prostu nago. Po powrocie do domu z ulgą zrzucam każdy stanik, latem chadzam po mieszkaniu bez majtek. Niestety obecnie, gdy jestem w ciąży, nie dam rady bez wkładek, bo inaczej majtki chybaby przesiąkły ???? na szczęście wszelkie infekcje mnie omijają. Ach, i sypiam z kotką w pościeli (na szczęście zwierzak preferuje poduszkę, a nie rejony pod kołdrą).

  6. Moja mama od dziecka kazała spać mi bez majtek, później bez stanika. Nigdy sie nie zastanawialam dlaczego, myslalam ze chodzi o wygode – teraz na szczescie zrozumialam! 😉 Teraz kiedy jestem już mężatką oboje śpimy nago i nigdy nie spało mi się lepiej!
    Na pewno moja nienarodzoną córeczkę również będę do tego zachęcała 😉

  7. Cześć! Zainspirowana tematem wietrzenia które wypatrzyłam u ciebie na Instagramie. Przychyliła się do twoich rad,bo ja nieświadoma od zawsze, Spałam w majtkach! Niestety nikt nie przekazał mi takiej wiedzy ani ginekolog, ani tym bardziej mama.
    Reasumując, od 4 tygodni Śpię bez majtek .oczywiście nie wliczając okres menstruacji.
    I nie uwierzycie. Mam pierwsza w życiu infekcję intymną. Wiem, że #wietrzenienarodowe nie ma z tym nic wspólnego, ale przyznajcie- paradoks ogromny!? Niestety wizytę u ginekologa mam dopiero we wtorek. Okropny dyskonfort z którym nie mogę sobie poradzić. Tamtum Rose nie pomaga… Nie wiem też czy to infekcja bakteryjną czy grzybicza? Da się to jakoś odróżnić?

  8. Zawsze spałam bez bielizny, co jest zasługą mojej Mamy. Ale chodzenie bez wkładki? To wydawało mi się niemożliwe! Dzisiaj pierwszy dzień eksperymentu z wietrzenie i jestem w szoku. To działa!

  9. Przez ponad 20 lat codziennie używałam wkładek higienicznych, które zmieniałam czasem nawet kilka razy dziennie. Po przeczytaniu artykułu i komentarzy “zaryzykowałam” i z nich zrezygnowałam. I co? I okazało się, że wydzieliny jest duuuuużo mniej. I teraz nie mam najmniejszej potrzeby, by je kupować. Uczucia dyskomfortu nie ma. Początkowe uczucie zdziwienia przerodziło się w zwykłą radochę. Dzięki!!!

  10. Uwielbiam twoje wpisy ????

  11. A jak już się pojawi ta niechciana infekcja to spać bez majtek i w dzień chodzić bez wkładek? :/ Mam tabletki dopochwowe, które w nocy się rozpuszczają. Upławy też nie są przyjemne. Wietrzenie pomoże szybciej się z tym uporać?

  12. PrzyszłaMama

    Mój ginekolog bardzo długo zachęcał mnie do ściągania majtek jak najczęściej i… nauczyłam się chodzić bez 🙂 (nigdy nie spałam w majtkach, po prostu mnie obciskały). Nie pamietam, kiedy miałam infekcję intymną, a dopadały mnie bardzo często, coś strasznego…???? Obecnie jestem w zagrożonej ciąży, jednym z powodów były właśnie nawracające infekcje intymne, ciagłe zapalenia itd. Stąd też postanowiłam całkowicie zrezygnować z dolnej bielizny (oczywiście zdarzają się sytuacje kiedy majtki muszę założyć lecz kiedy mogę natychmiast się ich pozbywam, przyzwyczaiłam się do chodzenia bez – kwestia czasu i naprawdę jest to wygodniejsze). Polecam każdej kobietce i przyłączam się do akcji: ściągajcie majtki jak najczęściej! Dajcie JEJ oddychać! ????

  13. Szok – naprawdę kobiety śpią codziennie w majtkach? Tak im wygodniej? I w stanikach?
    Nie śpię nago, bo marznę. Wybieram luźne bawełniane koszule nocne. Bez bielizny. Od zawsze. Tylko w czasach używania podpasek (czyli dawno temu, bo po kilku latach zmieniłam je na tampony, a później na kubeczek) w te dni spałam w bieliźnie. Z wkładek zrezygnowałam, bo intuicyjnie doszłam do wniosku, że to nie może być zdrowe dla okolic sromu. W nocy jest mi dużo wygodnie jak ciało oddycha i ma luz. 🙂

  14. Ja mam takie techniczne pytanie bo od ponad 20 lat śpię w majtkach… Chodzenie bez wkładek jest ok, gdy coś tam więcej poleci to zmieniamy majtki ale jak zrobić z pizamą? Codziennie nowe spodnie od piżamy ?? Spodnie są zazwyczaj luźne czy bakterie z odbytu które zostaną na spodenkach nie przeniosą się na narządy??

  15. A ja mam pytanie gdzie mogę dostać taką koszulkę nocną do spania jak jest na zdjęciu 🙂 ? Może jak taka sobie sprawie to się jakoś przekonam do spania bez majtek 🙂

  16. Mnie też mama zawsze kazała spać bez majtek. I w sumie zawsze tak spałam no może jak zakładałam bluzkę do spania to wtedy też majtki bo nie lubię świecić dupką. A obecnie śpię w koszulkach bawełnianych mojego męża które zakrywają mi pupę więc jest spoko 😊😊

  17. A ja jestem w szoku, że w ogóle ktoś tak robi – śpi w majtkach! Nawet przez moment nie miałam takiego pomysłu.

  18. Dzięki, nie sądziłam, że tyle w tym dobra 🙂 uwielbiamy spać nago. Mam wrażenie, że lepiej się wtedy wysypiam. A moje dziecko bardzo często rozbiera się przez sen 😊

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*