Loading...

25 maja 2018

10 min.

Dlaczego warto spać bez majtek, czyli wietrzenie narodowe od podszewki

Je­śli masz skłon­ność do in­tefk­cji in­tym­nych, za­cznij spać bez maj­tek – być może ta jed­na drob­na zmia­na spra­wi, że bę­dziesz mo­gła o nich za­po­mnieć raz na za­wsze! Zrób 4-ty­go­dnio­wy test wie­trze­nia i zo­bacz, czy nie wi­dzisz po­pra­wy sa­mo­po­czu­cia.

Nicole Sochacki-Wójcicka

Mamaginekolog

W dzi­siej­szym ar­ty­ku­le chcę Was prze­ko­nać do (gi­ne­ko­lo­gicz­nych, ale nie tyl­ko) za­let spa­nia bez bie­li­zny. Pew­nie naj­ła­twiej by­ło­by mi za­cy­to­wać ja­kąś wiel­ką pra­cę na­uko­wą na dzie­siąt­kach ty­się­cy ba­da­nych ko­biet, u któ­rych udo­wod­nio­no, że spa­nie bez maj­tek zmniej­sza ry­zy­ko in­fek­cji in­tym­nych.

Nie­ste­ty ta­kich ba­dań nie ma. Po­dob­nie jak nie ma ba­dań, czy no­sze­nie czap­ki zimą w kli­ma­cie jaki mamy u nas w kra­ju, za­po­bie­ga in­fek­cjom gór­nych dróg od­de­cho­wych – ale chy­ba do tego prze­ko­ny­wać Was nie mu­szę. No więc, z tymi majt­ka­mi pod pi­ża­mą lub ko­szu­lą noc­ną jest tro­chę tak jak z bra­kiem czap­ki zimą – wszyst­kie bab­cie to wie­dzą, a wszyst­kie na­sto­lat­ki i tak wie­dzą le­piej.

I my­ślę, że do­kład­nie tu jest „pies po­grze­ba­ny” – sama jako dziec­ko spa­łam bez maj­tek pod pi­ża­mą – tak mi ka­za­ła mama. Przy­szła pierw­sza mie­siącz­ka, pierw­sze sa­mo­dziel­ne wy­pa­dy z ko­le­żan­ka­mi do dro­ge­rii, pierw­sze no­co­wa­nia poza do­mem, ko­lo­nie – i stwier­dzi­łam, że spa­nie w majt­kach jest po pro­stu dużo bar­dziej „cool” i mod­ne – nie chcę być inna od mo­ich ko­le­ża­nek. Po­dob­nie „cool” wy­da­wa­ło mi się ku­po­wa­nie wkła­dek hi­gie­nicz­nych i no­sze­nie ich na co dzień.

Po pierw­sze, pa­nicz­nie się ba­łam, że do­sta­nę nie­spo­dzie­wa­nie mie­siącz­ki, a po dru­gie, TV zro­bi­ło mi ist­ne pra­nie mó­zgu: chcesz być hi­gie­nicz­na – noś wkład­ki hi­gie­nicz­ne w dzień i nocy.

(Za mo­ich na­sto­let­nich cza­sów mó­wi­ło się „cool” – te­raz pew­nie slang na­sto­let­ni jest nie­co inny, być może się mówi „wpo­rzo” lub „spo­ko” – bo chy­ba już nie mówi się „w de­chę?”. Jak­by nie było, my­ślę, że ten me­cha­nizm po­trze­by by­cia faj­nym, a za­ra­zem nie by­cia in­nym od ró­wie­śni­ków po­zo­stał i po­zo­sta­nie na za­wsze).

Mama mia­ła ra­cję

Ma­jąc oko­ło 18-20 lat za­czę­łam mieć na­wra­ca­ją­ce in­fek­cje in­tym­ne, za­wsze mia­łam bar­dzo otwar­ty zwią­zek z mamą, je­że­li cho­dzi o ta­kie te­ma­ty i tu wiel­ki ukłon dla ma­mu­si, któ­ra od razu mi po­wie­dzia­ła: „Dziec­ko jak ty mo­żesz spać w tych ga­ciach, daj jej po­od­dy­chać”.

Ja, wy­róż­nio­na uczen­ni­ca z bio­lo­gii, stu­dent­ka me­dy­cy­ny wie­dzia­łam swo­je. Co ta mat­ka gada – od­dy­cha­ją to płu­ca, a nie srom – daj mi spo­kój, jak to mam spać bez gaci?! Zwa­rio­wa­łaś!

Gdzieś do­pie­ro na trze­cim roku stu­diów, kie­dy nie­spo­dzie­wa­nie bar­dzo po­lu­bi­łam za­ję­cia z mi­kro­bio­lo­gii – zro­zu­mia­łam o co tej mo­jej ma­mie cho­dzi­ło. Nie cho­dzi o żad­ne od­dy­cha­nie – cho­dzi o do­stęp do po­wie­trza i WIE­TRZE­NIE – ba, moż­na to na­wet na­zwać su­sze­niem.

Lek­cja bio­lo­gii

Bło­na ślu­zo­wa po­chwy oraz gru­czo­ły znaj­du­ją­ce się w po­chwie, przed­sion­ku po­chwy oraz w oko­li­cach szyj­ki ma­ci­cy – pro­du­ku­ją śluz. To nor­mal­ne. Ten śluz peł­ni wie­le funk­cji – po pierw­sze sam fakt, że wciąż się pro­du­ku­je i „wy­pły­wa” – jest me­cha­ni­zmem sa­mo­oczysz­cze­nia się po­chwy.

Poza tym, je­że­li na­sze oko­li­ce in­tym­ne są do­ty­ka­ne (czy to w kon­tek­ście zbli­że­nia in­tym­ne­go czy po pro­stu przez ka­wa­łek ma­te­ria­łu tu­dzież wkład­ki hi­gie­nicz­nej) to tego ślu­zu bę­dzie pro­du­ko­wa­ło się wię­cej. Tak to po pro­stu dzia­ła. Więc, je­że­li nie ma­cie na so­bie maj­tek a tym bar­dziej wkład­ki – to tego pra­wi­dło­we­go ślu­zu pro­du­ku­je się mniej.

Za­tem ko­bie­ty, któ­re uży­wa­ją ar­gu­men­tu, że mu­szą no­sić majt­ki w nocy lub wkład­ki w cią­gu dnia – „bo mają za­wsze tak bar­dzo dużo ślu­zu” – mają go tak dużo naj­praw­do­po­dob­niej dla­te­go, że to jest re­ak­cja ich sro­mu i po­chwy na cią­gły do­tyk ma­te­ria­łu.

Nie od­wa­ży­ła­bym się Wam tego pi­sać – gdy­by nie to, że w ostat­nich dniach do­sta­je nie kil­ka a na­wet set­ki wia­do­mo­ści od ko­biet:

„Ni­co­la nie do wia­ry! Mia­łaś ra­cję – za­czę­łam w nocy wie­trzyć, a w dzień nie no­szę wkła­dek i ślu­zu jest mniej, uczu­cie że mam in­fek­cję znik­nę­ło!”.

Zresz­tą bar­dzo czę­sto ko­bie­ty, któ­re my­ślą (i przy­cho­dzą z tym do gi­ne­ko­lo­ga, że mają in­fek­cje in­tym­ną – mó­wią „mam upła­wy” mają tak na­praw­dę zdro­wą wy­dzie­li­nę – mają jej po pro­stu wię­cej.

Jak od­róż­nić upła­wy od zdro­wej wy­dzie­li­ny?

Po pierw­sze, wy­dzie­li­na nie ma nie­przy­jem­ne­go za­pa­chu, po dru­gie jest prze­źro­czy­sta, de­li­kat­nie bia­ła lub de­li­kat­nie kre­mo­wa.

  • Je­że­li jest – żół­ta, zie­lo­na, pia­ni­sta, ma nie­przy­jem­ny za­pach lub two­rzy „sko­ru­pę” (wiem, wiem jak to brzmi… ale taka praw­da) na majt­kach – to jest to nie­pra­wi­dło­wa wy­dzie­li­na.
  • Pra­wi­dło­wa wy­dzie­li­na na ba­weł­nia­nych, prze­wiew­nych majt­kach wy­schnie po­zo­sta­wia­jąc taki jak­by „za­ciek”.

(Sły­sza­łam też tekst „Wstyd mi nie no­sić wkła­dek, że mąż (mama) zo­ba­czy moje brud­ne majt­ki przy pra­niu…” – jak­by Wam to po­wie­dzieć… to jest ludz­kie. To tak jak­by Wam było wstyd za to, że ma­cie ka­tar czy łzy – ale tro­chę zbo­czy­łam z te­ma­tu).

Mi­kro­bio­lo­gia

Wróć­my na chwi­lę do mi­kro­bio­lo­gii – każ­dy żywy or­ga­nizm, czy to czło­wiek, czy to drob­no­ustrój taki jak grzyb czy bak­te­ria do prze­trwa­nia i roz­mna­ża­nia się po­trze­bu­je wody (H2O). Część bak­te­rii i grzy­bów, któ­re są ewo­lu­cyj­nie na­uczo­ne do prze­ży­cia w wa­run­kach, kie­dy nie ma sta­łe­go do­stę­pu do wody – two­rzy tak zwa­ne prze­trwal­ni­ki (bak­te­rie i grzy­by, któ­re mamy w oko­li­cach in­tym­nych ta­kich prze­trwal­ni­ków nie two­rzą). Więc w mo­men­cie, kie­dy za­bie­rze­my im wil­got­ność one giną.

Jed­ną ze sku­tecz­niej­szych me­tod usu­wa­nia bak­te­rii z róż­nych po­wierzch­ni jest su­sze­nie – przez wie­le lat spe­cjal­ne urzą­dze­nia zwa­ne su­szar­ka­mi me­dycz­ny­mi ist­nia­ły w wie­lu przy­chod­niach i szpi­ta­lach, aby w ten spo­sób ste­ry­li­zo­wać sprzęt me­dycz­ny. Zo­sta­ły one obec­nie za­stą­pio­ne przez au­to­kla­wy, po­nie­waż są jesz­cze sku­tecz­niej­sze, ale to już tro­chę wy­kra­cza poza mój ar­ty­kuł o spa­niu lub nie­spa­niu w majt­kach.

Do cze­go w ogó­le dążę – to to, że je­że­li na­sze oko­li­ce in­tym­ne mają kon­takt z po­wie­trzem w nocy to dzie­ją się na­stę­pu­ją­ce rze­czy:

  1. Pro­du­ku­je się mniej ślu­zu (bo nie ma cią­głe­go do­ty­ku).
  2. Śluz, któ­ry się wy­pro­du­ku­je i wy­dzie­li, szyb­ko schnie bo jest „wie­trzo­ny”.
  3. W wa­run­kach na­zwij­my to wprost „mo­krych” na­sze bak­te­rie i grzy­by z po­chwy mogą do woli się na­mna­żać, a w wa­run­kach „su­chych” nie mają ta­kiej moż­li­wo­ści.

Ta­kie noc­ne wie­trze­nie zmniej­sza po­pu­la­cję bak­te­rii i grzy­bów w oko­li­cach in­tym­nych, co wię­cej te „nie­do­bre” bak­te­rie, któ­re do­sta­ją się z od­by­tu do oko­lic po­chwy (tak, tak! U każ­dej z Was tak się dzie­je…) mają dużo trud­niej­szą (su­chą) dro­gę, je­że­li nie ma­cie na so­bie wkład­ki lub maj­tek.

Część z Was, może po­my­śli so­bie „Ni­co­la, toż to ta­kie lo­gicz­ne, dla­cze­go mój gi­ne­ko­log mi o tym nie po­wie­dział, a mam in­fek­cje in­tym­ną kil­ka razy w roku!”

Moja od­po­wiedź brzmi – przy­zna­je się bez bi­cia, że ja też do nie­daw­na o tym nie mó­wi­łam pa­cjent­kom, bo nie po­my­śla­łam, że tyle ko­biet śpi w majt­kach i tyle ko­biet cho­dzi na co dzień (a na­wet śpi) z wkład­ką.

Poza tym to nie jest coś o czym się mówi na stu­diach – nie ma wy­kła­du o tym, czy no­sić majt­ki czy nie w nocy. Nie­chcą­cy to jak­by taka ta­jem­na wie­dza. Zresz­tą praw­da jest taka, że nie na­ma­wiam Was do wy­da­nia pie­nię­dzy na leki, któ­re mają ma­gicz­nie Wam po­móc, nie na­ma­wiam Was do cze­go­kol­wiek co mo­gło­by wam za­szko­dzić… na­ma­wiam Was do pró­by cze­goś, co jest zu­peł­nie dar­mo­we i co wię­cej po­dob­no (efekt ubocz­ny) bar­dzo zbli­ża part­ne­rów.

Część z Was może po­wie zu­peł­nie co in­ne­go: „Co za bzdu­ry, ja śpię w majt­kach, no­szę wkład­ki, a nig­dy nie mia­łam in­fek­cji”.

No i su­per – Ty je­steś wy­jąt­ko­wa – ale zde­cy­do­wa­na więk­szość ko­biet mie­wa in­fek­cje oko­lic in­tym­nych. To nie jest tak, że na in­fek­cję in­tym­ną ma wpływ tyl­ko spa­nie lub nie­spa­nie w majt­kach – ma na to wpływ mul­tum czyn­ni­ków:

  • bu­do­wa ana­to­micz­na oko­lic in­tym­nych,
  • fi­zjo­lo­gicz­na flo­ra po­chwy ko­biet (każ­da ko­bie­ta ma nie­co inną),
  • fi­zjo­lo­gicz­na flo­ra part­ne­ra,
  • spo­ży­wa­nie lub ra­czej nie­spo­ży­wa­nie pro­bio­ty­ków,
  • przyj­mo­wa­ne leki (pra­wie wszyst­kie an­ty­bio­ty­ki oraz an­ty­kon­cep­cja hor­mo­nal­na sprzy­ja po­wsta­wa­niu in­fek­cji),
  • die­ta,
  • ro­dzaj ubra­nia (np. ob­ci­słe je­an­sy pod­wyż­sza­ją wil­goć i tem­pe­ra­tu­rę oko­lic in­tym­nych),
  • stres (po­gar­sza dzia­ła­nie ukła­du im­mu­no­lo­gicz­ne­go).

Więc, je­że­li nie masz pro­ble­mu na­wra­ca­ją­cych in­fek­cji in­tym­nych, to ten tekst i to prze­sła­nie nie­ko­niecz­nie jest dla Cie­bie – choć obie­cu­ję, że nie za­szko­dzi.

Je­że­li masz taki pro­blem, to po­wiedz mi co Ci szko­dzi spró­bo­wać?

Zrób 4-ty­go­dnio­wy test wie­trze­nia i zo­bacz, czy nie wi­dzisz po­pra­wy sa­mo­po­czu­cia.

Jak kil­ka ty­go­dni temu dość nie­chcą­cy za­czę­łam ak­cję na­ma­wia­nia Was do spa­nia bez maj­tek – jed­na z Was na In­sta­gra­mie na­zwa­ła ją #wie­trze­nie­na­ro­do­we. Bar­dzo mi się ta na­zwa spodo­ba­ła – to co #wie­trze­nie­na­ro­do­we czas start?

Przy oka­zji wie­trze­nia po­ja­wi­ło się dużo py­tań – ta­kich jak­by oko­ło­te­ma­tycz­nych więc po­sta­ram się na nie od­po­wie­dzieć.

Czy tyl­ko ko­bie­ty po­win­ny spać bez maj­tek czy męż­czyź­ni też?

Męż­czyź­ni zde­cy­do­wa­nie po­win­ni spać w luź­nych spoden­kach lub bez ni­cze­go – ją­dra spe­cjal­nie są poza cia­łem w mosz­nie, po­nie­waż do pra­wi­dło­wej pro­duk­cji na­sie­nia tem­pe­ra­tu­ra ją­der po­win­na być o kil­ka stop­ni niż­sza niż tem­pe­ra­tu­ra cia­ła. Na­uko­wo udo­wod­nio­ne jest, że prze­grze­wa­nie ją­der (np. no­sząc ob­ci­słą bie­li­znę) po­gar­sza ja­kość na­sie­nia.

Czy spa­nie nago jest zdro­we?

Bar­dzo! Spa­nie nago poza za­le­ta­mi o ja­kich wam po­wy­żej na­pi­sa­łam ma rów­nież wpływ na nasz me­ta­bo­lizm, któ­ry u osób nie­ubra­nych w nocy przy­spie­sza, są do­wo­dy na to, że spa­nie nago po­ma­ga w od­chu­dza­niu. Są też pra­ce na­uko­we, któ­re udo­wad­nia­ją, że spa­nie nago zmniej­sza ry­zy­ko de­pre­sji, a to że po­pra­wia sto­sun­ki mię­dzy part­ne­ra­mi to chy­ba dość oczy­wi­ste.

Przy­znam się szcze­rze, że ja nie lu­bię spać nago 😉 moją al­ter­na­ty­wą od lat są ba­weł­nia­ne ko­szu­le noc­ne – naj­le­piej cie­niut­kie (poza mie­siącz­ką oczy­wi­ście – bez maj­tek pod spodem).



Czy je­śli śpi­my ze zwie­rzę­ta­mi, to mo­że­my spać bez maj­tek?

To już Wa­sza in­dy­wi­du­al­na kwe­stia, te­mat rze­czy­wi­ście dość trud­ny. Ale prze­cież mo­że­cie spać w pi­ża­mie lub luź­nych spoden­kach (bez maj­tek pod nimi).

A jak ma się go­le­nie oko­lic in­tym­nych do „wie­trze­nia”?

Te­mat go­le­nia oko­lic in­tym­nych to bar­dzo cie­ka­we za­gad­nie­nie, któ­re pew­nie za­słu­gu­je na od­dziel­ny ar­ty­kuł. Me­dycz­nie rzecz bio­rąc wło­sy ło­no­we nie są tam bez po­wo­du. Sta­no­wią one ba­rie­rę ochron­ną – po­wo­du­ją, że ma­te­riał bie­li­zny czy wkład­ki nie przy­le­ga bez­po­śred­nio do sro­mu.

Poza tym, wło­sy same w so­bie zwięk­sza­ją do­pływ po­wie­trza. Na­tu­ra wie­dzia­ła co z tymi wło­sa­mi tam robi. Jed­nak z dru­giej stro­ny me­da­lu – ro­zu­miem ko­bie­ty, któ­re nie wy­obra­ża­ją so­bie „nie go­lić się tam” – cho­dzi o aspek­ty spo­łecz­ne. War­to jed­nak pa­mię­tać, że być może ta ko­niecz­ność go­le­nia jest tyl­ko w Wa­szej gło­wie – a Wa­sze­mu part­ne­ro­wi jest szcze­rze obo­jęt­ne czy ma­cie tam wło­sy czy nie. War­to go spy­tać, bo co Wam szko­dzi.

Bar­dzo do­brą al­ter­na­ty­wą do go­le­nia jest strzy­że­nie wło­sów in­tym­nych. Mó­wię tu o wło­sach oko­lic uj­ścia po­chwy i warg sro­mo­wych, co do go­le­nia wło­sów na wzgór­ku ło­no­wym (czy­li tych któ­re sta­no­wią pro­blem np. pod ko­stiu­mem ką­pie­lo­wym) to me­dy­cy­na jest na ten te­mat obo­jęt­na i moż­na go­lić do woli. Pod­su­mo­wu­jąc, je­że­li nie ma­cie pro­ble­mów z in­fek­cja­mi in­tym­ny­mi i chce­cie się go­lić, wo­sko­wać czy in­a­czej usu­wać owło­sie­nie ło­no­we to nie jest to pro­blem. Je­że­li na­to­miast ma­cie ta­kie pro­blem i przy­sło­wio­we „nic” Wam nie po­ma­ga, to spró­buj­cie na ja­kiś czas nie go­lić oko­li­cy uj­ścia po­chwy i warg sro­mo­wych.

Co z po­ście­lą, czy śpiąc nago lub w ko­szu­li bez maj­tek po­win­nam czę­sto ją zmie­niać?

Nie uwie­rzy­cie, ale kie­dyś zna­la­złam na ten te­mat opra­co­wa­nie (jak znaj­dę, to Wam pod­lin­ku­ję) – w po­ście­li nie­za­leż­nie od tego czy śpi­cie nago czy ubra­ni zbie­ra się Wasz złusz­czo­ny na­skó­rek i on może sta­no­wić po­żyw­kę dla roz­to­czy. Ślu­zem z „po­chwy” się nie mar­tw­cie – on wy­schnie, a zdro­wy śluz jest bez­barw­ny. Ale ze wzglę­du na ten zbie­ra­ją­cy się na­skó­rek za­le­ca się wy­mia­nę po­ście­li raz na ty­dzień.

Sły­sza­łam też gło­sy, że bo­icie się, że śpiąc bez maj­tek „coś Wam tam wej­dzie”

Obie­cu­ję Wam, że ża­den ro­bak, pa­jąk ani inny twór nie bę­dzie miał mo­ty­wa­cji, żeby tam wejść. Nic faj­ne­go tam dla nie­go nie ma. I pra­cu­jąc od 8 lat z ko­bie­ta­mi jako le­karz, nie wi­dzia­łam nic ta­kie­go w po­chwie. Co­kol­wiek znaj­dzie­cie w po­chwie mu­sia­ło być tam wło­żo­ne, taka czy­sta praw­da.

A co ze spa­niem w sta­ni­ku?

Jest to dość kon­tro­wer­syj­ny te­mat i za­le­ży kogo spy­ta­cie. Ja nie je­stem „le­ka­rzem od pier­si”- w Pol­sce pier­sia­mi zaj­mu­ją się ra­dio­lo­dzy, on­ko­lo­dzy i chi­rur­dzy. Ale mogę Wam po­wie­dzieć, że spa­nie bez sta­ni­ka jest zdrow­sze. Po­pra­wia ukrwie­nie oko­lic pier­si oraz od­pływ chłon­ny. Czy­ta­łam na­wet, że no­sze­nie sta­ni­ka w nocy zwięk­sza ry­zy­ko raka pier­si!

Wy­ją­tek sta­no­wią ko­bie­ty kar­mią­ce – u ko­biet, któ­re kar­mią w szcze­gól­no­ści na po­cząt­ku lak­ta­cji za­le­ca się spa­nie w sta­ni­ku (naj­le­piej ela­stycz­nym bez fisz­bin), aby ka­na­li­ki mle­ko­we się nie za­gi­na­ły i nie po­wsta­wa­ły za­sto­je.

Jesz­cze ja­kieś py­ta­nia? Prze­ko­na­ne do #wie­trze­nia­na­ro­do­we­go? Przy­po­mi­nam, że jest ono za dar­mo!

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021
higienamajtkipochwaśluzwietrzenie narodowewkładki higieniczne

25 maja 2018

10 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa