Loading...

1 listopada 2018

8 min.

Karmienie butelką – wszystko, co warto wiedzieć + VIDEO

Pra­wi­dło­we kar­mie­nie bu­tel­ką jest waż­ne dla każ­dej mamy (rów­nież tej kar­mią­cej pier­sią), a tak na­praw­dę to każ­de­go ro­dzi­ca – bez wy­jąt­ku. Za­sta­na­wia­łaś się kie­dyś, czy moż­na źle kar­mić bu­tel­ką? Jak wy­brać naj­lep­szą bu­tel­kę dla dziec­ka?

Alicja Jaczewska

Czę­sto mi mó­wi­cie – „Ni­co­la, tyle się mówi o kar­mie­niu pier­sią, a dla mam kar­mią­cych mle­kiem mo­dy­fi­ko­wa­nym jest tak mało tre­ści w sie­ci”. To jest praw­da. Kar­mie­nie mle­kiem mo­dy­fi­ko­wa­nym jest pięt­no­wa­ne, a mamy mają so­bie jak­by same ra­dzić, rzad­ko ktoś uczy jak da­wać to mm dziec­ku. A spo­sób w jaki bę­dzie­cie kar­mić albo tyl­ko do­kar­miać ma ogrom­ne zna­cze­nie.

Nie­mniej jed­nak, ten tekst nie jest tyl­ko dla mam kar­mią­cych mm!! Szcze­rze, jest dla każ­dej mamy.

  • Dla mamy, któ­ra od­cią­ga swój po­karm, bo ma­luch z róż­nych po­wo­dów nie je bez­po­śred­nio z pier­si – czy­li mamy KPI (kar­mie­nie pier­sią in­a­czej).
  • Dla mamy, któ­ra wra­ca do pra­cy a da­lej chce kar­mić swo­im po­kar­mem.
  • Dla mamy, któ­ra musi po­dać leki ra­zem ze swo­im od­cią­gnię­tym mle­kiem.
  • Dla mamy, któ­ra po pro­stu chce iść np. do fry­zje­ra lub spo­tkać się z ko­le­żan­ką na kawę (sza­lo­na !! 😉 ) i chce móc zo­sta­wić tatę z za­pa­sem mle­ka.

A te­raz tekst Ali­cji – o czymś o czym się „nie mówi” – bo jak moż­na pro­mo­wać kar­mie­nie bu­tel­ką? – ano moż­na. Tyl­ko pro­muj­my to kar­mie­nie bu­tel­ką pra­wi­dło­we, zgod­nie z fi­zjo­lo­gią nie­mow­lę­cia.

Czy moż­na źle kar­mić bu­tel­ką?

Dzi­siej­szy post bę­dzie tro­chę nie­pla­no­wa­ny. Po­wstał bo­wiem pod wpły­wem tak zwa­nej chwi­li. A w nim chcia­ła­bym po­ru­szyć pro­blem kar­mie­nia nie­mow­ląt bu­tel­ką.

Moż­na by za­py­tać „Jaki pro­blem?” W koń­cu w po­rów­na­niu z kar­mie­niem pier­sią po­da­wa­nie mle­ka z bu­tli wy­da­je się ba­nal­nie pro­ste. A jed­nak – duża część ro­dzi­ców robi to źle. Nie z głu­po­ty czy złej woli, ale z bra­ku wie­dzy, jak to ro­bić pra­wi­dło­wo. I przy­znam się Wam szcze­rze, że sama do­wie­dzia­łam się o tych wszyst­kich niu­an­sach nie­daw­no i do tej pory jest mi wstyd, że ich nie zna­łam. Jako mat­ka, a tym bar­dziej jako pe­dia­tra.

Jak dziec­ko po­win­no ła­pać smo­czek?

Choć wy­da­je mi się, że to aku­rat więk­szość osób wie. Ale i nie­ste­ty, na tym koń­czy się wie­dza więk­szo­ści. Dziec­ko kar­mio­ne bu­tel­ką po­win­no obej­mo­wać smo­czek tak samo jak pierś – cały, łącz­nie z frag­men­tem pod­sta­wy, a nie tyl­ko „dzyn­dze­lek”.

A więc war­gi mu­szą być sze­ro­ko otwar­te (kąt mię­dzy nimi po­wi­nien być roz­war­ty), opar­te o pod­sta­wę smocz­ka, wy­wi­nię­te na ze­wnątrz a ję­zyk uło­żo­ny pod smocz­kiem (mniej wię­cej tak jak na ry­sun­ku – choć jest on bar­dzo po­glą­do­wy i nie za­wie­ra wszyst­kich struk­tur ana­to­micz­nych).

Po­zy­cja do kar­mie­nia bu­tel­ką

Ta część, choć tak istot­na, wy­da­je się być naj­mniej oczy­wi­sta. Otóż dziec­ko kar­mio­ne bu­tel­ką po­win­no być bar­dziej pio­no­wo, za to bu­tel­ka bar­dziej po­zio­mo. Nie na od­wrót. A już na pew­no NIG­DY, prze­nig­dy nie po­win­no się kar­mić dziec­ka le­żą­ce­go na wznak bu­tel­ką po­sta­wio­ną na sztorc.

Pra­wi­dło­wa po­zy­cja dziec­ka i bu­tel­ki po­zwa­la ro­dzi­co­wi na kon­tro­lę nad wy­pły­wem mle­ka a dziec­ku uła­twia po­ły­ka­nie i ra­dze­nie so­bie z tym co z bu­tel­ki wy­pły­wa. No bo zo­bacz­cie – jak Wam ła­twiej ły­kać – na le­żą­co czy sie­dzą­co? Oczy­wi­ście, że na sie­dzą­co! Dziec­ko ma po­dob­nie.

Poza tym z każ­de­go smocz­ka, na­wet tego z wol­nym prze­pły­wem pod wpły­wem gra­wi­ta­cji mle­ko bę­dzie le­cia­ło. Je­śli do­da­my do tego choć mi­ni­mal­ne ssa­nie może się oka­zać, że mle­ko bę­dzie ta­kie­go dzie­ciacz­ka za­le­wać. Co wów­czas?

Pół bie­dy je­śli taki ma­luch ma wy­star­cza­ją­ce umie­jęt­no­ści i na­pię­cie, żeby się przed tym bro­nić. Wów­czas bę­dzie od­py­chał bu­tel­kę, krę­cił gło­wą, krzy­czał, że nie chce. Ale je­śli dziec­ko ma ob­ni­żo­ne na­pię­cie, jest pod­sy­pia­ją­ce albo po pro­stu ma­lut­kie – może się temu wy­pły­wo­wi pod­dać. I moż­na w nie­go wlać tyle mle­ka ile bę­dzie w bu­tli. Przy tym wszyst­kim mo­że­my ob­ser­wo­wać wy­ciek mle­ka przy ką­ci­kach ust, mla­ska­nie, łap­czy­we po­ły­ka­nie po­wie­trza (bę­dą­ce ozna­ką bro­nie­nia się przed nad­mia­rem mle­ka).

Co cie­ka­we – tym spo­so­bem czę­sto dziec­ko „zje” więk­szą por­cję niż jego praw­dzi­we za­po­trze­bo­wa­nie. Nie­ste­ty, taki spo­sób kar­mie­nia może mieć ne­ga­tyw­ny wpływ na dal­sze po­da­wa­nie po­kar­mu – bo­wiem dziec­ku je­dze­nie może się po pro­stu źle ko­ja­rzyć.

Jak pra­wi­dło­wo po­da­wać bu­tel­kę dziec­ku?

Bar­dzo du­żym błę­dem, zwłasz­cza u naj­młod­szych dzie­ci, jest wsa­dze­nie smocz­ka do buzi, ot tak, po pro­stu. Po­da­jąc dziec­ku bu­tel­kę po­win­ni­śmy za­cho­wać te same za­sa­dy co przy po­da­wa­niu pier­si, czy­li:

  • do­tknąć smocz­kiem oko­li­cy ry­nien­ki war­go­wej (pod no­skiem) tak aby wy­zwo­lić od­ruch szu­ka­nia i otwar­cie buzi,
  • gdy już buź­ka bę­dzie otwar­ta, de­li­kat­nie (!) wpro­wa­dzić smo­czek do jamy ust­nej, ale nie na wprost, a a lek­ko pod ką­tem, skie­ro­wa­ny do góry – musi on bo­wiem do­tknąć po­łą­cze­nia pod­nie­bie­nia twar­de­go z mięk­kim – sty­mu­la­cja w tym miej­scu wy­zwo­li od­ruch ssa­nia,
  • dać dziec­ku tro­chę po­ssać pu­sty smo­czek. Gdy ssie pierś, mle­ko też nie leci od razu – po­trze­ba chwi­li aby wy­zwo­lić od­ruch oksy­to­cy­no­wy i wy­pływ mle­ka. Dla­te­go do­pie­ro po chwi­li po­win­ni­śmy prze­chy­lić bu­tel­kę tak, aby za­czę­ło z niej le­cieć mle­ko.

Dla­cze­go to ta­kie waż­ne?

Po pierw­sze nie za­bu­rza me­cha­ni­zmu ssa­nia, a wręcz może go uczyć. Po dru­gie – wy­obraź­cie so­bie, że Wam ktoś na­gle wsa­dza coś do buzi. My­ślę, że nie by­li­by­ście za­chwy­ce­ni i pierw­sze o czym by­ście po­my­śle­li to jak to z buzi wy­pluć albo wy­pchnąć.

Rytm kar­mie­nia bu­tel­ką

W trak­cie sa­me­go kar­mie­nia też po­win­ni­śmy pil­no­wać aby za­cho­wać mniej wię­cej rytm kar­mie­nia na­tu­ral­ne­go. Dziec­ko kar­mio­ne pier­sią je w cy­klach za­ssań i robi mię­dzy nimi prze­rwy. Rów­nież przy bu­tel­ce taka prze­rwa na wy­rów­na­nie od­de­chu jest po­trzeb­na.

Tak­że je­śli dziec­ko na chwi­lę prze­sta­je ssać – nie po­pę­dzaj go, nie zwięk­szaj kąta na­chy­le­nia bu­tli. Ono musi po pro­stu od­po­cząć. A je­śli Twój ma­luch ssie, ssie, ssie i nie robi przerw – co oko­ło mi­nu­tę po­móż mu taką prze­rwę zro­bić. Mo­żesz ob­ni­żyć, albo za­brać na chwi­lę bu­tel­kę. Je­śli bę­dziesz ją znów po­da­wać, to rów­nież z za­cho­wa­niem po­wyż­szych za­sad.

Wy­bór smocz­ka do bu­tel­ki

Ko­lej­ny waż­ny aspekt to wy­bór smocz­ka. Chy­ba wszy­scy sły­sze­li tę radę, żeby smo­czek był jak naj­trud­niej­szy i miał naj­wol­niej­szy prze­pływ jaki się da, bo wte­dy dziec­ko nie na­uczy się, że z bu­tel­ki pić ła­twiej niż z pier­si i nie od­rzu­ci pier­si. Praw­da? Ja też tak sły­sza­łam. I prak­tycz­nie przez pół roku trzy­ma­łam moje bied­ne dziec­ko na bu­tel­ce z naj­wol­niej­szym smocz­kiem na ryn­ku!

Kłó­ci­li­śmy się przez to na­wet z mę­żem (to on za­zwy­czaj kar­mi Ra­fa­ła bu­tlą) – on twier­dził, że za mało daję dziec­ku jeść bo kar­mię go mniej niż 10 mi­nut a zje­dze­nie por­cji z bu­tel­ki zaj­mu­je mu po­nad kwa­drans.

Opo­wie­dzia­łam to na­wet wy­kła­dow­czy­ni na za­ję­ciach z do­kar­mia­nia dzie­ci. Za­py­ta­ła mnie o wiek i ro­dzaj smocz­ka mo­je­go dziec­ka i… zdro­wo ochrza­ni­ła. Po­wie­dzia­ła, że mę­czę nie­po­trzeb­nie dziec­ko i mam szczę­ście, że on w ogó­le tej bu­tel­ki nie od­rzu­cił sko­ro z pier­sią ra­dzi so­bie tak do­brze, a bu­tla kosz­tu­je go tyle wy­sił­ku.

Na­to­miast z dru­giej stro­ny – je­śli damy dziec­ku zbyt ła­twy smo­czek o du­żym prze­pły­wie, mle­ko może le­cieć za szyb­ko i po­wtó­rzy się sy­tu­acja z „za­le­wa­niem”, o któ­rej pi­sa­łam przy oka­zji złej po­zy­cji do kar­mie­nia. Jed­nym sło­wem – kar­mie­nie z bu­tel­ki i z pier­si po­win­no trwać mniej wię­cej tyle samo cza­su. Dla­te­go do­bór smocz­ka po­wi­nien być in­dy­wi­du­al­ny tak, żeby nie był ani za szyb­ki, ani za wol­ny.

Bu­tel­ki an­ty­kol­ko­we

​Chcia­łam po­ru­szyć jesz­cze te­mat bu­te­lek an­ty­kol­ko­wych. Tak na­praw­dę to nie bu­tel­ka od­po­wia­da za kol­kę nie­mow­lę­cą i po­ły­ka­nie przez dziec­ko po­wie­trza. Naj­wię­cej złe­go może tu zro­bić zły spo­sób kar­mie­nia.

I, o dzi­wo, dziec­ko łyka wię­cej po­wie­trza kie­dy mle­ko leci za szyb­ko i ono roz­pacz­li­wie i łap­czy­wie pró­bu­je ła­pać po­wie­trze, gdy sły­chać cmo­ka­nie (ob­jaw roz­sz­czel­nie­nia warg na smocz­ku) niż wów­czas gdy bę­dzie ja­dło z nie­peł­ne­go smocz­ka.



Przy­czy­ny od­rzu­ce­nia bu­tel­ki

Już zu­peł­nie na ko­niec, jako pod­su­mo­wa­nie chcia­ła­bym na­pi­sać, że jak wi­dzi­cie ist­nie­je kil­ka wy­tłu­ma­czal­nych przy­czyn od­rzu­ce­nia bu­tel­ki. Nie­ste­ty, nie w każ­dym przy­pad­ku za­sto­so­wa­nie się do po­wyż­szych za­sad spo­wo­du­je, że dziec­ko, któ­re do­tych­czas nie chcia­ło jeść z bu­tli na­gle za­cznie.

Nie­mniej po live na in­sta­gra­mie na ten te­mat, w któ­rym po­ka­za­łam jak to kar­mie­nie po­win­no wy­glą­dać do­sta­łam dużo wia­do­mo­ści o tre­ści „ro­bi­li­śmy te wszyst­kie błę­dy, za­sto­so­wa­li­śmy się do Two­ich rad i na­gle mały/mała zjadł całą por­cję” co już uwa­żam za duży suk­ces.

Nie­ste­ty ten live był w cza­sach gdy nie moż­na było jesz­cze ich na­gry­wać i prze­padł. Na­to­miast na YouTu­be znaj­dzie­cie spo­ro fil­mi­ków po­ka­zu­ją­cych pra­wi­dło­wą tech­ni­kę kar­mie­nia, nie­ste­ty, głów­nie po an­giel­sku. Znaj­dzie­cie je pod ha­słem „pa­ced bot­tle fe­eding”.

VI­DEO

Za­pra­sza­my do obej­rze­nia na­sze­go ma­te­ria­łu vi­deo, w któ­rym Ali­cja Ja­czew­ska, spe­cja­li­sta pe­dia­trii, szcze­gó­ło­wo opo­wia­da o pra­wi­dło­wej tech­ni­ce kar­mie­nia bu­tel­ką i pod­po­wia­da, jak unik­nąć pod­sta­wo­wych błę­dów.

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021
butelkamleko modyfikowaneniemowlęsmoczek

1 listopada 2018

8 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa