Loading...

30 października 2017

12 min.

Żywienie dzieci, czyli zasady, które mogą Wam się przydać. Poradnik

Co ro­bić, gdy dziec­ko od­ma­wia je­dze­nia albo nie chce jeść kon­kret­nych pro­duk­tów?

Alicja Jaczewska

Z na­sze­go ar­ty­ku­łu do­wiesz się, co po­win­no zna­leźć się w co­dzien­nej die­cie dwu i trzy­lat­ka, czy sło­dy­cze fak­tycz­nie są ta­kie złe i co ro­bić, gdy Twój­ma­luch od­ma­wia współ­pra­cy i nie chce jeść.

Spis tre­ści:
  1. Ży­wie­nie dziec­ka w 1. roku ży­cia
  2. Ży­wie­nie dziec­ka w 2. i 3. roku ży­cia
  3. Co ro­bić, gdy dziec­ko nie chce jeść?
  4. Co po­win­no zja­dać i pić każ­de dziec­ko?
  5. Zdro­we na­wy­ki ży­wie­nio­we u dziec­ka
  6. Ży­wie­nie dziec­ka po 3. roku ży­cia
  7. Die­ta we­ge­ta­riań­ska u dziec­ka
  8. A co ze sło­dy­cza­mi?
  9. Rola wody w ży­wie­niu dzie­ci
  10. Pu­łap­ki die­ty na­sto­lat­ków

Ży­wie­nie dziec­ka w 1. roku ży­cia

Kar­mie­nie dziec­ka w 1. roku ży­cia jest sto­sun­ko­wo pro­ste. Naj­pierw do­sta­je pierś (albo mle­ko mo­dy­fi­ko­wa­ne), z cza­sem roz­sze­rza się mu die­tę, za­czy­na jeść wa­rzy­wa, owo­ce, mię­so, ryby (prze­czy­taj o roz­sze­rza­niu die­ty nie­mow­la­ka).

W za­leż­no­ści od spo­so­bu jaki wy­bie­rzesz, w ugo­to­wa­nych ka­wał­kach albo w po­sta­ci mniej lub bar­dziej roz­drob­nio­nej zup­ki. Nie za­wsze jest ła­two, cza­sem wy­ma­ga to cier­pli­wo­ści, ale nie­mow­lę to nie­mow­lę. Przy­najm­niej wia­do­mo, że musi jeść szcze­gól­nie. Ale przy­cho­dzi ten ma­gicz­ny mo­ment, Twój Skarb zdmu­chu­je pierw­szą świecz­kę i… no wła­śnie? Czy może zjeść swój uro­dzi­no­wy tort? A może sa­łat­kę, któ­rą je­dzą go­ście? A może te­raz za­miast kasz­ki po­wi­nien ra­zem z Tobą na śnia­da­nie jeść ka­nap­ki?

Po ukoń­cze­niu 1. roku ży­cia die­tę dziec­ka na­le­ży zmo­dy­fi­ko­wać, ale pa­mię­taj, że rocz­ne dziec­ko to jesz­cze nie mło­dy do­ro­sły i nie po­wi­nien jeść tego sa­me­go co ro­dzi­ce. Zwłasz­cza, je­śli w ro­dzi­nie nie sto­su­je się ogól­nie po­ję­tych za­sad zdro­we­go ży­wie­nia.

Nie zro­zum mnie źle – nie cho­dzi o to, że cały czas masz mu przy­go­to­wy­wać od­dziel­ne po­sił­ki, ale czę­sto ro­dzi­ce po­pa­da­ją w skraj­ność. Nie jest już nie­mow­la­kiem, ma zęby – su­per. Idzie­my do McDo­nalds’a na fryt­ki i nug­get­sy. Ba! Wi­dzia­łam kie­dyś w jed­nym z cen­trów han­dlo­wych jak mama po­ma­ga­ła ta­kie­mu, na oko pół­to­ra­rocz­nia­ko­wi, gryźć che­ese­bur­ge­ra! Bie­dak sam nie był w sta­nie utrzy­mać ka­nap­ki w rącz­kach.

Ży­wie­nie dziec­ka w 2. i 3. roku ży­cia

Przede wszyst­kim w tym okre­sie dziec­ko po­win­no już jeść 5 po­sił­ków dzien­nie – śnia­da­nie, dru­gie śnia­da­nie, obiad, pod­wie­czo­rek i ko­la­cję. Po­da­wa­nie prze­ką­sek mię­dzy po­sił­ka­mi na­le­ży ogra­ni­czyć. Wy­ją­tek sta­no­wi Two­je mle­ko je­śli jesz­cze kar­misz pier­sią – tu­taj nie ma ogra­ni­czeń 🙂

  • Trzy po­sił­ki głów­ne – śnia­da­nie obiad i ko­la­cja po­win­ny za­wie­rać po oko­ło 25% dzien­ne­go za­po­trze­bo­wa­nia na ka­lo­rie.
  • Po­zo­sta­łe 25% przy­pa­da na po­sił­ki uzu­peł­nia­ją­ce – II śnia­da­nie i pod­wie­czo­rek, przy czym pod­wie­czo­rek po­wi­nien być naj­mniej ob­fi­tym po­sił­kiem.
  • Od­stę­py po­mię­dzy po­sił­ka­mi po­win­ny wy­no­sić min. 2 go­dzi­ny, maks. 4 go­dzi­ny.
  • Śnia­da­nie po­win­no być zje­dzo­ne oko­ło 30 mi­nut po wsta­niu, a ko­la­cja 2-3 h przed snem.

Ja­kie por­cje na­kła­dać dziec­ku?

Wiel­kość por­cji dla dzie­ci zna­czą­co roż­ni się od tych, ja­kie po­win­ni zja­dać do­ro­śli i mło­dzież.

Orien­ta­cyj­nie dla dzie­ci w wie­ku 2-6 lat moż­na przy­jąć, że na każ­dy głów­ny po­si­łek (śnia­da­nie, obiad, ko­la­cja) 1 por­cja głów­nych grup pro­duk­tów (wa­rzy­wa, owo­ce, biał­ko, pro­duk­ty zbo­żo­we) to 1 łyż­ka sto­ło­wa na każ­dy rok ży­cia dziec­ka.

Czy­li np. 3 la­tek na obiad po­wi­nien do­stać (orien­ta­cyj­nie!) 3 łyż­ki ka­szy, 3 łyż­ki mar­chew­ki z grosz­kiem, ka­wa­łek kur­cza­ka ob­ję­to­ści 3 ły­żek i na de­ser 3 łyż­ki bo­ró­wek. Jed­no­cze­śnie pa­mię­taj, że pro­duk­ty biał­ko­we to nie tyl­ko mię­so i ryby (te po­win­ny być spo­ży­wa­ne 1-2 x dzien­nie), ale rów­nież mle­ko i jego prze­two­ry, któ­rych dziec­ko po­win­no zja­dać 3 por­cje/dzien­nie.

Die­ta dwu­lat­ka po­win­na być uroz­ma­ico­na, a ka­lo­rycz­ność po­sił­ków do­sto­so­wa­na do wie­ku, masy cia­ła i ak­tyw­no­ści dziec­ka.

Ile ka­lo­rii po­win­no zja­dać moje dziec­ko?

Za­po­trze­bo­wa­nie na ener­gię na­le­ży do­sto­so­wać do masy cia­ła dziec­ka. U dzie­ci w wie­ku 13 – 36 mie­się­cy do­bo­we za­po­trze­bo­wa­nie na ener­gię w prze­li­cze­niu na 1 ki­lo­gram masy cia­ła wy­no­si ok. 83 kcal.

W tym wie­ku ilość biał­ka nie po­win­na być mniej­sza niż 1g/kg masy cia­ła i nie po­win­na prze­kra­czać 15% dzien­ne­go za­po­trze­bo­wa­nia na ener­gię. Tłusz­cze po­win­ny sta­no­wić 30-40% cał­ko­wi­tej ener­gii, wę­glo­wo­da­ny 55-60%.

Oczy­wi­ście, trud­no jest oce­niać skład pro­cen­to­wy po­szcze­gól­nych pro­duk­tów, dla­te­go dla uła­twie­nia war­to za­po­znać się z tzw. wzor­co­wym ta­le­rzy­kiem ży­wie­nio­wym, któ­ry w przy­stęp­ny spo­sób przed­sta­wia ilość za­le­ca­nych por­cji po­szcze­gól­nych pro­duk­tów w die­cie dzie­ci w wie­ku 12-36 mie­się­cy.

W tym wie­ku dy­na­mi­ka wzra­sta­nia jest znacz­nie wol­niej­sza niż u nie­mow­ląt, co prze­kła­da się mniej­szy ape­tyt. Po­zwól so­bie i mal­co­wi na zo­sta­wie­nie przez nie­go czę­ści por­cji na ta­le­rzu. Będę to po­wta­rzać do znu­dze­nia, ale nie karm dziec­ka na siłę! Może to spo­wo­do­wać nie­chęć do je­dze­nia a poza tym dzie­ci są spryt­ne i szyb­ko się uczą, że zje­dze­nie bądź nie zje­dze­nie po­sił­ku może być sil­ną kar­tą prze­tar­go­wą. W tym wie­ku nadal to ro­dzic de­cy­du­je co, kie­dy i w ja­kiej po­sta­ci zja­da dziec­ko. Od dziec­ka na­to­miast za­le­ży, czy i ile zje.

Co ro­bić gdy dziec­ko nie chce jeść?

Cza­sem dzie­ci w wie­ku 2-5 lat od­ma­wia­ją je­dze­nia albo nie chcą jeść kon­kret­nych pro­duk­tów. Nie­któ­re zja­da­ją tyl­ko 3 pro­duk­ty „na krzyż”! Nie chcę po­wie­dzieć, że jest to cał­ko­wi­cie nor­mal­ne, ale o ile jest to przej­ścio­we (może trwać od kil­ku ty­go­dni do kil­ku mie­się­cy), bez do­dat­ko­wych do­le­gli­wo­ści (np. ból brzu­cha, wy­mio­ty) i nie ma ne­ga­tyw­ne­go wpły­wu na roz­wój dziec­ka – nie war­to mar­twić się na za­pas i uzbro­ić się w cier­pli­wość. A w ra­zie wąt­pli­wo­ści – za­wsze mo­żesz skon­sul­to­wać się ze swo­im pe­dia­trą. Cza­sem też dziec­ko może wy­ma­gać kil­ku­krot­nych prób po­da­nia da­ne­go skład­ni­ka, może znaj­dziesz dla nie­go inną, bar­dziej atrak­cyj­ną for­mę?

Przede wszyst­kim sta­raj się sto­so­wać do za­sad zdro­we­go ży­wie­nia! Jed­no­cze­śnie pod­cho­dząc do tego z umia­rem i roz­sąd­kiem. Pa­mię­taj, że wszyst­kie przed­sta­wio­ne tu za­sa­dy mó­wią jak po­win­no wy­glą­dać ide­al­ne ży­wie­nie dzie­ci – ale kto z nas jest ide­al­ny? Każ­da skraj­ność jest zła, waż­ne jest żeby wie­dzieć jaki jest cel i do nie­go dą­żyć. A co jak gdzieś po dro­dze zda­rzy się „wy­pa­dek”? Nie stre­suj się, każ­dy tak ma. Waż­ne, żeby te małe grzesz­ki nie sta­ły się re­gu­łą.

A te­raz jesz­cze kil­ka rze­czo­wych uwag 🙂

Co po­win­no zja­dać i pić każ­de dziec­ko?

  • Dużo wa­rzyw i owo­ców. Za­sad­ni­czo co­dzien­nie, naj­le­piej z każ­dym po­sił­kiem.
  • Pro­duk­ty zbo­żo­we z peł­ne­go ziar­na. Uni­kaj tych z ziar­na łu­ska­ne­go (bia­łej mąki).
  • Chu­de mię­so albo pro­duk­ty mię­sne o zmniej­szo­nej za­war­to­ści tłusz­czu. Pa­mię­taj o zdję­ciu skór­ki z pie­czo­ne­go dro­biu.
  • Ryby przy­go­to­wa­ne na gril­lu lub pie­czo­ne w fo­lii. Sma­żo­ne tra­cą swo­je war­to­ści od­żyw­cze, a mają ich mnó­stwo.
  • Po­tra­wy przy­pra­wio­ne, ale z małą ilo­ścią soli czy cu­kru. Mo­żesz za to uży­wać aro­ma­tycz­nych ziół czy cur­ry.
  • Wodę! Soki czy inne na­po­je sło­dzo­ne osła­bia­ją ape­tyt, sprzy­ja­ją roz­wo­jo­wi oty­ło­ści i próch­ni­cy a ich spo­ży­cie do 6. rż. nie po­win­no prze­kra­czać 120-180 ml/dobę.
  • Tłusz­cze. Do 3. rż. za­rów­no ro­ślin­ne jak i zwie­rzę­ce (ma­sło) są nie­zbęd­ne do roz­wo­ju mó­zgu oraz są naj­bo­gat­szym źró­dłem ener­gii.
  • Wi­ta­mi­nę D3 w okre­sie od po­cząt­ku wrze­śnia do koń­ca kwiet­nia (600 j/dobę).

Nie po­da­waj dziec­ku:

  • Sło­dy­czy ani na­po­jów sło­dzo­nych do koń­ca 2. roku ży­cia. Mo­żesz je za­stą­pić su­szo­ny­mi owo­ca­mi, jo­gur­tem lub mu­sem owo­co­wym.
  • Wię­cej je­dze­nia niż chce ma­luch! Dzie­ci w tym wie­ku same re­gu­lu­ją swój ape­tyt. Wmu­sza­nie je­dze­nia może sprzy­jać złym na­wy­kom ży­wie­nio­wym oraz po­wo­do­wać awer­sję do je­dze­nia.

Zdro­we na­wy­ki ży­wie­nio­we u dziec­ka

Poza pra­wi­dło­wym kom­po­no­wa­niem po­sił­ków waż­ne jest też kształ­to­wa­nie zdro­wych na­wy­ków ży­wie­nio­wych dziec­ka. Oprócz tych już wspo­mnia­nych wy­żej, war­to aby dziec­ko ko­ja­rzy­ło je­dze­nie jako po­si­łek z kon­kret­nym miej­scem. Np. kuch­nią czy ja­dal­nią, albo sto­łem w sa­lo­nie. Czę­stym błę­dem po­peł­nia­nym przez ro­dzi­ców jest kar­mie­nie dziec­ka „przy oka­zji” – przy oka­zji oglą­da­nia baj­ki, gier czy za­baw, albo co gor­sza, ga­nia­nie dziec­ka po domu z ko­tle­tem na wi­del­cu.

Wbrew po­zo­rom nie sprzy­ja to je­dze­niu, na­wet je­śli wy­da­je nam się „że to je­dy­ny spo­sób”. Na dłuż­szą metę może to, nie­ste­ty, po­wo­do­wać za­bu­rze­nia od­ży­wia­nia. Nie wspo­mi­na­jąc o tym, że je­dze­nie „przed te­le­wi­zo­rem” od­cią­ga uwa­gę dziec­ka od do­kład­ne­go prze­żu­wa­nia, co zwięk­sza ry­zy­ko za­chły­śnię­cia (aż 69% przy­pad­ków i 79% zgo­nów z po­wo­du za­chły­śnię­cia do­ty­czy dzie­ci po­ni­żej 4. r.ż.!) i sprzy­ja spo­ży­wa­niu nad­mier­nej ilo­ści ka­lo­rii.

War­to też usta­lić mniej wię­cej sta­łe pory po­sił­ków. Dzie­ci uwiel­bia­ją ry­tu­ały! Waż­ne, żeby prze­zna­czyć od­po­wied­ni czas na po­si­łek, je­dze­nie w po­śpie­chu nie tyl­ko „po­wo­du­je zga­gę i nad­kwa­śność żo­łąd­ka” (wiem, je­stem po­dat­na na re­kla­my 🙂 ), ale też sprzy­ja ne­ga­tyw­ne­mu od­bie­ra­niu po­sił­ku przez dziec­ko.

Dzie­ci uczą się ob­ser­wu­jąc

I naj­waż­niej­sze – dzie­ci uczą się przez ob­ser­wa­cję. A kogo ob­ser­wu­ją? Ro­dzi­ców i star­sze ro­dzeń­stwo. Nie­ste­ty, czę­sto oty­li ro­dzi­ce mają oty­łe dzie­ci. I rów­nie czę­sto tłu­ma­czą to ge­na­mi. Ale nie­ste­ty, na­uka do­wio­dła, że tyl­ko nie­wiel­ki od­se­tek osób oty­łych ma pro­blem z waga z po­wo­du cho­ro­by. Naj­czę­ściej jest to oty­łość pro­sta – czy­li spo­wo­do­wa­na nad­mier­ną po­da­żą ka­lo­rii.

Po­ja­wie­nie się no­we­go człon­ka ro­dzi­ny to do­bry bo­dziec do zre­wi­do­wa­nia na­szej die­ty i die­ty dzie­ci, któ­re już są w domu. Każ­dy mo­ment jest do­bry na wpro­wa­dze­nie zdro­wej, zbi­lan­so­wa­nej die­ty. W koń­cu le­piej póź­no niż wca­le. Zwłasz­cza, że ist­nie­je wie­le cho­rób die­to­za­leż­nych, a złe na­wy­ki ży­wie­nio­we w dzie­ciń­stwie naj­czę­ściej pro­wa­dzą do złych na­wy­ków ży­wie­nio­wych w wie­ku do­ro­słym. Pa­mię­taj o tym!

Ży­wie­nie dzie­ci po 3. roku ży­cia

Dzie­ci szyb­ko ro­sną, in­ten­syw­nie roz­wi­ja­ją się fi­zycz­nie i in­te­lek­tu­al­nie oraz kształ­tu­ją swo­je na­wy­ki ży­wie­nio­we, któ­re będą im to­wa­rzy­szyć w ży­ciu do­ro­słym. Nadal więc dbaj o to, by Two­ja po­cie­cha ży­wi­ła się jak naj­le­piej.

Die­ta dziec­ka po­win­na być jak naj­bar­dziej uroz­ma­ico­na, zgod­na z nową pi­ra­mi­dą ży­wie­nia i za­sa­da­mi zdro­we­go ży­wie­nia. Pi­ra­mi­dę ży­wie­nia chy­ba każ­dy kie­dyś wi­dział. Ale może nie każ­dy wie, że od nie­daw­na mamy nową 🙂 Obec­nie jej pod­sta­wą są ruch i ak­tyw­ność fi­zycz­na oraz wa­rzy­wa i owo­ce. Nadal waż­ne są też pro­duk­ty zbo­żo­we, zwłasz­cza te z peł­ne­go ziar­na!

Od 4. roku ży­cia dziec­ko po­win­no zja­dać 4-5 po­sił­ków dzien­nie, naj­le­piej o sta­łych po­rach.

Im dzie­ci star­sze tym mniej­sza rola ro­dzi­ców w de­cy­do­wa­niu o ich po­sił­kach. Jak więc po­móc co­raz bar­dziej sa­mo­dziel­ne­mu dziec­ku w kształ­to­wa­niu zdro­wych na­wy­ków ży­wie­nio­wych?

Zgod­nie z fi­lo­zo­fią „wiem, co jem” sta­raj się stop­nio­wo włą­czać dziec­ko do przy­go­to­wy­wa­nia po­sił­ków i ro­bie­nia za­ku­pów spo­żyw­czych. Ta­kie ak­tyw­no­ści to nie tyl­ko do­bra za­ba­wa, ale i oka­zja do na­ucze­nia dziec­ka za­sad przy­go­to­wy­wa­nia zdro­wych i war­to­ścio­wych po­sił­ków. Będą one zde­cy­do­wa­nie lep­sze ja­ko­ścio­wo i smacz­niej­sze niż go­to­we, prze­two­rzo­ne pro­duk­ty i da­nia. Do­dat­ko­wo po­tra­wy przy­go­to­wy­wa­ne w domu są za­zwy­czaj mniej ka­lo­rycz­ne niż te ku­pio­ne „na mie­ście”.

Kie­dy Two­je dziec­ko na­uczy się czy­tać, mo­żesz je za­chę­cić do czy­ta­nia ety­kiet w trak­cie za­ku­pów. To rów­nież waż­na umie­jęt­ność. Nie od dziś wia­do­mo, że ten sam pro­dukt w za­leż­no­ści od pro­du­cen­ta może róż­nić się skła­dem i za­war­to­ścią.

  • Pa­mię­taj o do­sto­so­wa­niu po­sił­ków przy­go­to­wy­wa­nych w domu do tego, co ma­luch do­sta­je w przed­szko­lu lub szko­le.
  • Sta­raj się pil­no­wać aby zja­dał śnia­da­nie i II śnia­da­nie – to bar­dzo waż­ne po­sił­ki. Nie­ste­ty, im dzie­ci star­sze, tym czę­ściej rano za­po­mi­na­ją o je­dze­niu. A prze­cież ak­tyw­ność szkol­na to okres naj­więk­sze­go za­po­trze­bo­wa­nia mó­zgu na ener­gię i glu­ko­zę!
  • Wa­rzy­wa nadal po­win­ny sta­no­wić skład­nik każ­de­go z po­sił­ków. Po­da­waj też dziec­ku owo­ce. Naj­le­piej ku­po­wać te świe­że, se­zo­no­we. Zimą moż­na wy­ko­rzy­stać mro­żon­ki.
  • Pa­mię­taj o pro­duk­tach do­star­cza­ją­cych wapń, przede wszyst­kim o na­bia­le – mle­ku, jo­gur­tach, ke­fi­rach – Two­je dziec­ko po­win­no jeść je co­dzien­nie. Jest on klu­czo­wy dla wzro­stu i mi­ne­ra­li­za­cji ko­ści, zwłasz­cza w okre­sie doj­rze­wa­nia – w tym cza­sie po­nad po­ło­wa wap­nia obec­ne­go w tkan­ce kost­nej do­ro­słe­go, jest wbu­do­wy­wa­na do ko­ści. A 90% osta­tecz­nej masy kost­nej po­wsta­je do ok. 18-20 r.ż. Dzien­ne za­po­trze­bo­wa­nie na wapń do 3. roku ży­cia wy­no­si 700mg, 1000mg do 10 roku ży­cia i 1300mg u na­sto­lat­ków. Co cie­ka­we, twa­róg jest bar­dzo kiep­skim źró­dłem tego pier­wiast­ka, gdyż więk­szość wap­nia po­zo­sta­je w ser­wat­ce. Nie prze­sa­dzaj też z se­rem żół­tym – ma dużo nie­zdro­wych tłusz­czów i soli. Je­śli Two­je dziec­ko z ja­kie­goś po­wo­du nie może lub nie chce jeść na­bia­łu – uzu­peł­niaj wapń w jego die­cie z in­nych źró­deł (przy­kła­do­we za­war­to­ści wap­nia w po­szcze­gól­nych pro­duk­tach znaj­dziesz tu­taj https://die­ta.mp.pl/za­sa­dy/73823,wapn).
  • Nie za­po­mi­naj też o su­ple­men­ta­cji wi­ta­mi­ny D3 od wrze­śnia do kwiet­nia. Od 1. roku ży­cia do 10. roku ży­cia dzie­ci po­win­ny przyj­mo­wać 600-1000 IU w za­leż­no­ści od masy cia­ła od po­cząt­ku wrze­śnia do koń­ca kwiet­nia lub przez cały rok, je­śli syn­te­za skór­na jest nie­wy­star­cza­ją­ca (15mi­nut, 18% po­wierzch­ni cia­ła, bez fil­trów sło­necz­nych). Zdro­we na­sto­lat­ki (11.-18. rok ży­cia) po­win­ny przyj­mo­wać 800-2000 IU w za­leż­no­ści od masy cia­ła od po­cząt­ku wrze­śnia do koń­ca kwiet­nia lub przez cały rok, je­śli syn­te­za skór­na jest nie­wy­star­cza­ją­ca.
  • Po 3. roku ży­cia na­le­ży po­wo­li za­stę­po­wać tłusz­cze zwie­rzę­ce ro­ślin­ny­mi i ogra­ni­czyć ich spo­ży­cie. Ale nie eli­mi­no­wać! Tłusz­cze są po­trzeb­ne, cho­ciaż­by do wchła­nia­nia wi­ta­min A, D, E i K. I do roz­wo­ju mó­zgu – nie wiem czy wie­cie, ale jest on dość tłu­sty w do­ty­ku.
  • W die­cie dziec­ka po­win­ny się też zna­leźć peł­no­war­to­ścio­we biał­ka. Ich źró­dłem są mię­so, ryby, jaj­ka i ro­śli­ny strącz­ko­we.

Die­ta we­ge­ta­riań­ska u dziec­ka

Jak każ­da die­ta eli­mi­na­cyj­na jest die­tą po­ten­cjal­nie nie­do­bo­ro­wą. Dla­te­go war­to za­czerp­nąć rady die­te­ty­ka przy bi­lan­so­wa­niu ta­kiej die­ty dla dziec­ka. Dzię­ki temu za­pew­nisz mu wszyst­kie nie­zbęd­ne skład­ni­ki.

Na­to­miast die­ta we­gań­ska nie jest po­le­ca­na u ma­łych dzie­ci, gdyż bar­dzo cięż­ko zbi­lan­so­wać ją w taki spo­sób aby za­spo­ka­ja­ła po­trze­by dziec­ka w tak new­ral­gicz­nym okre­sie dy­na­micz­ne­go wzro­stu. Je­śli zde­cy­du­jesz się na nią u swo­je­go dziec­ka ko­niecz­nie (!) skon­sul­tuj się z die­te­ty­kiem.

Co ze sło­dy­cza­mi?

Sta­raj się ogra­ni­czać dziec­ku sło­dy­cze. Nie mają one war­to­ści od­żyw­czych, a ich spo­ży­cie zmniej­sza ape­tyt na po­zo­sta­łe pro­duk­ty, zwięk­sza ry­zy­ko roz­wo­ju oty­ło­ści i próch­ni­cy. Do­brym po­my­słem jest usta­le­nie kon­kret­nej pory/dnia, kie­dy dziec­ko zja­da słod­ko­ści. Nie tyl­ko ze wzglę­du na pro­fi­lak­ty­kę oty­ło­ści, ale rów­nież próch­ni­cy.

Rola wody w ży­wie­niu dzie­ci

Nie­zmien­nie naj­waż­niej­szym na­po­jem dla Two­je­go dziec­ka po­win­na być woda! To jest na­wyk, któ­ry po­win­ni­śmy kształ­to­wać od naj­młod­szych lat. Nie­ste­ty co­raz wię­cej dzie­ci, a zwłasz­cza na­sto­lat­ków pije sło­dzo­ne na­po­je ga­zo­wa­ne. Cie­ka­wym fak­tem jest to, że kra­je o naj­więk­szym ich spo­ży­ciu, to jed­no­cze­śnie kra­je z naj­więk­szym od­set­kiem oty­łych dzie­ci.

Pu­łap­ki die­ty na­sto­lat­ków

Ten trud­ny okres w ży­ciu czło­wie­ka czę­sto ma rów­nież od­zwier­cie­dle­nie w pro­ble­mach z od­ży­wia­niem. Pierw­sze kie­szon­ko­we, wyj­ścia ze zna­jo­my­mi, bunt mło­dzień­czy oraz za­cho­dzą­ce w cie­le zmia­ny nie sprzy­ja­ją za­cho­wa­niu zdro­wej die­ty.

Do naj­częst­szych błę­dów na­le­żą:

  • wy­żej wspo­mnia­ne opusz­cza­nie po­sił­ków, za­mie­nia­nie po­sił­ków na prze­ką­ski (pacz­ka chip­sów na obiad – cze­mu nie?),
  • wy­bie­ra­nie dań typu fast-food,
  • i, nie­ste­ty, co­raz częst­sze od­chu­dza­nie i „die­ty cud”.

Dla­te­go tak waż­ne jest to, aby mło­dzi lu­dzie od wcze­sne­go dzie­ciń­stwa mie­li ukształ­to­wa­ne do­bre na­wy­ki, dzię­ki temu będą mniej po­dat­ni na pu­łap­ki mło­do­ści. Ale na­wet je­śli na­uki z dzie­ciń­stwa po­szły w za­po­mnie­nie – war­to z dziec­kiem roz­ma­wiać. I świe­cić przy­kła­dem 🙂

Cza­sem może być trud­no. Je­śli ob­ser­wu­jesz ja­kie­kol­wiek za­bu­rze­nia od­ży­wia­nia u swo­je­go dziec­ka (czy to nad­mier­ne ogra­ni­cza­nie po­sił­ków i chud­nię­cie, czy wręcz prze­ciw­nie – syn lub cór­ka ro­śnie w oczach) nie bój się pro­sić le­ka­rza o po­moc. Im wcze­śniej po­dej­mie­cie dzia­ła­nia tym le­piej.

Wię­cej rze­tel­nych in­for­ma­cji na te­mat ży­wie­nia wraz z prze­pi­sa­mi znaj­dziesz w „In­sta­se­ria­lu o go­to­wa­niu dla dzie­ci”.

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021
dietanastolatekwodażywienie

30 października 2017

12 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa