Rozszerzanie diety

Rozszerzanie diety

Rozszerzanie diety niemowlęcia jest świetnym przykładem tego, jak medycyna się zmienia. Opowiem Wam to na własnym przykładzie…
​Kiedy zaczynałam naukę pediatrii (III i IV rok studiów medycznych) wytyczne wprowadzania pokarmów uzupełniających nie tylko określały kiedy można było proces rozpocząć, ale także wskazywały dokładną kolejność wprowadzania pokarmów! Zacząć trzeba było od marchwi i ziemniaka, w kolejnym miesiącu dodać jabłko, w kolejnym drób. Pokarmy potencjalnie alergizujące (orzeszki, pełne mleko krowie, owoce morza czy cytrusy) musiały czekać do drugiego roku życia. Ba! Nawet ciężarnym odradzano ich jedzenia w ciąży. Jajko trzeba było dzielić na białko i żółtko, żółtko na ćwiartki, a pokarmy wprowadzać nie częściej niż 1/tydzień.
​Na 5. roku studiów wyjechałam na stypendium Erasmus do Hiszpanii. Nigdy nie zapomnę swojego zdziwienia gdy na seminarium z rozszerzania diety pani doktor na pytanie jakie owoce można podać w 5. miesiącu, odpowiedziała „pues… naranja es lo mejor”. Jak to? Pomarańcza?! Przecież nie wolno, przecież alergia, toż to cytrus! Podeszłam do niej po zajęciach zapytać, czy to oby na pewno prawda, tłumacząc, że u nas w Polsce zaczynamy od jabłka. Podała mi wtedy bardzo logiczne wytłumaczenie. Zapytała jaki jest najpowszechniejszy lokalny owoc w Polsce. Odpowiedziałam, że jabłko. Na to ona – a u nas pomarańcza.
​Historia miała swój dalszy ciąg. Po powrocie do Polski, na VI roku byłam już pewna, że chcę pracować z dziećmi. Zapisałam się do Studenckiego Koła Pediatrycznego, gdzie uczestniczyłam w dodatkowych seminariach oraz dyżurach w IP Szpitala przy ul. Działdowskiej. Na jednym z takich seminariów dotyczącym żywienia dzieci, Pan Doktor, opiekun koła, zapytał jaka jest kolejność wprowadzania pokarmów uzupełniających. Szybko się zgłosiłam i zaczęłam pięknie recytować tabelkę, którą doskonale znałam. Ale już po paru zdaniach przerwał mi mówiąc „nieprawda”. Jak to nieprawda?! Nie mogłam się mylić… W tym momencie kto inny podniósł rękę i powiedział „dowolna”. W mojej głowie nie zdążyło wybrzmieć do końca „Że co??!! / HAHAHA!”, kiedy Pan Doktor przytaknął…

​Otóż tak. W tak zwanym międzyczasie okazało się, że na podstawie badań naukowych przeprowadzonych na dużych grupach dzieci stwierdzono, że opóźnianie wprowadzania pokarmów potencjalnie alergizujących nie zmniejsza ryzyka wystąpienia alergii pokarmowej. Wówczas zmieniono też okres wprowadzania do diety glutenu z późnego, na wczesne (4. m.ż.). Dziś wiemy, że i to nie jest konieczne, gdyż zarówno bardzo wczesne jak i opóźnione jego wprowadzenie nie zmniejsza ryzyka wystąpienia ani alergii, ani celiakii. Dlatego gluten wprowadzamy w dowolnym momencie od ukończenia 4. miesiąca życia do 12 m.ż.
​Obecnie obowiązujące wytyczne z roku 2014 można nazwać liberalnymi. Dają rodzicom dużą dowolność zarówno w zakresie momentu jak i rodzaju wprowadzanego pokarmu. Ale do rzeczy…

Dlaczego w zasadzie rozszerzanie diety niemowlaka jest ważne?

• Jest to sposób na uzupełnienie składników odżywczych, których zapasy w pewnym momencie zaczynają się wyczerpywać, a mleko matki nie zawiera ich w wystarczającej ilości.
• W pewnym sensie jest to również dostosowanie się do rozwoju dziecka – zarówno ruchowego jak i metabolicznego oraz nabywanych przez nie umiejętności.
• Dodatkowo, zdolność akceptacji nowych pokarmów zmienia się z wiekiem, a pierwsze 2 lata życia dziecka są kluczowe dla rozwoju preferencji smakowych.

Kiedy zacząć?

Pamiętaj, że zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) należy dążyć do WYŁĄCZNEGO KARMIENIA PIERSIĄ DO KOŃCA 6 MIESIĄCA ŻYCIA DZIECKA. Pokarm mamy (lub mleko modyfikowane) powinien być również podstawą diety do końca 12 miesiąca życia.
Z drugiej strony zalecenia ESPGHAN (European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition) oraz PTGHiŻD (Polskiego Towarzystwa Gastrologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci) mówią, iż pokarmy uzupełniające należy wprowadzać do menu niemowlaka nie wcześniej niż po skończonym 17. tygodniu życia i nie później niż do końca 26 tż. Przedział ten jest dość szeroki, ale ma to swoje uzasadnienie! U donoszonych, zdrowych niemowląt około 4. mż. wykształca się zdolność przyjmowania pokarmów stałych – dojrzewają do tego zarówno nerki jak i przewód pokarmowy, dzieci nabywają umiejętność siedzenia z podparciem, osiągają dojrzałość neurologiczną pozwalającą na kontrolę ruchów głowy i szyi oraz jedzenie z łyżeczki. Dodatkowo zanika odruch wypychania z ust ciał obcych, utrudniający karmienie pokarmami innymi niż mleko we wcześniejszym okresie. Górna granica wynika natomiast z wyżej wspomnianej konieczności uzupełnienia niektórych składników odżywczych.

Jak to się ma do 6 miesięcy wyłącznego karmienia piersią?

Po pierwsze – przedział 17-26 jest na tyle szeroki, że i pełne 6 miesięcy się w nim mieści 🙂 Pamiętaj, że możesz spróbować zacząć po 17 tygodniu, ale nie musisz. Jeśli jednak się na to zdecydujesz, ilości nowych produktów powinny być minimalne. Wprowadzenie nowych pokarmów u dzieci karmionych piersią przed końcem 6 mż. ma za zadanie jedynie poznawanie nowych smaków i konsystencji oraz kontakt z alergenem. W tym okresie rolą pokarmów uzupełniających nie jest dowóz kalorii ani zastąpienie mleka mamy czy mleka modyfikowanego. Ważne, aby poza własną wygodą lub chęcią gotowania dla niemowlaka, uwzględnić też jego preferencje i przede wszystkim gotowość.

Od czego zacząć?

Obecnie nie ma ustalonej kolejności wprowadzania pokarmów uzupełniających. Pamiętaj jednak, że akceptacja smaku słodkiego rozwija się dużo szybciej, dlatego warto zacząć od warzyw. Aby dziecko zaakceptowało smak warzywa może wymagać jego wielokrotnego podawania. Po około 2 tygodniach od wprowadzenia warzyw można spróbować z owocami, nie rezygnując jednocześnie z tych pierwszych.

Jak wprowadzać?

• Wprowadzaj pokarmy stopniowo, nie więcej niż 1 dziennie, aby móc obserwować reakcję Malucha na nowy pokarm.
• Zaczynaj od małych ilości – kilku łyżeczek.
• Warto zacząć od pokarmów typowych – np. warzyw, owoców, kaszek ryżowych lub zbożowych. Pamiętaj, że na początku owoce i warzywa powinny być ugotowane i dokładnie zmiksowane!
• Używaj łyżeczki, która jest dość płaska – nie będzie to sprzyjało wycieraniu jej o górną wargę – to dziecko ma się nauczyć ściągać pokarm z łyżki.
• Nie zwlekaj z wprowadzeniem mięsa – jest ono bogatym źródłem żelaza, którego zapasy zgromadzone jeszcze przed narodzeniem kończą się u dzieci karmionych piersią około 4 mż. Polecane rodzaje mięsa to: indyk, kurczak, gęś, kaczka, wołowina, jagnięcina oraz mięso z królika. Początkowo podawaj ok. 10g gotowanego mięsa dziennie dodanego do przecieru warzywnego. Porcję to można zwiększać do 20g pod koniec 1 r.ż.
• Nie zapominaj o rybach – to bogate źródło wartościowego białka oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Gatunki ryb polecane dzieciom to przede wszystkim tłuste ryby morskie: śledź, łosoś, szprot (sardynka), halibut. Unikaj ryb drapieżnych (rekin, miecznik, tuńczyk), w których mięsie mogą się kumulować potencjalnie szkodliwe związki – np. rtęć. Ryby podawaj początkowo nie częściej niż 1x/tydzień i zwiększaj tę ilość do 1-2x/tydzień od 2 r.ż. Koniecznie gotowane, pieczone lub duszone – unikaj surowych, wędzonych czy marynowanych w occie.
• Nie bój się jajek – są wartościowym źródłem tłuszczu, kalorii, witamin z grupy B i żelaza. Możesz podać zarówno białko jak i żółtko. Oczywiście nie surowe!
• Posiłki bezmleczne powinny stopniowo zastępować mleko tak, by pod koniec pierwszego roku dziecko zjadało 2-3 posiłki mleczne. Ale nic na siłę! Jeśli Twój Maluch zjada niewielkie ilości pokarmów stałych, za to nadal ze smakiem ssie pierś – daj mu czas.

Kto tu rządzi?

Bardzo ważnym jest aby rodzice/opiekunowie znali swoją rolę w procesie rozszerzania diety. Rodzic/opiekun decyduje o tym kiedy, co i jak wprowadzić do diety dziecka. Ale to dziecko decyduje o tym czy w ogóle zje oraz jaką ilość. Staraj się obserwować swojego maluszka i odczytywać jego potrzeby. Nie karm go na siłę jeśli nie ma na to ochoty. Dzieci zazwyczaj świetnie same regulują zjadane przez siebie objętości. Przekarmianie lub karmienie na siłę może spowodować niechęć do jedzenia i skutkować zaburzeniami karmienia. Jeśli martwi Cię, że Twój niemowlak zjada za mało – waż go i kontroluj przyrosty masy ciała oraz skonsultuj się z pediatrą. Pamiętaj jednak, że w trakcie rozszerzania diety dopuszczalne jest przejściowe zwolnienie tempa przyrostu masy ciała.

A co z pokarmami potencjalnie alergizującymi?

Pokarmy potencjalnie alergizujące (jajko, ryby, orzeszki, mleko krowie) wprowadzamy tak samo jak wszystkie pozostałe produkty – unikanie lub odraczanie ich wprowadzenia nie zmniejsza ryzyka alergii. Dostępne natomiast są pewne dane (np. w przypadku orzeszków ziemnych), które mówią, że pojawienie się danego pokarmu zarówno w diecie mamy karmiącej jak i niemowlęcia dodatkowo zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii na ten pokarm. (Link do streszczenia artykułu https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28916221)

Wyjątki stanowią:
• Pełne mleko krowie jako główny posiłek po 12 mż.
• Miód po 12 mż.
• Grzyby po 6 rż.

Jeszcze parę słów o…

Soli – ze względu na jej prawdopodobny wpływ na rozwój nadciśnienia tętniczego w późniejszym wieku zaleca się unikanie jej podawania niemowlętom.
Cukrze – ze względu na zwiększenie ryzyka próchnicy i rozwoju nieprawidłowych nawyków żywieniowych do pokarmów dla niemowląt nie należy dodawać cukru ani syropów owocowych na bazie cukru.
Miodzie – nie należy go wprowadzać do diety niemowląt ze względu na możliwość zawarcia przetrwalników Clostridium botulinum wywołującego botulizm dziecięcy.
Sokach – nie należy mylić soków (100%) z napojami owocowymi. Dzieci mogą otrzymywać wyłącznie soki 100%, przecierowe, bez dodatku cukru, pasteryzowane lub świeżo przygotowane w domu. Natomiast zgodnie z zaleceniami AAP (Amerykańskiej Akademii Pediatrii) dzieci do ukończenia 1 r.ż. nie powinny otrzymywać soków – należy je zastąpić produktami świeżymi. Jeśli jednak decydujesz się na podanie soku dziecku – ma on stanowić posiłek (120-150 ml), a nie formę popicia.

BLW (Baby Led Weaning) „Bobas lubi wybór”

Jest to alternatywna metoda rozszerzania diety dziecka – taka, w której dziecko samo wybiera co zje.
Polega ona na ominięciu lub uzupełnieniu etapu karmienia łyżeczką pokarmami o konsystencji papki. W zamian za to dziecku podaje się kawałki miękkich pokarmów stałych, które może samodzielnie wziąć do rączki a następnie do buzi.
Warunkiem stosowania tej metody jest umiejętność samodzielnego siedzenia. Pamiętaj, że tej metody nie można stosować w pozycji leżącej czy półsiedzącej. W takiej pozycji kawałki pokarmów stałych „spadałyby” na tylną ścianę gardła i mogłoby to sprzyjać zakrztuszeniu.
Kiedy Twój Maluch już sam siada, możesz spróbować BLW.

Jak się do tego zabrać?

• Potrzebujesz krzesełka, najlepiej takiego ze stolikiem. Dobrze, jeśli będzie ono dosunięte do stołu przy którym jedzą inni członkowie rodziny. Bowiem BLW ma też sprzyjać komunikacji w rodzinie, nawiązywaniu więzi i… nie ukrywajmy – poprawy sposobu żywienia pozostałych członków rodziny. Pamiętaj, że dzieci lepiej akceptują te pokarmy, które widzą u dorosłych na talerzu. (Uwaga! Jeśli gotujesz coś dla siebie i dla niemowlaka – soli i cukru dodawaj na własnym talerzu!)
• W pierwszym okresie, zwłaszcza jeśli masz drewnianą podłogę, warto pod krzesełko położyć folię. Zanim dziecko zacznie jeść na tyle sprawnie, że wszystko będzie lądowało w buzi a nie na podłodze, może minąć kilka miesięcy.
• Uzbrój się w cierpliwość. To, że jedzenie będzie wszędzie, nie znaczy, że Twoje dziecko jest złośliwe, albo chce Ci znaleźć rozrywkę w postaci sprzątania. Ono się uczy jeść. Daj jemu i sobie czas.
• Przygotuj kilka różnych pokarmów, aby Malec faktycznie miał wybór. Mogą to być np.: kawałki ugotowanego kurczaka lub ugotowanych warzyw – talarki marchewki, różyczki brokułów itp., ugotowany makaron lub kawałki owoców albo łyżka kleistej kaszy. Ugotowanych – nie rozgotowanych. Pamiętaj, że wszystkie kawałki powinny być kształtu i wielkości, który będzie pasował zarówno do dziecięcej rączki jak i buzi.
• Na początku dziecko je palcami. Z czasem nauczy się używania sztućców.
• Najważniejsze! Nie denerwuj się, nie stresuj i nie krzycz na dziecko. Nie zmuszaj go też do zjedzenia czegoś, na co nie ma ochoty. Pamiętaj – sama się zdecydowałaś dać mu wybór. Dzieci, zwłaszcza na początku, uczą się nie tylko jedzenia jako mechanizmu, ale i poznają smaki. Czasem akceptacja danego produktu może wymagać jego wielokrotnego podania – nawet 10-15 razy!
• Po jedzeniu dziecko musi popić! Jeśli karmisz piersią, możesz przystawić Malucha do piersi. Dzieciom karmionym mlekiem modyfikowanym lepiej podać do popicia wodę.

Jakie są zalety BLW?

Poza wyżej wspomnianym nawiązywaniem relacji oraz swego rodzaju komunikacji (dziecko pokazuje na co ma ochotę, co mu smakuje a co nie) oraz poprawą diety pozostałych członków rodziny, BLW ma jeszcze kilka plusów. Wspiera rozwój koordynacji oko-ręka, a więc motoryki małej dziecka oraz rozwój zmysłów. Maluch poznaje kolory, konsystencje i smaki, uczy się chwytania i prowadzenia cząstek pokarmu do buzi. Dodatkowo uważa się, że ten sposób karmienia zmniejsza ryzyko wystąpienia zaburzeń karmienia, czyli wychowania tzw. niejadka. Nie trzeba też kupować tzw. słoiczków czy blendować dodatkowo zupek – wystarczy odłożyć z garnka rodzinnego porcję dla Malucha zanim resztę się posoli 🙂

Czy decydując się na BLW nie mogę podawać papkowatych pokarmów łyżeczką?

Niektórzy autorzy używają sformułowania, że BLW ma ten etap zastąpić. Moim zdaniem mogą się one uzupełniać i jedno absolutnie nie wyklucza drugiego. Pamiętajmy też, że nauka pobierania pokarmu z łyżeczki i połykania gęstych papek jest istotna również ze względu na rozwój mięśni, które biorą w tym udział. Będą one później potrzebne do mówienia 🙂

SUPLEMENTY DIETY

W okresie niemowlęcym większość potrzebnych mikro i makroelementów dziecko dostaje z mlekiem matki lub mieszanką mleczną. Nie wymaga więc dodatkowej suplementacji z wyjątkiem:
• witaminy D3 – 400 j/dobę w pierwszym półroczu i 400-600j/dobę w drugim półroczu w zależności od ilości spożywanego mleka modyfikowanego
• żelaza – 1-2 mg/kg mc., od ukończenia 3 mż. do końca 12 mż., ale TYLKO w przypadku dzieci z grup ryzyka rozwoju anemii (wcześniaków, bliźniaków, dzieci matek, które w ciąży miały niedokrwistość, dzieci z niską masą urodzeniową lub tych, które w okresie poporodowym miały niskie stężenie hemoglobiny bądź były narażone na znaczne utraty krwi)
• DHA – większość mieszanek ma w swoim składzie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Jeśli karmisz piersią, powinny znaleźć się one w Twojej diecie w postaci bogatych w DHA produktów spożywczych lub suplementów diety. Zalecane spożycie to 400-600 mg DHA/dobę.

A co z witaminą K?

Obecnie, wg najnowszych wytycznych Polskiego Towarzystwa Neonatologii, większość dzieci nie wymaga dodatkowej suplementacji tej witaminy, ponieważ dostają 1 mg domięśniowo, co zabezpiecza je przed chorobą krwotoczną noworodków. Wyjątkiem są te dzieci, które otrzymały 2 mg doustnie – w ich przypadku należy podać 2 mg w 4.–6. dniu życia i w 4.–6. tygodniu życia lub 1 mg co tydzień (raz/tydz.) do ukończenia 3. miesiąca życia.

Więcej bardzo ciekawych i przystępnych informacji dotyczących karmienia dzieci w pierwszym roku życia znajdziesz w „Poradniku żywienia niemowląt” dostępnym w formacie PDF w artykule „Jak żywić niemowlęta i nie zwariować?” (link https://pediatria.mp.pl/zywienie/110020,jak-zywic-niemowleta-i-nie-zwariowac-pobierz-bezplatny-pdf-z-poradnikiem) (jedynie informacje dotyczące suplementacji wit. K są tam dostosowane do poprzednich wytycznych – nie należy ich czytać 🙂 )

 

Autor: Alicja Jaczewska

69 komentarzy

  1. A co z dziećmi,których rodzice mają silna alergie na marchew? Pediatrzy i gastrolog nie pozwalają nam podawać marchewki pod żadnym pozorem :/

  2. Witam moja córeczka skończy 4 miesiąc 18 stycznia. Od kilku dni budzi się w nocy wcześniej przesypiala 4/5 godzin bez budzenia córeczka jest karmiona nutramigenem.otwiera buzke gdy zblize coś do jej ust czy mogę zacząć podawać już inne posiłki?

    • Dzieci z reguły wkładają wszystko do buzi. Proszę skonsultować się ze swoim pediatra. Nicole nie udziela porad medycznych przez internet.

  3. Witam ! Przeczytałam artykuł i poradnik podany powyżej. Dziękuję bardzo za pomoc. Dzięki temu wiem, jak rozszerzać dietę maluszka.
    Czy dysponuje Pani jakimiś dodatkowymi przepisami na 7 miesiąc życia ? Szukam także informacji na temat ryb… Czy mogę zamrozić surowego łososia lub dorsza ? Nie mam możliwości kupowania świeżej ryby przed każdym podaniem dziecku. Czy będzie to bezpieczny sposób ?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*