Loading...

14 października 2017

12 min.

Rozszerzanie diety niemowlaka krok po kroku – poradnik

Roz­sze­rza­nie die­ty nie­mow­la­ka, zgod­nie z za­le­ce­nia­mi Świa­to­wej Or­ga­ni­za­cji Zdro­wia, na­le­ży roz­po­cząć od koń­ca 6. mie­sią­ca ży­cia. Prze­czy­taj o naj­waż­niej­szych za­sa­dach, któ­ry­mi trze­ba się kie­ro­wać.

Alicja Jaczewska

Roz­sze­rza­nie die­ty nie­mow­la­ka jest świet­nym przy­kła­dem tego, jak me­dy­cy­na się zmie­nia. Opo­wiem Wam to na wła­snym przy­kła­dzie.

Spis tre­ści:

  1. Czy ko­lej­ność wpro­wa­dza­nia po­kar­mów ma zna­cze­nie?
  2. Dla­cze­go roz­sze­rza­nie die­ty jest waż­ne?
  3. Kie­dy za­cząć roz­sze­rzać die­tę nie­mow­la­ka?
  4. Od cze­go za­cząć roz­sze­rza­nie die­ty?
  5. Kie­dy dziec­ko zja­da za mało
  6. Po­kar­my po­ten­cjal­nie aler­gi­zu­ją­ce
  7. Me­to­da BLW
  8. Su­ple­men­ty w die­cie nie­mow­la­ka

Czy ko­lej­ność wpro­wa­dza­nia po­kar­mów ma zna­cze­nie?

Kie­dy za­czy­na­łam na­ukę pe­dia­trii (III i IV rok stu­diów me­dycz­nych) wy­tycz­ne wpro­wa­dza­nia po­kar­mów uzu­peł­nia­ją­cych nie tyl­ko okre­śla­ły, kie­dy moż­na było pro­ces roz­po­cząć, ale tak­że wska­zy­wa­ły do­kład­ną ko­lej­ność wpro­wa­dza­nia po­kar­mów!

Za­cząć trze­ba było od mar­chwi i ziem­nia­ka, w ko­lej­nym mie­sią­cu do­dać jabł­ko, w ko­lej­nym drób. Po­kar­my po­ten­cjal­nie aler­gi­zu­ją­ce (orzesz­ki, peł­ne mle­ko kro­wie, owo­ce mo­rza czy cy­tru­sy) mu­sia­ły cze­kać do dru­gie­go roku ży­cia. Ba! Na­wet cię­żar­nym od­ra­dza­no ich je­dze­nia w cią­ży. Jaj­ko trze­ba było dzie­lić na biał­ko i żółt­ko, żółt­ko na ćwiart­ki, a po­kar­my wpro­wa­dzać nie czę­ściej niż 1/ty­dzień.

​Na 5. roku stu­diów wy­je­cha­łam na sty­pen­dium Era­smus do Hisz­pa­nii. Nig­dy nie za­po­mnę swo­je­go zdzi­wie­nia, gdy na se­mi­na­rium z roz­sze­rza­nia die­ty nie­mow­la­ka pani dok­tor na py­ta­nie:

Ja­kie owo­ce moż­na po­dać w 5. mie­sią­cu?

Od­po­wie­dzia­ła:

„Pues… na­ran­ja es lo me­jor”.

Jak to? Po­ma­rań­cza?! Prze­cież nie wol­no, prze­cież aler­gia, toż to cy­trus! Po­de­szłam do niej po za­ję­ciach za­py­tać, czy to na pew­no praw­da, tłu­ma­cząc, że u nas w Pol­sce za­czy­na­my od jabł­ka. Po­da­ła mi wte­dy bar­dzo lo­gicz­ne wy­tłu­ma­cze­nie. Za­py­ta­ła, jaki jest naj­pow­szech­niej­szy lo­kal­ny owoc w Pol­sce. Od­po­wie­dzia­łam, że jabł­ko. Na to ona – a u nas po­ma­rań­cza.

Hi­sto­ria mia­ła swój dal­szy ciąg. Po po­wro­cie do Pol­ski, na VI roku by­łam już pew­na, że chcę pra­co­wać z dzieć­mi. Za­pi­sa­łam się do Stu­denc­kie­go Koła Pe­dia­trycz­ne­go.

Na jed­nym z ta­kich se­mi­na­riów do­ty­czą­cym ży­wie­nia dzie­ci, pan dok­tor, opie­kun koła, za­py­tał jaka jest ko­lej­ność wpro­wa­dza­nia po­kar­mów uzu­peł­nia­ją­cych. Szyb­ko się zgło­si­łam i za­czę­łam pięk­nie re­cy­to­wać ta­bel­kę, któ­rą do­sko­na­le zna­łam. Ale już po paru zda­niach prze­rwał mi mó­wiąc: „nie­praw­da”.

W tak zwa­nym mię­dzy­cza­sie oka­za­ło się, że na pod­sta­wie ba­dań na­uko­wych prze­pro­wa­dzo­nych na du­żych gru­pach dzie­ci stwier­dzo­no, że opóź­nia­nie wpro­wa­dza­nia po­kar­mów po­ten­cjal­nie aler­gi­zu­ją­cych nie zmniej­sza ry­zy­ka wy­stą­pie­nia aler­gii po­kar­mo­wej.

Wów­czas zmie­nio­no też okres wpro­wa­dza­nia do die­ty glu­te­nu z póź­ne­go na wcze­sne (4. m.ż.). Dziś wie­my, że i to nie jest ko­niecz­ne, gdyż za­rów­no bar­dzo wcze­sne, jak i opóź­nio­ne jego wpro­wa­dze­nie nie zmniej­sza ry­zy­ka wy­stą­pie­nia ani aler­gii ani ce­lia­kii.

Dla­te­go glu­ten wpro­wa­dza­my w do­wol­nym mo­men­cie od ukoń­cze­nia 4. mie­sią­ca ży­cia do 12. m.ż. Kasz­ki z glu­te­nem naj­le­piej po­dać ok. 2 ty­go­dni po wpro­wa­dze­niu tych bez­glu­te­no­wych. Obec­nie obo­wią­zu­ją­ce wy­tycz­ne moż­na na­zwać li­be­ral­ny­mi. Dają ro­dzi­com dużą do­wol­ność za­rów­no w za­kre­sie mo­men­tu jak i ro­dza­ju wpro­wa­dza­ne­go po­kar­mu.

Dla­cze­go roz­sze­rza­nie die­ty nie­mow­la­ka jest tak waż­ne?

  • Jest to spo­sób na uzu­peł­nie­nie skład­ni­ków od­żyw­czych, któ­rych za­pa­sy w pew­nym mo­men­cie za­czy­na­ją się wy­czer­py­wać, a mle­ko mat­ki nie za­wie­ra ich w wy­star­cza­ją­cej ilo­ści.
  • W pew­nym sen­sie jest to rów­nież do­sto­so­wa­nie się do roz­wo­ju dziec­ka – za­rów­no ru­cho­we­go jak i me­ta­bo­licz­ne­go oraz na­by­wa­nych przez nie umie­jęt­no­ści.
  • Do­dat­ko­wo, zdol­ność ak­cep­ta­cji no­wych po­kar­mów zmie­nia się z wie­kiem, a pierw­sze 2 lata ży­cia dziec­ka są klu­czo­we dla roz­wo­ju pre­fe­ren­cji sma­ko­wych.

Kie­dy za­cząć roz­sze­rzać die­tę nie­mow­la­ka?

Pa­mię­taj, że zgod­nie z za­le­ce­nia­mi Świa­to­wej Or­ga­ni­za­cji Zdro­wia (WHO) na­le­ży dą­żyć do wy­łącz­ne­go kar­mie­nia pier­sią do koń­ca 6. mie­sią­ca ży­cia dziec­ka. Po­karm mamy (lub mle­ko mo­dy­fi­ko­wa­ne) po­wi­nien być rów­nież pod­sta­wą die­ty do koń­ca 12. mie­sią­ca ży­cia.

Z dru­giej stro­ny za­le­ce­nia ESP­GHAN (Eu­ro­pe­an So­cie­ty for Pa­edia­tric Ga­stro­en­te­ro­lo­gy, He­pa­to­lo­gy and Nu­tri­tion) oraz PTGHiŻD (Pol­skie­go To­wa­rzy­stwa Ga­stro­lo­gii, He­pa­to­lo­gii i Ży­wie­nia Dzie­ci) mó­wią, iż po­kar­my uzu­peł­nia­ją­ce na­le­ży wpro­wa­dzać do menu nie­mow­la­ka nie wcze­śniej niż od 17. ty­go­dnia ży­cia i nie póź­niej niż do koń­ca 26. t.ż.

Prze­dział ten jest dość sze­ro­ki, ale ma to swo­je uza­sad­nie­nie! U do­no­szo­nych, zdro­wych nie­mow­ląt oko­ło 4. m.ż. wy­kształ­ca się zdol­ność przyj­mo­wa­nia po­kar­mów sta­łych – doj­rze­wa­ją do tego za­rów­no ner­ki jak i prze­wód po­kar­mo­wy, dzie­ci na­by­wa­ją umie­jęt­ność sie­dze­nia z pod­par­ciem, osią­ga­ją doj­rza­łość neu­ro­lo­gicz­ną po­zwa­la­ją­cą na kon­tro­lę ru­chów gło­wy i szyi oraz je­dze­nie z ły­żecz­ki.

Do­dat­ko­wo za­ni­ka od­ruch wy­py­cha­nia z ust ciał ob­cych, utrud­nia­ją­cy kar­mie­nie po­kar­ma­mi in­ny­mi niż mle­ko we wcze­śniej­szym okre­sie. Gór­na gra­ni­ca wy­ni­ka na­to­miast z wy­żej wspo­mnia­nej ko­niecz­no­ści uzu­peł­nie­nia nie­któ­rych skład­ni­ków od­żyw­czych.

Roz­sze­rza­nie die­ty nie­mow­la­ka a wy­łącz­ne kar­mie­nie pier­sią do 6. mie­sią­ca ży­cia

Po pierw­sze – prze­dział 17-26 ty­go­dni jest na tyle sze­ro­ki, że i peł­ne 6 mie­się­cy (24 ty­go­dnie) się w nim mie­ści. Mo­żesz spró­bo­wać za­cząć roz­sze­rzać die­tę nie­mow­la­ka po 4. mie­sią­cu, ale nie mu­sisz. Za­zwy­czaj na tak wcze­snym eta­pie nie ma ta­kiej po­trze­by. Je­śli jed­nak się na to zde­cy­du­jesz, ilo­ści no­wych pro­duk­tów po­win­ny być mi­ni­mal­ne.

Wpro­wa­dze­nie no­wych po­kar­mów u dzie­ci kar­mio­nych pier­sią przed koń­cem 6. m.ż. ma za za­da­nie je­dy­nie po­zna­wa­nie no­wych sma­ków i kon­sy­sten­cji oraz kon­takt z aler­ge­nem.

W tym okre­sie rolą po­kar­mów uzu­peł­nia­ją­cych nie jest do­wóz ka­lo­rii ani za­stą­pie­nie mle­ka mamy czy mle­ka mo­dy­fi­ko­wa­ne­go. Waż­ne, aby poza wła­sną wy­go­dą lub chę­cią go­to­wa­nia dla nie­mow­la­ka, uwzględ­nić też jego pre­fe­ren­cje i przede wszyst­kim go­to­wość.

Od cze­go za­cząć roz­sze­rza­nie die­ty nie­mow­la­ka?

Obec­nie nie ma usta­lo­nej ko­lej­no­ści wpro­wa­dza­nia po­kar­mów uzu­peł­nia­ją­cych. Pa­mię­taj jed­nak, że ak­cep­ta­cja sma­ku słod­kie­go wy­stę­pu­je dużo szyb­ciej, dla­te­go war­to za­cząć od wa­rzyw.

Aby dziec­ko za­ak­cep­to­wa­ło smak kon­kret­ne­go wa­rzy­wa może to od Cie­bie wy­ma­gać jego wie­lo­krot­ne­go po­da­wa­nia. Po oko­ło 2 ty­go­dniach od wpro­wa­dze­nia wa­rzyw moż­na spró­bo­wać z owo­ca­mi, nie re­zy­gnu­jąc jed­no­cze­śnie z tych pierw­szych.

  • Wpro­wa­dzaj po­kar­my stop­nio­wo, nie wię­cej niż 1 dzien­nie, aby móc ob­ser­wo­wać re­ak­cję Ma­lu­cha na nowy po­karm.
  • Za­czy­naj od ma­łych ilo­ści – kil­ku ły­że­czek.
  • War­to za­cząć od po­kar­mów ty­po­wych – np. wa­rzyw, owo­ców, ka­szek ry­żo­wych lub zbo­żo­wych. Pa­mię­taj, że na po­cząt­ku owo­ce i wa­rzy­wa po­win­ny być ugo­to­wa­ne i do­kład­nie zmik­so­wa­ne!
  • Uży­waj ły­żecz­ki, któ­ra jest dość pła­ska – nie bę­dzie to sprzy­ja­ło wy­cie­ra­niu jej o gór­ną war­gę – to dziec­ko ma się na­uczyć ścią­gać po­karm z łyż­ki.
  • Nie zwle­kaj z wpro­wa­dze­niem mię­sa – jest ono bo­ga­tym źró­dłem że­la­za, któ­re­go za­pa­sy zgro­ma­dzo­ne jesz­cze przed na­ro­dze­niem koń­czą się u dzie­ci kar­mio­nych pier­sią oko­ło 4 mż. Po­le­ca­ne ro­dza­je mię­sa to: in­dyk, kur­czak, gęś, kacz­ka, wo­ło­wi­na, ja­gnię­ci­na oraz mię­so z kró­li­ka. Po­cząt­ko­wo po­da­waj ok. 10 g go­to­wa­ne­go mię­sa dzien­nie do­da­ne­go do prze­cie­ru wa­rzyw­ne­go. Por­cję to moż­na zwięk­szać do 20 g pod ko­niec 1. r.ż.
  • Nie za­po­mi­naj o ry­bach – to bo­ga­te źró­dło war­to­ścio­we­go biał­ka oraz nie­zbęd­nych nie­na­sy­co­nych kwa­sów tłusz­czo­wych. Ga­tun­ki ryb po­le­ca­ne dzie­ciom to przede wszyst­kim tłu­ste ryby mor­skie: śledź, ło­soś, szprot (sar­dyn­ka), ha­li­but. Uni­kaj ryb dra­pież­nych (re­kin, miecz­nik, tuń­czyk), w któ­rych mię­sie mogą się ku­mu­lo­wać po­ten­cjal­nie szko­dli­we związ­ki – np. rtęć. Ryby po­da­waj po­cząt­ko­wo nie czę­ściej niż 1x/ty­dzień i zwięk­szaj tę ilość do 1-2x/ty­dzień od 2. r.ż. Ko­niecz­nie go­to­wa­ne, pie­czo­ne lub du­szo­ne – uni­kaj su­ro­wych, wę­dzo­nych czy ma­ry­no­wa­nych w oc­cie.
  • Nie bój się ja­jek – są war­to­ścio­wym źró­dłem tłusz­czu, ka­lo­rii, wi­ta­min z gru­py B i że­la­za. Mo­żesz po­dać za­rów­no biał­ko jak i żółt­ko. Oczy­wi­ście nie su­ro­we!
  • Po­sił­ki bez­mlecz­ne po­win­ny stop­nio­wo za­stę­po­wać mle­ko tak, by pod ko­niec pierw­sze­go roku dziec­ko zja­da­ło 2-3 po­sił­ki mlecz­ne. Ale nic na siłę! Je­śli Twój Ma­luch zja­da nie­wiel­kie ilo­ści po­kar­mów sta­łych, za to nadal ze sma­kiem ssie pierś – daj mu czas.

Bar­dzo waż­nym jest, aby ro­dzi­ce/opie­ku­no­wie zna­li swo­ją rolę w pro­ce­sie roz­sze­rza­nia die­ty. Ro­dzic/opie­kun de­cy­du­je o tym kie­dy, co i jak wpro­wa­dzić do die­ty dziec­ka. Ale to dziec­ko de­cy­du­je o tym, czy w ogó­le zje oraz jaką ilość. Sta­raj się ob­ser­wo­wać swo­je­go ma­lusz­ka i od­czy­ty­wać jego po­trze­by. Nie karm go na siłę, je­śli nie ma na to ocho­ty.

Dzie­ci za­zwy­czaj świet­nie same re­gu­lu­ją zja­da­ne przez sie­bie ob­ję­to­ści. Prze­kar­mia­nie lub kar­mie­nie na siłę może spo­wo­do­wać nie­chęć do je­dze­nia i skut­ko­wać za­bu­rze­nia­mi kar­mie­nia.

Kie­dy dziec­ko zja­da za mało

Je­śli mar­twi Cię, że Twój nie­mow­lak zja­da za mało – waż go i kon­tro­luj przy­ro­sty masy cia­ła oraz skon­sul­tuj się z pe­dia­trą.

Pa­mię­taj jed­nak, że w trak­cie roz­sze­rza­nia die­ty do­pusz­czal­ne jest przej­ścio­we zwol­nie­nie tem­pa przy­ro­stu masy cia­ła.

Po­kar­my po­ten­cjal­nie aler­gi­zu­ją­ce

Po­kar­my po­ten­cjal­nie aler­gi­zu­ją­ce (jaj­ko, ryby, orzesz­ki, mle­ko kro­wie) wpro­wa­dza­my tak samo jak wszyst­kie po­zo­sta­łe pro­duk­ty – uni­ka­nie lub od­ra­cza­nie ich wpro­wa­dze­nia nie zmniej­sza ry­zy­ka aler­gii.

Do­stęp­ne na­to­miast są pew­ne dane (np. w przy­pad­ku orzesz­ków ziem­nych), któ­re mó­wią, że po­ja­wie­nie się da­ne­go po­kar­mu za­rów­no w die­cie mamy kar­mią­cej jak i nie­mow­lę­cia do­dat­ko­wo zmniej­sza ry­zy­ko wy­stą­pie­nia aler­gii na ten po­karm.

Wy­jąt­ki sta­no­wią:

  • peł­ne mle­ko kro­wie jako głów­ny po­si­łek po 12. m.ż.,
  • miód po 12. m.ż.,
  • grzy­by le­śne po 6. r.ż. (wg nie­któ­rych au­to­rów na­wet po 12. r.ż),
  • po­dro­by ( tak­że wę­dli­ny, pa­rów­ki, kieł­ba­sy) po 3. r.ż.,
  • mle­ko ry­żo­we po 4.-5. roku ży­cia.

Jesz­cze parę słów o…

  • soli – ze wzglę­du na jej praw­do­po­dob­ny wpływ na roz­wój nad­ci­śnie­nia tęt­ni­cze­go w póź­niej­szym wie­ku za­le­ca się uni­ka­nie jej po­da­wa­nia nie­mow­lę­tom.
  • cu­krze – ze wzglę­du na zwięk­sze­nie ry­zy­ka próch­ni­cy i roz­wo­ju nie­pra­wi­dło­wych na­wy­ków ży­wie­nio­wych do po­kar­mów dla nie­mow­ląt nie na­le­ży do­da­wać cu­kru ani sy­ro­pów owo­co­wych na ba­zie cu­kru.
  • mio­dzie – nie na­le­ży go wpro­wa­dzać do die­ty nie­mow­ląt ze wzglę­du na moż­li­wość za­war­cia prze­trwal­ni­ków Clo­stri­dium bo­tu­li­num wy­wo­łu­ją­ce­go bo­tu­lizm dzie­cię­cy.
  • so­kach – nie na­le­ży my­lić so­ków (100%) z na­po­ja­mi owo­co­wy­mi. Dzie­ci mogą otrzy­my­wać wy­łącz­nie soki 100%, prze­cie­ro­we, bez do­dat­ku cu­kru, pa­ste­ry­zo­wa­ne lub świe­żo przy­go­to­wa­ne w domu. Na­to­miast zgod­nie z za­le­ce­nia­mi AAP (Ame­ry­kań­skiej Aka­de­mii Pe­dia­trii) dzie­ci do ukoń­cze­nia 1. r.ż. nie po­win­ny otrzy­my­wać so­ków – na­le­ży je za­stą­pić pro­duk­ta­mi świe­ży­mi. Je­śli jed­nak de­cy­du­jesz się na po­da­nie soku dziec­ku – ma on sta­no­wić po­si­łek (120-150 ml), a nie for­mę po­pi­cia.

BLW (Baby Led We­aning) „Bo­bas lubi wy­bór”

Jest to al­ter­na­tyw­na me­to­da roz­sze­rza­nia die­ty nie­mow­la­ka – taka, w któ­rej dziec­ko samo wy­bie­ra co zje.

Po­le­ga ona na omi­nię­ciu lub uzu­peł­nie­niu eta­pu kar­mie­nia ły­żecz­ką po­kar­ma­mi o kon­sy­sten­cji pap­ki. W za­mian za to dziec­ku po­da­je się ka­wał­ki mięk­kich po­kar­mów sta­łych, któ­re może sa­mo­dziel­nie wziąć do rącz­ki a na­stęp­nie do buzi.

Wa­run­kiem sto­so­wa­nia tej me­to­dy jest umie­jęt­ność sa­mo­dziel­ne­go sie­dze­nia. Pa­mię­taj, że tej me­to­dy nie moż­na sto­so­wać w po­zy­cji le­żą­cej czy pół­sie­dzą­cej. W ta­kiej po­zy­cji ka­wał­ki po­kar­mów sta­łych „spa­da­ły­by” na tyl­ną ścia­nę gar­dła i mo­gło­by to sprzy­jać za­krztu­sze­niu.

Od cze­go za­cząć BWL?

  • Po­trze­bu­jesz krze­seł­ka, naj­le­piej ta­kie­go ze sto­li­kiem. Do­brze, je­śli bę­dzie ono do­su­nię­te do sto­łu przy któ­rym je­dzą inni człon­ko­wie ro­dzi­ny. Bo­wiem BLW ma też sprzy­jać ko­mu­ni­ka­cji w ro­dzi­nie, na­wią­zy­wa­niu wię­zi i… nie ukry­waj­my – po­pra­wy spo­so­bu ży­wie­nia po­zo­sta­łych człon­ków ro­dzi­ny. Pa­mię­taj, że dzie­ci le­piej ak­cep­tu­ją te po­kar­my, któ­re wi­dzą u do­ro­słych na ta­le­rzu. (Uwa­ga! Je­śli go­tu­jesz coś dla sie­bie i dla nie­mow­la­ka – soli i cu­kru do­da­waj na wła­snym ta­le­rzu!)
  • W pierw­szym okre­sie, zwłasz­cza je­śli masz drew­nia­ną pod­ło­gę, war­to pod krze­seł­ko po­ło­żyć fo­lię. Za­nim dziec­ko za­cznie jeść na tyle spraw­nie, że wszyst­ko bę­dzie lą­do­wa­ło w buzi a nie na pod­ło­dze, może mi­nąć kil­ka mie­się­cy.
  • Uzbrój się w cier­pli­wość. To, że je­dze­nie bę­dzie wszę­dzie, nie zna­czy, że Two­je dziec­ko jest zło­śli­we, albo chce Ci zna­leźć roz­ryw­kę w po­sta­ci sprzą­ta­nia. Ono się uczy jeść. Daj jemu i so­bie czas.
  • Mo­żesz przy­go­twać kil­ka róż­nych po­kar­mów – róż­ne ko­lo­ry i kon­sy­sten­cje będą do­dat­ko­wym atu­tem po­sił­ku. Mogą to być np.: ka­wał­ki ugo­to­wa­ne­go kur­cza­ka lub ugo­to­wa­nych wa­rzyw – ta­lar­ki mar­chew­ki, ró­życz­ki bro­ku­łów itp., ugo­to­wa­ny ma­ka­ron lub ka­wał­ki owo­ców albo łyż­ka kle­istej ka­szy. Ugo­to­wa­nych – nie roz­go­to­wa­nych. Pa­mię­taj, że wszyst­kie ka­wał­ki po­win­ny być kształ­tu i wiel­ko­ści, któ­ry bę­dzie pa­so­wał za­rów­no do dzie­cię­cej rącz­ki jak i buzi.
  • Na po­cząt­ku dziec­ko je pal­ca­mi. Z cza­sem na­uczy się uży­wa­nia sztuć­ców.
  • Naj­waż­niej­sze! Nie de­ner­wuj się, nie stre­suj i nie krzycz na dziec­ko. Nie zmu­szaj go też do zje­dze­nia cze­goś, na co nie ma ocho­ty. Pa­mię­taj – sama się zde­cy­do­wa­łaś dać mu wy­bór. Dzie­ci, zwłasz­cza na po­cząt­ku, uczą się nie tyl­ko je­dze­nia jako me­cha­ni­zmu, ale i po­zna­ją sma­ki. Cza­sem ak­cep­ta­cja da­ne­go pro­duk­tu może wy­ma­gać jego wie­lo­krot­ne­go po­da­nia – na­wet 10-15 razy!
  • Po je­dze­niu dziec­ko musi po­pić! Okres roz­sze­rza­nia die­ty po­wi­nien być jed­no­cze­śnie okre­sem na­uki pi­cia wody z kub­ka.

Za­le­ty BLW

Poza wy­żej wspo­mnia­nym na­wią­zy­wa­niem re­la­cji oraz swe­go ro­dza­ju ko­mu­ni­ka­cji (dziec­ko po­ka­zu­je na co ma ocho­tę, co mu sma­ku­je a co nie) oraz po­pra­wą die­ty po­zo­sta­łych człon­ków ro­dzi­ny, BLW ma jesz­cze kil­ka plu­sów.

  • Wspie­ra roz­wój ko­or­dy­na­cji oko-ręka, a więc mo­to­ry­ki ma­łej dziec­ka oraz roz­wój zmy­słów.
  • Ma­luch po­zna­je ko­lo­ry, kon­sy­sten­cje i sma­ki, uczy się chwy­ta­nia i pro­wa­dze­nia czą­stek po­kar­mu do buzi.
  • Do­dat­ko­wo uwa­ża się, że ten spo­sób kar­mie­nia zmniej­sza ry­zy­ko wy­stą­pie­nia za­bu­rzeń kar­mie­nia, czy­li wy­cho­wa­nia tzw. nie­jad­ka. Nie trze­ba też ku­po­wać tzw. sło­icz­ków czy blen­do­wać do­dat­ko­wo zu­pek – wy­star­czy odło­żyć z garn­ka ro­dzin­ne­go por­cję dla Ma­lu­cha za­nim resz­tę się po­so­li 🙂

Czy de­cy­du­jąc się na BLW nie mogę po­da­wać pap­ko­wa­tych po­kar­mów ły­żecz­ką?

Nie­któ­rzy au­to­rzy uży­wa­ją sfor­mu­ło­wa­nia, że BLW ma ten etap za­stą­pić. Moim zda­niem mogą się one uzu­peł­niać i jed­no ab­so­lut­nie nie wy­klu­cza dru­gie­go.

Pa­mię­taj­my też, że na­uka po­bie­ra­nia po­kar­mu z ły­żecz­ki i po­ły­ka­nia gę­stych pa­pek jest istot­na rów­nież ze wzglę­du na roz­wój mię­śni, któ­re bio­rą w tym udział. Będą one póź­niej po­trzeb­ne do mó­wie­nia 🙂

Su­ple­men­ty w die­cie nie­mow­la­ka

W okre­sie nie­mow­lę­cym więk­szość po­trzeb­nych mi­kro i ma­kro­ele­men­tów dziec­ko do­sta­je z mle­kiem mat­ki lub mie­szan­ką mlecz­ną. Nie wy­ma­ga więc do­dat­ko­wej su­ple­men­ta­cji z wy­jąt­kiem:

  • wi­ta­mi­ny D3 – 400 j/dobę w pierw­szym pół­ro­czu i 400-600 j/dobę w dru­gim pół­ro­czu w za­leż­no­ści od ilo­ści spo­ży­wa­ne­go mle­ka mo­dy­fi­ko­wa­ne­go.
  • że­la­za – 1-2 mg/kg mc., od 3 mż. do koń­ca 12 mż., ale w przy­pad­ku dzie­ci z grup ry­zy­ka roz­wo­ju ane­mii (wcze­śnia­ków, bliź­nia­ków, dzie­ci ma­tek, któ­re w cią­ży mia­ły nie­do­krwi­stość, dzie­ci z ni­ską masą uro­dze­nio­wą lub tych, któ­re w okre­sie po­po­ro­do­wym mia­ły ni­skie stę­że­nie he­mo­glo­bi­ny bądź były na­ra­żo­ne na znacz­ne utra­ty krwi).
  • DHA – więk­szość mie­sza­nek ma w swo­im skła­dzie nie­zbęd­ne nie­na­sy­co­ne kwa­sy tłusz­czo­we. Je­śli kar­misz pier­sią, po­win­ny zna­leźć się one w Two­jej die­cie w po­sta­ci bo­ga­tych w DHA pro­duk­tów spo­żyw­czych lub su­ple­men­tów die­ty. Za­le­ca­ne spo­ży­cie to 400-600 mg DHA/dobę.

Su­ple­men­ta­cja wi­ta­mi­ną K

Obec­nie, wg naj­now­szych wy­tycz­nych Pol­skie­go To­wa­rzy­stwa Neo­na­to­lo­gii, więk­szość dzie­ci nie wy­ma­ga do­dat­ko­wej su­ple­men­ta­cji tej wi­ta­mi­ny, po­nie­waż do­sta­ją 1 mg do­mię­śnio­wo, co za­bez­pie­cza je przed cho­ro­bą krwo­tocz­ną no­wo­rod­ków.

Wy­jąt­kiem są te dzie­ci, któ­re otrzy­ma­ły 2 mg do­ust­nie – w ich przy­pad­ku na­le­ży po­dać 2 mg w 4.–6. dniu ży­cia i w 4.–6. ty­go­dniu ży­cia lub 1 mg co ty­dzień (raz/tydz.) do ukoń­cze­nia 3. mie­sią­ca ży­cia.

Prze­czy­taj rów­nież:

Zaj­rzyj rów­nież do ka­te­go­rii Ży­wie­nie dzie­ci w na­szym dzia­le Trud­ne Py­ta­nia.

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021
alergiadietaniemowlęwitaminyżywienie dzieci

14 października 2017

12 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa