Planowanie ciaży – czyli o kwasie foliowym

Planowanie ciaży – czyli o kwasie foliowym

Prosiliście o post pod tytułem „Przygotowanie do ciąży”

Dziś zacznę od najważniejszego – kto zgadł rebus ze zdjęcia- od KWASU FOLIOWEGO.

Gdybym miała napisać ten post kilka lat temu to był by on banalnie prosty.
„Wszystkie kobiety planujące ciąże powinny około pół roku przed ciążą przyjmować kwas foliowy w dawcę 0,4mg – a tak naprawdę to każda kobieta w wieku rozrodczym powinna kwas foliowy codziennie przyjmować bo… nigdy nie wiadomo kiedy w ciąże zajdzie”

Niestety piszę wam ten post dziś – i trochę się w medycynie nakomplikowało. I to nakomplikowało się tak, że sama nie wiem jakie wnioski dla siebie samej wyciągnąć. W ostatnich tygodniach przewertowałam bardzo wiele artykułów na temat kwasu foliowego, folianów, metafolionów… no i oczywiście jakże ostatnio głośnej mutacji MTHFR.

Czy jestem od tego mądrzejsza? No nie do końca. Powiem, wam że bardzo trudno zaleźć jednoznaczne dane które mówią co rzeczywiście kobietom zalecać.

img_3631Zalecać kwas foliowy czy jego zmetylowaną formę? OTO JEST PYTANIE.

Pewnie część z was nie ma pojęcia o czym piszę. Więc kilka faktów.
1. Kwas foliowy jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu.
2. Niedobór kwasu foliowego może powodować ciężkie wady u płodu w szczególności „wady cewy nerwowej” czyli rozszczepu kręgosłupa i mózgówia a w skrajnym przypadku płodu bezmózgowego.
3. Ludzie przetwarzają kwas foliowy za pomocą enzymu reduktazy metylenotetrahydrofolianonowj do jego aktywnej zmetylowanej formy.
4. Od kilku lat się mówi, że nawet do 50% kobiet w naszej populacji może mieć mutację genu kodującego ten enzym. Nie dość, że będzie źle przyswajać kwas foliowy to może on się u nich kumulować i przez to działać toksycznie.

Brzmi to bardzo przerażająco! 50% kobiet! Jestem daleka od teorii spiskowych, ale wiele z tych prac naukowych pochodzi właśnie… od producentów leków z metylowaną formą kwasu foliowego. Co więcej do niedawna był dostępny tylko jeden lek na rynku z tą substancją. Od kilku miesięcy bardzo wiele preparatów zwiera tą „nową formę kwasu foliowego”.

Jednak mimo, że firmy farmaceutyczne od wielu lat alarmują, że lepszym rozwiązaniem dla kobiet są zmetylowane formy kwasu foliowego… to towarzystwa naukowe… wciąż zalecają przyjmowanie… kwasu foliowego!

Więc jak ja mam wam mówić, żebyście brali coś innego niż jest zalecane przez gremia naukowe?

Wytyczne pozostają jasne – każda kobieta (zarówno w Polsce, w USA czy w Nigerii) powinna przyjmować kwas foliowy w dawcę 0,4mg (preparaty bez recepty) – chyba, że ma:
1. Stwierdzoną mutacje MTHFR
– wtedy zaleca się rzeczywiście zmetylowaną formę kwasu foliowego;
2. Przebyła ciąże z wadą cewy nerwowej;
3. Pali papierosy;
4. Jest otyła;
5. Stosowała w ostatnich miesiącach antykoncepcję hormonalną (przyznam, że ta informacja to dla mnie nowość);
Wtedy powinna przyjmować kwas foliowy w dawce 5mg (preparaty na receptę).
Jeszcze inne dawkowanie jest u kobiet chorych – np. na padaczkę .

Spytacie mnie teraz jak być tu mądrym, skoro straszą nas tym, że możemy źle przyswajać kwas foliowy – to może warto wydać te powiedzmy 20 zł więcej miesięcznie i brać jego aktywną formę? Powiem wam prawdę… nie wiem. Myślę, że czas pokaże, czy stanowisko towarzystw naukowych się zmieni.

Spytacie mnie zatem, czy może warto, żeby każda kobieta zbadała czy ma mutacje MTHFR – odpowiem wam, że tak nie uważam, i uważam wręcz, że u zdrowych kobiet bez 2-3 poronień w wywiadzie może to tylko sprawić więcej złego niż dobrego. Bowiem, mutacji jest dziesiątki, nie każda jest istotna klinicznie, a stres związany z wynikiem, może okazać się zupełnie niepo
trzebny i działać nie korzystnie na planowanie ciąży.

Spytacie mnie na koniec – co ja biorę? Przecież wiecie, że ja też planuje kolejną ciąże. No i to chyba jest najtrudniejsze pytanie. W ciąży z Rogerem, mimo tego że zdawałam sobie sprawę z częstości mutacji, nie zastanawiałam się, brałam zwykły kwas foliowy. Brałam go półtora roku przed ciążą, bo tak długo o ciąże się staraliśmy. W mojej kolejnej nieudanej ciąży – brałam zmetylowaną formę kwasu foliowego- mąż mi taką kupił, nie gadałam, brałam. Na pewno to, że brałam te leki nie miało wpływu na niekorzystny wynik. No ale teraz jestem kobietą po poronieniu…. dodatkowo jestem kobietą która się naczytała na temat mutacji. No i co biorę.. dziś wzięłam zwykły kwas foliowy, wczoraj wzięłam jego aktywną formę. Co wezmę jutro. Naprawdę nie wiem.
Chciałabym wam odpowiedzieć jasno, ale to jest artykuł ode mnie kobiety, może i ginekologa, która tak samo jak wy, na dzień dzisiejszym musi decyzję na temat tego co brać podjąć sama.

Oto cała prawda o współczesnej medycynie. Mam nadzieję, że już niebawem będzie więcej wiadomo i będę mogła wam dać konkretne wnioski.

Ps. Kwas foliowy (lub jego pochodne) trzeba przyjmować do 20 tygodnia ciąży, a jeżeli mamy niedokrwistość to do końca ciąży.

121 komentarzy

  1. Słyszałam, że kwasu foliowego przedawkować nie można a wiadomo, że na początku ciąży odgrywa wana rolę bo zapobiega wielu poważnym wadom. Ja brałam i nadal przyjmuje mama premium bo oprócz kw. foliowego jest wit D, i cenne kwasy tłuszczowe, a to jest bardzo wazne dla dziecka. Nie mam tu obawy , że przedawkuję witaminy 🙂 Wyniki i samopoczucie jest bardzo dobre 🙂

  2. Czy to prawda, że przyszły tata też powinien przyjmować kwas foliowy? Jak długo?

  3. Nicole, jestem po poroneniu bliźniąt jednokosmówkowych dwuowodniowych. Zrobiłam badanie homocysteiny i jest podwyższona. Czy to znacza, ze jest prawdopowobieństwo, że ma tę mutację MTHFR? Czy powinnam wstrzymać się z planowaniem ciąży aż homocysteina spadnie? Dodam, ze przed ciążą brałam prenatal uno, który podobno ma tę zmetylowaną postać kwasu foliowego. Skąd więc ten wysoki poziom homocysteiny?

  4. Judyta Stefanowska

    Ja brałam kwas foliowy 6 miesięcy przed zajściem w ciążę. Teraz w szkole rodzenia dowiedziałam się, że równie ważna jak kwas foliowy jest cholina.

  5. Strasznie fajnie, że w końcu jakiś artykuł skupiony na kwasie foliowym. Natknęłam się na niego po raz pierwszy na blogu Kingi: http://kingaparuzel.pl/blog/2018/09/zdrowe-odzywianie-w-ciazy/?fbclid=IwAR2wHb9yw1dLxTDUyWt8PluI1NU0X_KPuZiAx3q-bJsM6aU8pOm_NDsczy8 ale tak nikt nie mówił o skutkach jego niebrania itp

  6. Też czytałam ostatnio o wpływie choliny i o skutkach jej niedoboru. Jak to faktycznie jest?

  7. Hej Nicole!

    Chciałam podpiąć się też pod komentarz Eleny z kwietnia 2018: Czy nie lepiej przyjmować kwas foliowy które zawiera 0,4 mg zwykłego i 0,4mg w formie folianu?

    Jest to dla mnie bardzo istotne bo właśnie ja zdecydowałam się już od kilku miesięcy na takie rozwiązanie 🙂 I mam bardzo ważne pytanie, które nurtuje mnie już od dłuższego czasu: czy takie właśnie rozwiązanie może zaszkodzić w momencie kiedy zajdę w ciążę? Przeczytam, że większa ilość kwasu foliowego może powodować autyzm u dziecka!!! A w tym przypadku przyjmuję 0,8 mg kwasu foliowego !!! ( w sumie wersji zwykłej i zmetylowanej -> 0,4mg + 0,4mg)

    Błagam Nicole odpowiedz mi na to pytanie! Czy wybierając takie rozwiązanie robię więcej szkody niż pożytku??? Czy jest to bezpieczne rozwiązanie i mogę je dalej kontynuować?

    Strasznie zaczęłam się tym martwić…

    • to lepiej nie czytaj… niedługo truskawki będą powodowały autyzm u dzieci… dramat, a niby XXI w. mamy.

  8. Ciekawe wpisy są na tym blogu. Ładnym i zrozumiałym językiem jest to napisane, na pweno można tu zaglądać i jeszcze dowiedzieć się ciekawych rzeczy.

    Ciekawie to jest z tym, że nawigacja między wpisami jest taka fajna i jeszcze da się coś łatwo wyszukać.

    Tak ciekawy blog i będę zaglądał.

  9. Ja brałam tylko mama dha premium, tam już w składzie jest kwas foliowy, większa dawka kwasów dha, jod, witD, skład nie duży ale za to bardzo dobry, nie martwiłam się, że coś przedawkuje. Jadłam zdrowo i urodziłam zdrowego syna.

  10. Witam serdecznie. Mam nie lada problem. 1.5 roku staraliśmy się z mężem o drugie dziecko. Pierwsze urodzilo sie zdrowe w 36 tc. Wreszcie się udało zajść w ciaze. Jestem w 5 tc. Zbadalam poziom kwasu foliowego. Wyszedł ponad 40, przy czym górna granica normy to 18,7. Czy powinnam brać kwas foliowy – np. Actifolin 0,8 tak, jak zalecił mi lekarz (podczas wizyty nie znałam jeszcze poziomu kwasu)? Niestety nie mam wiedzy na temat, co powinnam zrobić w takiej sytuacji. Czy mogłabym prosić o radę? Będę wdzięczna.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*