Loading...

6 marca 2017

3 min.

Moja rodzinna historia karmienia piersią

Dla­cze­go dwie ge­ne­tycz­nie iden­tycz­ne dziew­czyn­ki, mia­ły tak róż­ne zdro­wot­ne losy?

Nicole Sochacki-Wójcicka

Mamaginekolog

Kar­mie­nie pier­sią to naj­więk­szy dar na­tu­ry, prze­czy­taj­cie i się prze­ko­naj­cie. Kar­mie­nie wca­le nie jest ła­twe, są mo­men­ty zwąt­pie­nia i ogrom­ne­go tru­du, a po­tem wiel­kiej ra­do­ści. Do­daj­my so­bie sił, mo­ty­wuj­my się.

Hi­sto­ria mo­jej bab­ci i jej sio­stry bliź­niacz­ki

Pew­ne­go dnia wsta­łam rano i na­wet nie wiem jak to się sta­ło, że obie­ca­łam wam hi­sto­rie ko­bie­ce z ży­cia mo­ich babć. Obie moje bab­cie nie żyją – ale obie do­kład­nie (jak mi się do tej pory wy­da­wa­ło) do­py­ta­łam o ich mie­siącz­ki, cią­że, po­ro­dy i hi­sto­rie kar­mie­nia. Jed­nak tego cze­go się dziś do­wie­dzia­łam, nie mo­głam się spo­dzie­wać.

Za­dzwo­ni­łam do mo­jej „cio­ci–bab­ci”, czy­li sio­stry bliź­niacz­ki jed­no­ja­jo­wej mo­jej bab­ci Reni, żeby po­twier­dzić hi­sto­rię po­ro­do­wą mo­je­go taty, za­nim wam ją opi­szę. Cio­cia Ja­dzia z przy­jem­no­ścią mi wszyst­ko opi­sa­ła. Wszyst­ko się zga­dza­ło z tym, co za­pa­mię­ta­łam od bab­ci, któ­ra zmar­ła 10 lat temu. Na ko­niec spy­ta­łam: „Cio­ciu, a czy ty albo bab­cia mia­ły­ście ja­kiś pro­blem z kar­mie­niem pier­sią? – Nie Ni­col­ka, kie­dyś cze­goś ta­kie­go nie było”.

Po chwi­li ci­szy cio­cia do­da­ła coś, co po­wa­li­ło mnie na ko­la­na.
„ – A wiesz Ni­col­ka, że tyl­ko jed­na z nas była przez mamę kar­mio­na pier­sią? – tak jej za­le­co­no.
– Jak to cio­ciu? – spy­ta­łam w ogrom­nym za­sko­cze­niu.
– No ta­kie były cza­sy…”

A te­raz to szo­ku­ją­ce tło…

Moja „cio­cia–bab­cia” ma 90 lat! Nig­dy na nic nie cho­ro­wa­ła, jest oka­zem zdro­wia fi­zycz­ne­go i psy­chicz­ne­go. A moja bab­cia Re­gi­na mia­ła w swo­im ży­ciu 4 (!) no­wo­two­ry, cho­ro­bę nie­do­krwien­ną ser­ca i nad­ci­śnie­nie tęt­ni­cze. Bab­cia mia­ła raka ner­ki, mię­śnia­ki ma­ci­cy, opo­nia­ki mó­zgu z dwie­ma ope­ra­cja­mi na otwar­tej czasz­ce. Mia­ła rów­nież raka płuc, na któ­re­go zmar­ła w wie­ku 80 lat (do­dam, że nig­dy nie pa­li­ła).

Pa­mię­tam, jak sie­dzia­łam i roz­ma­wia­łam z bab­cią, bę­dąc jesz­cze stu­dent­ką me­dy­cy­ny. Za­sta­na­wia­ły­śmy się cze­mu ona jest taka scho­ro­wa­na, a cio­cia jest oka­zem zdro­wia, mimo że ge­ne­tycz­nie są ta­kie same. Miesz­ka­ły całe ży­cie kil­ka ulic od sie­bie, mia­ły po­dob­ne za­wo­dy i po­dob­ne na­wy­ki ży­wie­nio­we. Nig­dy nie do­szły­śmy do tego co było przy­czy­ną.

Nie wiem czy to zbieg oko­licz­no­ści czy nie, ale to moja cio­cia była kar­mio­na mle­kiem mat­ki, a bab­cia mle­kiem kro­wim (bo uro­dzi­ła się sil­niej­sza). Nie będę de­mo­ni­zo­wać. Moja bab­cia do­ży­ła 80 lat. I było to mle­ko kro­wie a nie mo­dy­fi­ko­wa­ne, ale uwa­żam (czy Wy nie uwa­ża­cie…?) za za­sta­na­wia­ją­ce, że dwie ge­ne­tycz­nie iden­tycz­ne dziew­czyn­ki mia­ły tak róż­ne zdro­wot­ne losy?

Tą oso­bi­stą ro­dzin­ną hi­sto­rią dzie­lę się z wami ja – mama Ro­ge­ra, le­karz gi­ne­ko­log, mat­ka, któ­ra po­nio­sła lak­ta­cyj­ną klę­skę i po 2,5 mie­sięcz­nej wal­ce się pod­da­ła. Po dzi­siej­szym dniu tym bar­dziej po­dzi­wiam was mat­ki kar­mią­ce. Uwa­żam, że da­je­cie wa­szym dzie­ciom ogrom­ne do­bro.

Mów­cie co chce­cie, ale dla mnie ta hi­sto­ria jest wy­jąt­ko­wa. Je­że­li też tak uwa­ża­cie – pro­szę po­dziel­cie się nią z in­ny­mi mat­ka­mi kar­mią­cy­mi oraz oso­ba­mi zwią­za­ny­mi pro­fe­sjo­nal­nie z kar­mie­niem pier­sią a tak­że prze­sy­łaj­cie go da­lej ko­rzy­sta­jąc z opcji udo­stęp­nie­nia, któ­ra znaj­du­je się pod tym wpi­sem. Dzię­ku­ję.

A od sie­bie do­dam, że po­sta­ram się to na­uko­wo opi­sać i opu­bli­ko­wać. Na ko­niec – Dzię­ku­je, że je­ste­ście i dzię­ki Wam „nie­chcą­cy” do­wie­dzia­łam się o tej NIE­SA­MO­WI­TEJ hi­sto­rii z mo­jej ro­dzi­ny i… me­dy­cy­ny.

Ps. Post pi­sa­łam kil­ka mię­się­cy temu – stąd to „dzi­siaj” to nie dzi­siaj ale było to „dzi­siaj” wte­dy 🙂

Prze­czy­taj tak­że:
Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021
karmienie piersią

6 marca 2017

3 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa