Loading...

17 listopada 2019

14 min.

Późny wcześniak – okres niemowlęcy i dalszy rozwój dziecka

Bez­de­chy, trud­no­ści w kar­mie­niu, żół­tacz­ka. Ja­kie jesz­cze pro­ble­my wy­stę­pu­ją u póź­nych wcze­śnia­ków?

Redakcja

Redakcja

Mój wcze­śniej­szy ar­ty­kuł Co war­to wie­dzieć o wcze­śnia­kach? do­ty­czył ogól­nej wie­dzy na te­mat pro­ble­mów no­wo­rod­ka uro­dzo­ne­go przed­wcze­śnie, nie­za­leż­nie od „stop­nia” jego wcze­śniac­twa. Ten na­to­miast bę­dzie o naj­bar­dziej licz­nej gru­pie wcze­śnia­ków, czy­li o tzw. „póź­nych wcze­śnia­kach”.

Do nie­daw­na póź­ne wcze­śniac­two było w świe­cie neo­na­to­lo­gii (w świa­do­mo­ści ro­dzi­ców pew­nie też) te­ma­tem do­syć nie­do­ce­nia­nym. Naj­więk­sza uwa­ga neo­na­to­lo­gów była skie­ro­wa­na na naj­bar­dziej skraj­ne wcze­śnia­ki. To tu, w neo­na­to­lo­gii i in­ten­syw­nej te­ra­pii no­wo­rod­ka, po­czy­nił się naj­więk­szy po­stęp.

Dziś wie­my jed­nak, że na dużą uwa­gę ro­dzi­ców i me­dy­ków za­słu­gu­ją tak­że póź­ne wcze­śnia­ki. Po­mi­mo że ich wy­mia­ry (masa czy dłu­gość cia­ła) są czę­sto po­dob­ne do wy­mia­rów no­wo­rod­ko­́w do­no­szo­nych to jest to gru­pa dzie­ci z więk­szym od dzie­ci do­no­szo­nych ry­zy­kiem za­cho­ro­wal­no­ści, ko­niecz­no­ści le­cze­nia na Od­dzia­le In­ten­syw­nej Te­ra­pii No­wo­rod­ka, a tak­że (na­wet 3 krot­nie) więk­szym ry­zy­kiem umie­ral­no­ści.

Kim jest „póź­ny wcze­śniak”?

Jest to no­wo­ro­dek uro­dzo­ny po­mię­dzy 34. a 36. ty­go­dniem cią­ży. Mó­wi­my oczy­wi­ście o skoń­czo­nych ty­go­dniach cią­ży, tzn. dziec­ko uro­dzo­ne od 34. ty­go­dnia cią­ży + 0/7 dni do 36. ty­go­dnia cią­ży + 6/7 dni jest póź­nym wcze­śnia­kiem.

Wie­lu oso­bom wy­da­je się, że jak to je­den dzień/ty­dzień nie robi żad­nej róż­ni­cy, no nie­ste­ty robi… Każ­dy dzień ży­cia pło­do­we­go jest bar­dzo waż­ny! Po­mi­mo, że no­wo­ro­dek uro­dzo­ny w skoń­czo­nym 37. ty­go­dniu jest no­wo­rod­kiem do­no­szo­nym, to do skoń­czo­ne­go 39. ty­go­dnia cią­ży jest „no­wo­rod­kiem wcze­snym do­no­szo­nym” (ang. „ear­ly term in­fant”). Na­wet ta gru­pa dzie­ci może mieć swo­je spe­cy­ficz­ne pro­ble­my (np. z kar­mie­niem na­tu­ral­nym). Do tego ty­go­dnia cią­ży, przed tzw. elek­tyw­nym cię­ciem ce­sar­skim, po­łoż­ni­cy sto­su­ją u ma­tek ste­ry­dy.

Nie bez po­wo­du pra­wi­dło­wy cza­sy trwa­nia cią­ży wy­no­si 40 ty­go­dni! To w brzu­chu mamy są naj­lep­sze wa­run­ki do roz­wo­ju dziec­ka o ta­kiej doj­rza­ło­ści, a z każ­dym ko­lej­nym ty­go­dniem jego cho­ro­bo­wość ma­le­je aż dwu­krot­nie.

Daw­niej „póź­ne wcze­śnia­ki” na­zy­wa­ne były no­wo­rod­ka­mi uro­dzo­ny­mi „bli­sko ter­mi­nu po­ro­du” (ang. „near term in­fant”). Ter­min ten nie jest już sto­so­wa­ny, po­nie­waż su­ge­ru­je on no­wo­rod­ka pra­wie doj­rza­łe­go. „Póź­ny wcze­śniak” wy­da­je się okre­śle­niem wła­ściw­szym. Jest to bez­po­śred­nie, ale przy­ję­te do ję­zy­ka pol­skie­go, tłu­ma­cze­nie z an­giel­skie­go okre­śle­nia „late pre­term in­fant”.

Jak dużo się ro­dzi „póź­nych wcze­śnia­ków” i dla­cze­go aż tyle?

Tak jak pi­sa­łam w po­przed­nim ar­ty­ku­le licz­ba ro­dzą­cych się wcze­śnia­ków od lat jest mniej wię­cej sta­ła i wy­no­si ok. 7% wszyst­kich uro­dzeń. In­a­czej jest z póź­ny­mi wcze­śnia­ka­mi, ich licz­ba z roku na rok ro­śnie. To trend nie tyl­ko w Pol­sce, ale i na ca­łym Świe­cie.

„Late pre­term” sta­no­wią naj­licz­niej­szą gru­pę wśród wszyst­kich wcze­śnia­ków, bo aż 70-80%.

Więk­szość uro­dzeń póź­nych wcze­śnia­ków (ok. 2/3), wy­stę­pu­je spon­ta­nicz­nie, czy­li po­ród roz­po­czy­na się sa­mo­ist­nie, a czę­stą jego przy­czy­ną jest przed­wcze­sne pęk­nię­cie błon pło­do­wych (tzw. PPROM- akro­nim od pre­term pre­ma­tu­re rup­tu­re of mem­bra­nes) bądź przy­czy­na jest idio­pa­tycz­na czy­li nie­ja­sna.

Po­zo­sta­łe po­ro­dy przed­wcze­sne są ”ja­tro­gen­ne”, czy­li in­du­ko­wa­ne z przy­czyn po­łoż­ni­czych bądź z po­wo­du po­wi­kłań ze stro­ny mat­ki i roz­wią­zy­wa­ne in­du­ko­wa­nym po­ro­dem dro­ga­mi i si­ła­mi na­tu­ry bądź po­przez ce­sar­skie cię­cie. Głów­ne przy­czy­ny tych po­ro­dów to m.in.: stan prze­drzu­caw­ko­wy, hi­po­tro­fia, nie­pra­wi­dło­we wy­ni­ki ba­dań oce­nia­ją­cych stan pło­du oraz przed­wcze­sne od­dzie­le­nie ło­ży­ska.

Wpływ na wzrost uro­dzeń póź­nych wcze­śnia­ków ma tak­że ro­sną­ca licz­ba ciąż mno­gich, z któ­rych aż co pią­ta koń­czy się ta­kim przed­wcze­snym uro­dze­niem.

Bar­dzo rzad­ko przy­czy­ną po­ro­du przed­wcze­sne­go po 34. ty­go­dniu cią­ży jest in­fek­cja, zu­peł­nie in­a­czej niż w przy­pad­ku bar­dziej nie­doj­rza­łych wcze­śnia­ków, gdzie in­fek­cja jest bar­dzo czę­stą przy­czy­ną ich przed­wcze­sne­go uro­dze­nia. In­fek­cja może być przy­czy­ną za­rów­no po­ro­dów sa­mo­ist­nych, roz­po­czy­na­ją się wte­dy z jej po­wo­du skur­cze i/lub do­cho­dzi do PPROM bądź z uwa­gi na na­ra­sta­ją­ce wy­kład­ni­ki in­fek­cji u mat­ki oraz za­gra­ża­ją­cą in­fek­cję we­wnątrz­ma­cicz­ną po­łoż­ni­cy de­cy­du­ją o wcze­śniej­szym za­koń­cze­niu cią­ży.

Do­syć istot­ną przy­czy­ną jest stres mat­ki oraz czyn­ni­ki ge­ne­tycz­ne pre­dys­po­nu­ją­ce do po­ro­dów przed­wcze­snych. Zna­cze­nie ma też ro­sną­ca licz­ba elek­tyw­nych cięć ce­sar­skich. Nie za­wsze moż­li­wa jest ide­al­na oce­na wie­ku cią­żo­we­go przez le­ka­rza po­łoż­ni­ka i zda­rza się, że do­pie­ro po uro­dze­niu się dziec­ka oka­zu­je się, że mamy do czy­nie­nia z … póź­nym wcze­śnia­kiem.

Wg róż­nych do­nie­sień (w su­mie aż!) od 8-20% uro­dzeń póź­nych wcze­śnia­ków moż­na unik­nąć, do­ty­czy to w naj­więk­szym stop­niu wła­śnie elek­tyw­nych cięć ce­sar­skich. A póź­ne wcze­śniac­two to wca­le nie taki mały pro­blem.

Ja­kie pro­ble­my mogą mieć póź­ne wcze­śnia­ki?

Pierw­szy­mi pro­ble­ma­mi z ja­ki­mi mo­że­my się spo­tkać tuż po uro­dze­niu to trud­no­ści z utrzy­ma­niem pra­wi­dło­wej tem­pe­ra­tu­ry cia­ła, pra­wi­dło­we­go stę­że­nia glu­ko­zy we krwi oraz pro­ble­my od­de­cho­we. Na­stęp­nie pro­ble­my z kar­mie­niem (zwłasz­cza na­tu­ral­nym) oraz na­si­lo­ną żół­tacz­ką. Wszyst­kie te pro­ble­my wy­stę­pu­ją znacz­nie czę­ściej niż u dzie­ci do­no­szo­nych.

Nie­sta­bli­na cie­pło­ta cia­ła

Nie­sta­bil­na cie­pło­ta cia­ła wy­stę­pu­je u ok. 10% póź­nych wcze­śnia­ków, pod­czas gdy zdro­we i do­no­szo­ne no­wo­rod­ki prak­tycz­nie w ogó­le nie mają z tym pro­ble­mu. Trud­no­ści w utrzy­ma­niu wła­ści­wej tem­pe­ra­tu­ry cia­ła wy­stę­pu­ją naj­czę­ściej w pierw­szych go­dzi­nach, cza­sem do­bach ży­cia. Wy­ni­ka to z nie­doj­rza­łe­go sys­te­mu ter­mo­re­gu­la­cji, mniej­szej ilość brą­zo­wej tkan­ki tłusz­czo­wej, co pro­wa­dzi do mniej­szej zdol­no­ści wy­twa­rza­nia cie­pła. Wy­stę­pu­je też więk­sza utra­ta cie­pła spo­wo­do­wa­na mniej­szą ilo­ścią bia­łej tkan­ki tłusz­czo­wej i wyż­szym sto­sun­kiem po­wierzch­ni cia­ła do jego masy. Stąd ła­two o wy­chło­dze­nie, a hi­po­ter­mia (czy­li zbyt ni­ska tem­pe­ra­tu­ra cia­ła) może już nie­za­leż­nie od sa­me­go póź­ne­go wcze­śniac­twa po­wo­do­wać np. za­bu­rze­nia od­dy­cha­nia bądź pro­ble­my z utrzy­ma­niem pra­wi­dło­we­go stę­że­nia glu­ko­zy we krwi.

Dla­te­go nie za­wsze jest moż­li­wość, aby póź­ny wcze­śniak zo­stał z mamą, w „prze­pi­so­wym” dla no­wo­rod­ko­́w do­no­szo­nych, kon­tak­cie „skó­ra do skó­ry”. Nie jest to nie­moż­li­we, ale de­cy­zja za­wsze jest po­dej­mo­wa­na in­dy­wi­du­al­nie. Cza­sem taki no­wo­ro­dek wy­ma­ga uło­że­nia w in­ku­ba­to­rze, za­zwy­czaj tzw. otwar­tym (ma on źró­dło cie­pła oraz moż­li­wość cią­głe­go mo­ni­to­ro­wa­nia tem­pe­ra­tu­ry), nie ogra­ni­cza jed­nak do­stę­pu ro­dzi­com do dziec­ka, w ta­kim stop­niu, jak in­ku­ba­tor tzw. za­mknię­ty.

Hi­po­gli­ke­mia

Hi­po­gli­ke­mia do­ty­czy ok. 15% póź­nych wcze­śnia­ków. Wyż­sze ry­zy­ko hi­po­gli­ke­mii w tej gru­pie zwią­za­ne jest z mniej­szy­mi re­zer­wa­mi wę­glo­wo­da­nów i tłusz­czy, nie­doj­rza­ło­ścią me­ta­bo­licz­ną, trud­no­ścia­mi z kar­mie­niem oraz więk­szym zu­ży­ciem glu­ko­zy zwią­za­nym np. z wy­sił­kiem wkła­da­nym we wspo­mi­na­ną wy­żej ter­mo­re­gu­la­cję.

Czyn­ni­kiem ko­rzyst­nym dla utrzy­ma­nia pra­wi­dło­we­go stę­że­nia glu­ko­zy we krwi jest wcze­sne roz­po­czę­cie kar­mie­nia, naj­le­piej już w pierw­szej go­dzi­nie ży­cia. Bez po­wo­du nie na­le­ży opóź­niać kar­mie­nia na­tu­ral­ne­go, co ma rów­nież nie­ba­ga­tel­ne zna­cze­nie dla pra­wi­dło­we­go prze­bie­gu lak­ta­cji u mat­ki dziec­ka. Ko­niecz­ne jest mo­ni­to­ro­wa­nie stę­że­nia glu­ko­zy we krwi, zwłasz­cza w pierw­szych go­dzi­nach ży­cia.

Hi­po­gli­ke­mia może prze­bie­gać bez­ob­ja­wo­wo, a nie­roz­po­zna­na i nie­le­czo­na ma ne­ga­tyw­ny wpływ m.in. na ośrod­ko­wy układ ner­wo­wy i zwięk­sze­nie ry­zy­ka za­bu­rzeń neu­ro­ro­zwo­jo­wych u dziec­ka. U póź­nych wcze­śnia­ków znacz­nie czę­ściej za­cho­dzi po­trze­ba do­kar­mia­nia, a ok. 30% tych wcze­śnia­ków wy­ma­ga po­da­wa­nia pły­nów do­żyl­nie (w tym glu­ko­zy, wła­śnie z po­wo­du hi­po­gli­ke­mii).

Za­bu­rze­nia od­dy­cha­nia

Za­bu­rze­nia od­dy­cha­nia wy­stę­pu­ją pra­wie u 1/3 póź­nych wcze­śnia­ków, a ok. 10% póź­nych wcze­śnia­ków z za­bu­rze­nia­mi od­dy­cha­nia wy­ma­ga wen­ty­la­cji me­cha­nicz­nej a jesz­cze czę­ściej nie­in­wa­zyj­ne­go wspar­cia od­de­cho­we­go (np. NCPAP).

Po­wo­dem wy­stę­po­wa­nia za­bu­rzeń od­dy­cha­nia jest głów­nie nie­doj­rza­łość funk­cjo­nal­na płuc, ale tak­że ana­to­micz­na. Mie­dzy 34. ty­go­dniem a 37. ty­go­dniem ży­cia pło­do­we­go do­pie­ro roz­wi­ja­ją się pe­che­rzy­ki płuc­ne, po­wsta­je też wte­dy oka­la­ją­ca je sieć na­czyń wło­so­wa­tych, a to wła­śnie dzię­ki tym pro­ce­som moż­li­wa jest wy­mia­na ga­zo­wa. W cza­sie póź­ne­go wcze­śniac­twa sur­fak­tant, wy­dzie­la­ny do świa­tła pę­che­rzy­ków, jest „nie­doj­rza­ły”. Sur­fak­tant o peł­nym skła­dzie i w wy­star­cza­ją­cej ilo­ści pro­du­ko­wa­ny jest do­pie­ro po­wy­żej 36.-38. ty­go­dnia cią­ży.

Za­bu­rze­nia od­dy­cha­nia u póź­nych wcze­śnia­ków są też zwią­za­ne z sa­mym spo­so­bem roz­wią­za­nia cią­ży, któ­rym czę­sto jest elek­tyw­ne cię­cie ce­sar­skie.

Fi­zjo­lo­gicz­nie w płu­cach pło­du znaj­du­je się płyn płuc­ny, pro­ces jego wchła­nia­nia roz­po­czy­na się ok. 37. ty­go­dnia wie­ku pło­do­we­go, a na­si­la się w trak­cie spon­ta­nicz­ne­go po­ro­du. U póź­nych wcze­śnia­ków w związ­ku z tym wy­stę­pu­je do­syć czę­sto tzw. TTN- czy­li przej­ścio­wy szyb­ki od­dech no­wo­rod­ka, zwa­ny też ze­spo­łem mo­krych płuc.

Spo­so­bem na zmniej­sze­nie czę­sto­ści wy­stę­po­wa­nia ze­spo­łu za­bu­rzeń od­dy­cha­nia jest po­da­nie cię­żar­nej ste­ry­dów w przy­pad­ku re­al­nie za­gra­ża­ją­ce­go po­ro­du przed­wcze­sne­go. Ste­ry­do­te­ra­pię pre­na­tal­ną sto­su­je się do 34. ty­go­dnia i 6/7 dni w każ­dym przy­pad­ku, a tak­że do 38. ty­go­dnia i 6/7 dni w przy­pad­ku elek­tyw­ne­go cię­cia ce­sar­skie­go. Pe­łen kurs ste­ry­dów obej­mu­je po­da­nie dwóch da­wek. Naj­lep­szy efekt ich dzia­ła­nia utrzy­mu­je się od 24 go­dzin po po­da­niu dru­giej daw­ki do ty­go­dnia, mak­sy­mal­nie 10.-14. dni. To nie jest jed­nak cu­dow­ny „lek na roz­wój płu­cek”( tak okre­śla­ją to ro­dzi­ce). Ste­ry­dy nie spo­wo­du­ją, że wo­recz­ki sta­ną się pę­che­rzy­ka­mi, że płu­ca na­gle ana­to­micz­nie doj­rze­ją, one przy­spie­sza­ją je­dy­nie (albo też aż…) roz­wój bio­che­micz­ny płuc, sty­mu­lu­ją pro­duk­cję sur­fak­tan­tu i w ten spo­sób mogą po­pra­wić od­dy­cha­nie.

U „póź­nych wcze­śnia­ków” mogą zda­rzać się bez­de­chy. Wy­ni­ka­ją one mię­dzy in­ny­mi z nie­doj­rza­ło­ści ośrod­ków od­de­cho­wych. Wpraw­dzie pro­blem ten do­ty­czy i ko­ja­rzy się głów­nie z mniej­szy­mi wcze­śnia­ka­mi i ok 34. ty­go­dnia bez­de­chy prze­waż­nie ustę­pu­ją, to w okre­sie póź­ne­go wcze­śniac­twa do­ty­czą ok. 6% no­wo­rod­ko­́w. No­wo­rod­ki do ukoń­cze­nia 35. ty­go­dnia wie­ku ko­ry­go­wa­ne­go po­win­ny być sta­le mo­ni­to­ro­wa­ne.

Żół­tacz­ka

U po­nad po­ło­wy póź­nych wcze­śnia­ków wy­stę­pu­je żół­tacz­ka. Za­żół­ce­nie skó­ry na ogół po­ja­wia się póź­niej niż u no­wo­rod­ko­́w uro­dzo­nych o cza­sie i trwa dłu­żej. Aż ¼ póź­nych wcze­śnia­ków wy­ma­ga sto­so­wa­nia fo­to­te­ra­pii.

Fi­zjo­lo­gicz­ny „pik” stę­że­nia bi­li­ru­bi­ny u dzie­ci do­no­szo­nych wy­stę­pu­je ok. 3.-4. doby ży­cia, u póź­nych wcze­śnia­ków do­pie­ro mie­dzy 5. a 7. dobą ży­cia. Do­brze, gdy w tym cza­sie dziec­ko jest jesz­cze w szpi­ta­lu. Wcze­śniej­szy wy­pis może po­wo­do­wać ko­niecz­ność po­now­nej ho­spi­ta­li­za­cji oraz opóź­nie­nie le­cze­nia żół­tacz­ki. Le­cze­nie zwy­kle trwa kil­ka dni. Cza­sem wy­ma­ga po­wtó­rze­nia.

U póź­ne­go wcze­śnia­ka ko­niecz­ne jest wy­klu­cze­nie za­ka­że­nia wcze­sne­go jako przy­czy­ny po­ro­du przed­wcze­sne­go, szcze­gól­nie je­śli jego przy­czy­na był PPROM bądź przed­wcze­sny po­ród za­czął się sa­mo­ist­nie. Po­bie­ra­na jest krew, aby oce­nić pa­ra­me­try sta­nu za­pal­ne­go. W przy­pad­ku do­dat­nich la­bo­ra­to­ryj­nych wy­kład­ni­ków in­fek­cji i/lub ob­ja­wów in­fek­cji u no­wo­rod­ka po­bie­ra­ny jest po­siew krwi oraz sto­so­wa­na jest an­ty­bio­ty­ko­te­ra­pia tzw. em­pi­rycz­na (stan­dar­do­wo po­da­wa­ne są 2 an­ty­bio­ty­ki, je­den z gru­py pe­ni­cy­lin, dru­gi ami­no­gli­ko­zy­dów).

Trud­no­ści w kar­mie­niu

Trud­no­ści w kar­mie­niu to ko­lej­ny pro­blem, któ­ry wy­stę­pu­je czę­ściej w tej gru­pie no­wo­rod­ko­́w. Do­ty­czy po­nad 1/3 póź­nych wcze­śnia­ków. Pro­ble­my ży­wie­nio­we są naj­częst­szą przy­czy­ną prze­dłu­że­nia ich ho­spi­ta­li­za­cji.

Pro­ble­my z kar­mie­niem zwią­za­ne są oczy­wi­ście z nie­doj­rza­ło­ścią, któ­ra do­ty­czy za­rów­no ośrod­ko­we­go ukła­du ner­wo­we­go jak i ukła­du po­kar­mo­we­go oraz z czę­sto opóź­nio­ną ini­cja­cją lak­ta­cji. Póź­ne wcze­śnia­ki pre­zen­tu­ją słab­szą siłę ssa­nia, co prze­kła­da się na gor­szą efek­tyw­ność kar­mie­nia oraz mogą mieć pro­ble­my z od­po­wied­nią ko­or­dy­na­cją ssa­nia, po­ły­ka­nia i od­dy­cha­nia.

Wła­ści­wie wszyst­kie wcze­śnia­ki z 34. ty­go­dnia oraz cześć z 35. i 36. ty­go­dnia wy­ma­ga­ją do­kar­mia­nia. Po­kar­mem pre­fe­ro­wa­nym jest od­cią­gnię­ty po­karm wła­snej mamy. Gdy jego ilość jest nie­wy­star­cza­ją­ca ko­rzyst­ne jest po­da­nie mle­ka z Ban­ku Mle­ka Ko­bie­ce­go, a je­śli nie ma ta­kiej moż­li­wo­ści po­da­wa­na jest mie­szan­ka mo­dy­fi­ko­wa­na dla wcze­śnia­ków. W trak­cie po­by­tu w szpi­ta­lu war­to ko­rzy­stać z po­mo­cy po­łoż­nych oraz wspar­cia do­rad­cy lak­ta­cyj­ne­go, je­śli tyl­ko w da­nym szpi­ta­lu jest on obec­ny.

Efek­tyw­ność kar­mie­nia wy­ma­ga du­że­go nad­zo­ru per­so­ne­lu me­dycz­ne­go, no­to­wa­nia czę­sto­ści kar­mie­nia, ilo­ści spo­ży­te­go po­kar­mu oraz co­dzien­ne po­mia­ry masy cia­ła. Utra­ta masy cia­ła po­win­na u tych no­wo­rod­ko­́w być mniej­sza niż 3 % uro­dze­nio­wej masy cia­ła w skoń­czo­nej 1. do­bie, mniej niż 5% w 2. i mniej niż 7% w skoń­czo­nej 3. do­bie ży­cia. Je­śli jest więk­sza wcze­śniak na pew­no wy­ma­ga do­kar­mie­nia. Jed­no­cze­śnie na­le­ży pa­mię­tać, że te pro­ble­my są przej­ścio­we. Z każ­dym dniem/ty­go­dniem wzra­sta doj­rza­łość dziec­ka i jego kom­pe­ten­cje. Przy od­po­wied­nim wspar­ciu moż­li­we jest przej­ście na wy­łącz­ne kar­mie­nie pier­sią wcze­śnia­ka, do cze­go bar­dzo za­chę­cam.

Jak dłu­go trwa po­byt „póź­ne­go wcze­śnia­ka” w szpi­ta­lu?

Nie da się do­kład­nie okre­ślić cza­su po­by­tu wcze­śnia­ka w szpi­ta­lu. Ra­czej nie ma moż­li­wo­ści, żeby póź­ny wcze­śniak zo­stał wy­pi­sa­ny, tak jak no­wo­ro­dek do­no­szo­ny, po 2-3 do­bach. Dłu­gość ho­spi­ta­li­za­cji za­le­ży od wie­ku uro­dze­nio­we­go (im wcze­śniej­szy ty­dzień cią­ży tym dłuż­sza ho­spi­ta­li­za­cja) a tak­że od wy­stę­pu­ją­cych po­wi­kłań. Z re­gu­ły nie jest to czas krót­szy niż ty­dzień.

W przy­pad­ku tych naj­bar­dziej nie­doj­rza­łych póź­nych wcze­śnia­ków, czy­li z 34. ty­go­dnia wy­no­si ok. 2 ty­go­dnie. Je­śli wy­stę­pu­ją do­dat­ko­we pro­ble­my czas ho­spi­ta­li­za­cji może być oczy­wi­ście dłuż­szy. Naj­czę­ściej po­wo­dem dłuż­sze­go po­by­tu są trud­no­ści w kar­mie­niu, za­bu­rze­nia od­dy­cha­nia oraz żół­tacz­ka.

Im krót­szy czas ho­spi­ta­li­za­cji, tym więk­sze ry­zy­ko po­now­nej ho­spi­ta­li­za­cji. Co cie­ka­we, póź­ne wcze­śnia­ki czę­ściej po­now­nie przyj­mo­wa­ne są do szpi­ta­la (nie­dłu­go po wy­pi­sie) niż wcze­śnia­ki uro­dzo­ne przed 34. ty­go­dniem cią­ży. Dla­te­go do­syć ostroż­nie na­le­ży po­dejść do wy­pi­su, nie na­ci­skać na szyb­sze wyj­ście, choć to z pew­no­ścią trud­ne. Po­now­na ho­spi­ta­li­za­cja spo­wo­do­wa­na zwy­kle jest na­si­lo­ną żół­tacz­ką, po­dej­rze­niem in­fek­cji oraz trud­no­ścia­mi z kar­mie­niem i bra­kiem od­po­wied­nich przy­ro­stów masy cia­ła.

Kie­dy moż­li­wy jest wy­pis?

Z od­dzia­łu no­wo­rod­ko­we­go wcze­śniak może być wy­pi­sa­ny, gdy ma sta­bil­ne wszyst­kie funk­cje ży­cio­we, gdy Ro­dzi­ce są w sta­nie sami efek­tyw­nie go na­kar­mić, a on sam sys­te­ma­tycz­nie za­czy­na przy­bie­rać na ma­sie cia­ła. Po­win­na tez być ja­sna sy­tu­acja zwią­za­na z żół­tacz­ka – małe ry­zy­ko na­ra­sta­nia stę­że­nia bi­li­ru­bi­ny. Musi też sa­mo­dziel­nie utrzy­my­wać od­po­wied­nią tem­pe­ra­tu­rę cia­ła, jed­nak przez pierw­sze ty­go­dnie ży­cia może wy­ma­gać do­dat­ko­wej war­stwy ubra­nia lub na­kry­cia.

Jak po­win­na wy­glą­dać opie­ka po­wy­pi­so­wa?

Plan opie­ki usta­la­ny jest in­dy­wi­du­al­nie. Na­le­ży się do­kład­nie sto­so­wać do za­le­ceń le­kar­skich po­da­nych w wy­pi­sie ze szpi­ta­la. Omó­wić je do­kład­nie z le­ka­rzem, a gdy są ja­kieś nie­ja­sno­ści nie bać się do­py­tać.

W za­le­ce­niach dla póź­nych wcze­śnia­ków znaj­du­ją się wska­zów­ki do­ty­czą­ce ży­wie­nia. Spo­sób kar­mie­nia przez pierw­szy okres po wy­pi­sie po­wi­nien być taki sam jak w szpi­ta­lu. Póź­niej mo­dy­fi­ko­wa­ny przy udzia­le le­ka­rza POZ.

Są też za­le­ce­nia od­no­śnie su­ple­men­ta­cji, ko­niecz­na (tak jak i u no­wo­rod­ko­́w do­no­szo­nych) jest su­ple­men­ta­cja wi­ta­mi­ny D, daw­ko­wa­nie po­win­no być do­kład­nie ta­kie jak za­war­te w wy­pi­sie. Stan­dar­do­wo wcze­śnia­kom po­da­je się 800 jed­no­stek wi­ta­mi­ny D na dobę. Nie ma ru­ty­no­wych wska­zań do ozna­cza­nia stę­że­nia wi­ta­mi­ny D w su­ro­wi­cy krwi u póź­ne­go wcze­śnia­ka. U póź­nych wcze­śnia­ków (jako nie­mow­ląt z gru­py ry­zy­ka nie­do­krwi­sto­ści) die­tę su­ple­men­tu­je się że­la­zem. In­for­ma­cje o ro­dza­ju pre­pa­ra­tu jaki na­le­ży po­da­wać i jego do­kład­nym daw­ko­wa­niu po­win­ny rów­nież się zna­leść w za­le­ce­niach wy­pi­so­wych.

Usta­lo­ne przy wy­pi­sie po­win­ny być kon­sul­ta­cje le­kar­skie, czy­li to w ja­kim ter­mi­nie i do ja­kich spe­cja­li­stów na­le­ży się z dziec­kiem udać.

Pierw­szą wi­zy­tą naj­czę­ściej jest wcze­sna kon­tro­la pe­dia­trycz­na bądź le­ka­rza ro­dzin­ne­go w POZ – oce­nia­ne będą tam m.in. przy­ro­sty masy cia­ła, na­si­le­nie żół­tacz­ki, spo­sób kar­mie­nia.

Usta­lo­na po­win­na być wi­zy­ta w Po­rad­ni Neo­na­to­lo­gicz­nej. Dziec­ko, je­śli jest taka ko­niecz­ność, może być pod opie­ką tej Po­rad­ni do koń­ca pierw­sze­go roku ży­cia.

Je­śli cho­dzi o wi­zy­ty u in­nych spe­cja­li­stów, to nie­czę­sto za­cho­dzi taka ko­niecz­ność. Opie­ka w Po­rad­ni Oku­li­stycz­nej obo­wiąz­ko­wa dla młod­szych wcze­śnia­ków, u tych póź­nych nie jest ob­li­ga­to­ryj­na. Chy­ba, że oprócz sa­me­go wcze­śniac­twa wy­stą­pi­ły inne pro­ble­my, ta­kie jak: hi­po­tro­fia, cięż­ka nie­wy­dol­ność od­de­cho­wo- krą­że­nio­wa itp. Wów­czas neo­na­to­log kie­ru­je dziec­ko do oku­li­sty.

Nie ma też ko­niecz­no­ści kon­sul­ta­cji w Po­rad­ni Neu­ro­lo­gicz­nej z ra­cji sa­me­go wcze­śniac­twa. Nie ob­li­gu­je ono też do obo­wiąz­ko­wej wi­zy­ty w Po­rad­ni Au­dio­lo­gicz­nej, je­śli pra­wi­dło­we było ba­da­nie prze­sie­wo­we wy­ko­na­ne na Od­dzia­le No­wo­rod­ko­wym. Na­to­miast jest ko­niecz­na, na­wet po­mi­mo pra­wi­dło­we­go ba­da­nia prze­sie­wo­we­go, je­śli m.in.: uro­dze­nio­wa masa cia­ła wcze­śnia­ka jest po­ni­żej 1500g, dziec­ko zo­sta­ło po uro­dze­niu oce­nio­ne na mniej niż 4. punk­ty w ska­li Ap­gar w 1. mi­nu­cie ży­cia oraz mniej niż 6. punk­tów w 5. mi­nu­cie ży­cia, gdy prze­szło in­fek­cję z gru­py TORCH bądź wy­ma­ga­ło in­ten­syw­nej te­ra­pii po­wy­żej 7. dni lub sztucz­nej wen­ty­la­cji po­wy­żej 5. dni.

Po wy­pi­sie (je­śli nie było ta­kiej moż­li­wo­ści w trak­cie po­by­tu w szpi­ta­lu) war­to udać się na kon­sul­ta­cję do fi­zjo­te­ra­peu­ty na tzw. „in­struk­taż pie­lę­gna­cyj­ny”. Je­śli zaś cho­dzi o re­ha­bi­li­ta­cję, to po­dob­nie jak na­wet u skraj­nych wcze­śnia­ków, nie ma ta­kiej ko­niecz­no­ści, tzn. samo wcze­śniac­two nie jest wska­za­niem do le­cze­nia, nie sto­su­je się go „na wszel­ki wy­pa­dek”. Jed­nak póź­ny wcze­śniak wy­ma­ga dwu­krot­nie czę­ściej niż no­wo­ro­dek do­no­szo­ny (23,5% vs 11,9%) wcze­snej in­ter­wen­cji i po­mo­cy neu­ro­ro­zwo­jo­wej. Roz­wój dziec­ka bę­dzie mo­ni­to­ro­wa­ny pod­czas ru­ty­no­wych wi­zyt u le­ka­rza POZ i w Po­rad­ni Neo­na­to­lo­gicz­nej, je­śli dziec­ko bę­dzie pod jej opie­ką. W ra­zie nie­pra­wi­dło­wo­ści roz­wo­ju dziec­ko zo­sta­nie skie­ro­wa­ne do od­po­wied­nie­go spe­cja­li­sty.

Przy wy­pi­sie ro­dzi­ce po­win­ni być po­in­for­mo­wa­ni o czyn­ni­kach ry­zy­ka SIDS (czy­li ze­spo­łu na­głej śmier­ci łó­żecz­ko­wej). 

W za­le­ce­niach po­wy­pi­so­wych po­win­ny zo­stać za­war­te też in­for­ma­cje o ko­lej­nym ter­mi­nie szcze­pień ochron­nych (za­po­znaj się z ak­tu­al­nym Pro­gra­mem Szcze­pień Ochron­nych). Na­le­ży prze­strze­gać ich ter­mi­no­wej re­ali­za­cji. Szcze­gól­nie, że póź­ne wcze­śnia­ki na­le­żą do gru­py zwięk­szo­ne­go ry­zy­ka in­fek­cji, na­wet przez swo­je pierw­sze dwa lata ży­cia. Oprócz szcze­pień dziec­ka wska­za­ne jest szcze­pie­nie osób z oto­cze­nia wcze­śnia­ka (ko­kon!), uni­ka­nie kon­tak­tu z oso­ba­mi cho­ry­mi oraz du­żych sku­pisk ludz­kich (zwłasz­cza w okre­sach in­fek­cyj­nych). O wspie­ra­niu od­por­no­ści dziec­ka też jest już na blo­gu su­per ar­ty­kuł Ali­cji.

A je­śli cho­dzi o re­ali­za­cje szcze­pień u wcze­śnia­ków to ich ka­len­darz szcze­pień nie­co się róż­ni od tra­dy­cyj­ne­go sche­ma­tu szcze­pień i o tym bę­dzie w ko­lej­nym ar­ty­ku­le.

Mam na­dzie­ję, że ten ar­ty­kuł do­syć ja­sno wy­ja­śnił z ja­ki­mi pro­ble­ma­mi może spo­tkać się póź­ny wcze­śniak i jego ro­dzi­ce. Więk­szo­ści póź­nych wcze­śnia­ków te po­wi­kła­nia szczę­śli­wie nie do­ty­czą, więk­szość z nich roz­wi­ja się zu­peł­nie pra­wi­dło­wo… jed­nak każ­dy z nich wy­ma­ga szcze­gól­nej uwa­gi, za­rów­no w szpi­ta­lu po uro­dze­niu jak i póź­niej po wy­pi­sie.

Au­tor ar­ty­ku­łu: lek. Mag­da­le­na Skła­da­now­ska le­karz spe­cja­li­sta neo­na­to­log, współ­au­tor­ka se­gre­ga­to­ra Mały Wo­jow­nik. Pro­fil na In­sta­gra­mie: @mag­da_neo­na­to­log

bezdechkarmienieneonatologwcześniakżółtaczka

17 listopada 2019

14 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ul. Algierska 19W, 03-977 Warszawa. KRS 0000950016, NIP 5252678750, BDO 000108449
© © 2022 Roger Publishing Wójciccy Spółka komandytowa