Poród naturalny vs. cesarskie cięcie (zalety, wady, możliwe powikłania)

Poród naturalny vs. cesarskie cięcie (zalety, wady, możliwe powikłania)

Zmotywowana komentarzami na facebooku pod linkiem do mojego artykułu sprzed pół roku, który pozwoliłam sobie dziś udostępnić ponownie

Cesarskie cięcie – czy jest najlepszym rozwiązaniem?

 

…stwierdziłam, że muszę podjąć to wyzwanie.

Muszę napisać tekst porównujący wady i zalety obu rodzajów porodu.

Szczerze mówiąc jest to zadanie trochę nierealne z kilku powodów.

Po pierwsze dlatego, że zarówno porody naturalne, jak i porody przez cesarskie cięcie bywają bardzo różne. W obu przypadkach może dojść do komplikacji. Po drugie dlatego, że statystyki jak często zdarza się konkretne powikłanie są po prostu niedostępne.

Także wybaczcie jeżeli będę pisać momentami „ogólnikowo” używając słowa częściej lub rzadziej. Nie wynika to z mojej niechęci szukania statystyk, po prostu wynika to z tego, że nie istnieją takie dane.
Wiele badaczy próbuje podać prawdopodobieństwo wystąpienia danych powikłań, jednak prace te są zazwyczaj robione na niewystarczająco dużych grupach, a wnioski są zawsze niewystarczająco pewne.

Czytając ten wstęp może już sobie myślicie: “No to dziewczyno daj spokój – nie podejmuj się tekstu, który nie będzie miał faktów medycznych twardych jak kamień, w szczególności w tak delikatnym temacie jakim jest poród.”.

Racja! Ale z drugiej strony wiem, że kobiety w ciąży szukają takich informacji. Wpisują w wyszukiwarkę: “poród siłami natury czy cięcie cesarskie co jest lepsze, zdrowsze, bezpieczniejsze…”.

No i trafiają na jakieś mniej (!) lub bardziej trafne źródła.

Zazwyczaj kobiety nie czytają medycznych artykułów z bazy Pubmed lub Cochrane Review tylko portale parentingowe, blogi rodzicielskie, fora internetowe lub posty w grupach kobiet w podobnym stanie na facebooku.

Żadne z tych miejsc nie przekazuje rzetelnej wiedzy w tym temacie. Siedziałam teraz godzinę szukając jakiejkolwiek strony, pod treściami której mogłabym się podpisać. Nie znalazłam.

Zatem zdając sobie sprawę, że ten artykuł nie będzie idealny podejmuję wyzwanie.

Te z Was, które mnie czytają od dawna doskonale wiedzą, że uważam, że poród siłami natury jest lepszy, zarówno dla kobiety, jak i dla dziecka. Nie będę tego ukrywać, a dziś przytoczę Wam konkretne za i przeciw.

Jednak pamiętajcie! Porównujemy tu porody w ciążach donoszonych, kiedy nie ma ewidentnych wskazań medycznych do porodu cesarskim cięciem.
Jeżeli są wskazania do cięcia cesarskiego, to jest to operacja ratująca życie, a dywagacje, który rodzaj porodu jest lepszy są po prostu… nie na miejscu!

Zaczniemy od możliwych powikłań porodu siłami natury dla matki.

– Przy szybko postępującym porodzie lub dużym noworodku jest możliwość pęknięcia szyjki macicy, co wiąże się z większą utratą krwi oraz koniecznością zabiegu szycia po porodzie.
– Możliwość pęknięcia krocza z urazem odbytu lub bez, wymagające naprawy chirurgicznej oraz rehabilitacji.
– Możliwość urodzenia niekompletnego łożyska, związane ze zwiększonym krwawieniem oraz koniecznością wykonania zabiegu łyżeczkowania jamy macicy po porodzie (zazwyczaj w znieczuleniu ogólnym).
– W przypadku konieczności wykonania zabiegów u matki ograniczona jest możliwość kangurowania noworodka po porodzie.
– Przy braku postępu porodu lub zagrożeniu życia dziecka konieczność wykonania porodu zabiegowego (poród kleszczowy, poród za pomocą próżniociągu) lub zmiany trybu porodu na cesarskie cięcie.
– Nieprawidłowe obkurczanie się macicy i związany z tym krwotok położniczy (10 razy rzadziej niż przy cięciu cesarskim).
– U części kobiet po nacięciu krocza lub szyciu pęknięcia krocza dochodzi do nieprawidłowego gojenia się rany, co może wiązać się z dyskomfortem, bólem przy współżyciu, niechęcią do współżycia.
– Szereg powikłań związanych ze znieczuleniem (jeżeli poród jest ze znieczuleniem zewnątrzoponowym), np. popunkcyjne bóle głowy, zakażenie miejsca w wkłucia.
*Potocznie uważa się, że kobiety które rodziły siłami natury mają większe prawdopodobieństwo wystąpienia problemu z nietrzymaniem moczu. Nie ma na to solidnych dowodów naukowych. Obecnie uważa się, że głównym czynnikiem, który przyczynia się do zaburzeń działania mięśni dna miednicy, czyli problemów z trzymaniem moczu oraz wypadaniem narządu rodnego, nie jest sam poród, lecz ciąża jako taka. Zarówno kobiety, które rodziły naturalnie, jak i poprzez cesarskie cięcie mogą mieć te problemy. Niepowikłany poród niesie ze sobą podobne ryzyko nietrzymania moczu, jak cesarskie cięcie. Jednak poród przedłużony, poród zabiegowy lub poród noworodka o masie powyżej 4000 g, a przede wszystkim ilość ciąż powyżej 20 tygodnia rzeczywiście jest istotnym czynnikiem ryzyka nietrzymania moczu w późniejszym okresie życia! Nie chodzi tu o problemy z trzymaniem moczu w okresie połogu. Ten stan uważa się za stan fizjologiczny i przejściowy.

Jak zapobiec problemom z trzymaniem moczu w dojrzałym wieku? Każda kobieta, zarówno po PSN jak i CC, powinna już od okresu połogu ćwiczyć mięśnie dna miednicy. Warto w tym zakresie skonsultować się z ginekologiem lub fizjoterapeutą znającym się na ćwiczeniach uroginekologicznych, aby nauczyć kobietę „jak to robić”.

Zalety porodu siłami natury dla matki:

– Po niepowikłanym porodzie kobieta może być nierozłączna z noworodkiem, zaleca się przynajmniej dwie godziny kangurowania skóra do skóry jako adaptację noworodka do warunków poza macicą oraz w celu prawidłowej kolonizacji „dobrą” mikroflorą bakteryjną.
– Kobiety, które urodziły naturalnie rzadziej mają problemy z laktacją i statystycznie częściej karmią noworodki wyłącznie piersią
– Kobiety po porodzie siłami natury już po kilku godzinach są „na chodzie” – mogą wstać, pójść samodzielnie pod prysznic, zająć się dzieckiem, a w niektórych krajach nawet tego samego dnia wrócić z szpitala do domu.
– Kobieta po porodzie siłami natury nie musi zabezpieczać się przed kolejną ciążą. Jeżeli sobie tego życzy może bezpiecznie zajść w ciążę, gdy tylko wróci płodność.
– W trakcie całego porodu partner lub osoba bliska może przebywać przy rodzącej.
– Dla osób aktywnych fizycznie powrót do pełnej sprawności sportowej zajmuje zazwyczaj tylko okres połogu, czyli 6 tygodni.
– U kobiet, które miały pierwotnie bolesne stosunki płciowe bardzo często jakość współżycia się poprawia.
– Mniejsze ryzyko poważnych powikłań prowadzących do śmierci – zatorowość, krwotok, zakażenie.
– Mniejsze ryzyko depresji porodowej.

Wady porodu siłami natury dla kobiety:

– Poród siłami natury rozpoczyna się niespodziewanie.
– Poród siłami natury jest u zdecydowanej większości kobiet bolesny – poród jest znieczulany dopiero jak szyjka macicy jest odpowiednio przygotowana (zazwyczaj 3-4 cm rozwarcia).
– Nie da się przewidzieć ile poród będzie trwał, może trwać wiele godzin.
– Strach lub wstyd przed bezwiednym oddaniem moczu lub stolca w trakcie porodu.
– Wiele kobiet (w szczególności pierworódek) nie jest odpowiednio przeszkolonych i przygotowanych do techniki prawidłowego oddychania oraz parcia w trakcie porodu. Utrudnia to współpracę z położnymi i lekarzami.

Wady porodu siłami natury dla noworodka:

– Jeżeli poród nie jest monitorowany za pomocą KTG występuje ryzyko niedotlenienia. Przy porodzie monitorowanym ryzyko niedotlenienia jest zminimalizowane.
– Jeżeli noworodek ma dużą masę lub dysproporcję główki do tułowia istnieje ryzyko dystocji barkowej, czyli trudności urodzenia się tułowia po porodzie główki. Wtedy może dojść do złamania obojczyka i ewentualnego porażenia splotu ramiennego.
– U matek nosicielek GBS poród bez profilaktycznej antybiotykoterapii zwiększa ryzyko zapalenia płuc w okresie noworodkowym.
– Ryzyko przeniesienia innych zakażeń, np. wywołanych przez chlamydię lub dwoinkę rzeżączki, zwłaszcza w razie niewykonania odpowiednich zabiegów poporodowych u noworodka (zabieg Credego azotanem srebra lub podanie erytromycyny).

Zalety porodu siłami natury dla noworodka:

– Kolonizacja prawidłową florą bakteryjną z dróg rodnych oraz przewodu pokarmowego matki. Zmniejsza to ryzyko wielu chorób zarówno wieku dziecięcego, takich jak alergie czy astma, jak i chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość czy cukrzyca typu II.
– Kaskada wydzielania hormonów „stresu”, które przygotowują dziecko na przyjście na świat.
– Ucisk główki w kanale rodnym uważa się za bardzo istotny etap rozwojowy sprawiający, że rozwój neurologiczny dziecka jest bardziej prawidłowy. Dzieci urodzone PSN mają rzadziej zaburzenia napięcia mięśniowego, czy asymetrię ułożeniową, rzadziej wymagają rehabilitacji motorycznej.
– Ucisk klatki piersiowej w kanale rodnym pomaga w opróżnieniu płuc z płynu owodniowego, zmniejsza to ryzyko zaburzeń oddychania oraz zakażeń dróg oddechowych po porodzie.
– Dzieci urodzone siłami natury rzadziej mają problemy z odruchem ssania oraz częściej są karmione wyłącznie piersią (nie muszę chyba pisać, że karmienie naturalne jest lepsze dla noworodka, zarówno w bezpośrednim, jak i długofalowym aspekcie zdrowotnym – mniejsze ryzyko chorób cywilizacyjnych. Są dane, że dzieci karmione piersią w okresie dorosłości rzadziej chorują na nowotwory, otyłość czy cukrzycę).
– Dzieci urodzone siłami natury zdecydowanie rzadziej wymagają pobytu na oddziale patologii noworodka lub w inkubatorze.

Ważne, aby podkreślić, że jeżeli poród odbywał się siłami natury, ale z powodu braku postępu lub zagrażającej zamartwicy został zakończony przez cesarskie cięcie. Również zapewnił on w bardzo dużej mierze te zalety u noworodka.
Dlatego nie chciałabym nigdy słyszeć, że kobieta pomyśli, że jej poród siłami natury zakończony cięciem cesarskim „nie miał sensu”!!!

Teraz przejdźmy do cesarskiego cięcia.

Możliwe powikłania przy cesarskim cięciu dla matki:
(Ryzyko powikłań wzrasta wraz z każdym kolejnym cięciem cesarskim.)

– Możliwość uszkodzenia pęcherza moczowego w trakcie otwierania powłok brzusznych lub innych narządów jamy brzusznej (ryzyko jest znacznie większe przy kolejnym cesarskim cięciu, ale może również wydarzyć się przy pierwszym CC).
– Powstawanie zrostów wewnątrzbrzusznych, zrostów powięziowo-mięśniowych, które mogą być przyczyną: przewlekłych bólów podbrzusza, niedrożności jelit, zaparć, bolesnych stosunków płciowych, powikłań przy kolejnych operacjach z powodu znacznie utrudnionego dostępu chirurgicznego do operowanych narządów.
– Możliwe komplikacje w kolejnej ciąży: większe ryzyko łożyska przodującego, ryzyko wrastania łożyska w bliznę po cięciu cesarskim (wiąże się z koniecznością usunięcia macicy po porodzie), ryzyko ciąży zagnieżdżonej w bliźnie po cesarskim cięciu (rodzaj ciąży ektopowej, która zagraża życiu matki i nie rokuje urodzeniu zdrowego dziecka), ryzyko rozejścia się blizny po cięciu cesarskim, co jest bezpośrednim zagrożeniem życia matki.
– Szereg powikłań związanych ze znieczuleniem, np. popunkcyjne bóle głowy, zakażenie miejsca wkłucia.
– Dziesięciokrotnie większe ryzyko nieprawidłowego obkurczania się macicy oraz krwotoku.
– Zdecydowanie większe ryzyko konieczności usunięcia macicy w celu ratowania życia matki.
– Dużo większe ryzyko zgonu okołoporodowego z powodu: krwotoku, zakażeń lub zatorowości.

Zalety cesarskiego cięcia dla matki:

– Możliwość zaplanowania kiedy odbędzie się poród.
– Brak lęku i możliwości uszkodzenia krocza, pochwy lub zwieracza odbytu (warto jednak pamiętać, że przy CC również może dojść do uszkodzenia jelita grubego, nawet z koniecznością wyłonienia stomii lub do uszkodzenia pęcherza moczowego, co wiąże się z kilkutygodniowym założeniem cewnika w celu oddawania moczu).

Wady cesarskiego cięcia dla matki:
– W większości szpitali partner nie jest obecny przy porodzie przez cesarskie cięcie.
– Istotne bóle w okresie poporodowym.
– Konieczna pomoc osób trzecich (położnej lub partnera) w opiece nad noworodkiem w pierwszej dobie.
– Częstsze trudności z laktacją.
– Konieczność stosowania skutecznej antykoncepcji przez okres przynajmniej 9 miesięcy po porodzie (kobieta po CC powinna zachować odstęp minimum 18 miesięcy między porodami).
– Dla osób aktywnych fizycznie powrót do pełnej sprawności sportowej zajmuje około pół roku.

Wady cięcia cesarskiego dla noworodka:

– Brak przygotowania płuc do wzięcia pierwszego oddechu , konieczne odessanie płynu owodniowego z dróg oddechowych.
– Częstsze problemy z odruchem ssania.
– Możliwy uraz cięty przy nacięciu mięśnia macicy.
– Możliwe trudności z wydobyciem dziecka, wiążące się z niższą punktacją Apgar w pierwszych minutach życia.
– Częstsze pobyty noworodków po CC na oddziale patologii noworodka oraz częstsza konieczność interwencji lekarzy neonatologów.
– Ze względu na brak możliwości lub bardzo utrudnione kangurowania skóra do skóry bezpośrednio po cięciu cesarskim, noworodek kolonizuje się bakteriami szpitalnymi, zamiast dobroczynnymi bakteriami z kanału rodnego, układu pokarmowego oraz skóry mamy.
(W niektórych szpitalach możliwe jest kangurowania przez tatę, jednak warto pamiętać, że to następuje już po kontakcie z personelem medycznym.)
– Szybsze odpępnienie dziecka, w szczególności jeżeli cięcie cesarskie wiąże się ze zwiększonym krwawieniem i sytuacja operacyjna nie pozwala na poczekanie, aż pępowina „przestanie tętnić”.
– Częstsze zaburzenia integracji sensorycznej, zaburzenia napięcia mięśniowego oraz asymetria ułożeniowa w okresie niemowlęcym wymagające rehabilitacji.
– Częstsze choroby cywilizacyjne u dzieci oraz dorosłych urodzonych przez cięcie cesarskie – cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, otyłość, alergie, astma i inne choroby autoimmunologiczne.

Zalety cięcia cesarskiego dla noworodka:

Długo nad tym myślałam i jedyne co mi przychodzi do głowy to:

– Ratunek życia przy nieprawidłowo postępującym porodzie siłami natury lub innych pilnych wskazań do CC

Nie wiem czy Was przekonałam czy nie – z ręką na sercu starałam się być możliwie obiektywna w tym bardzo obarczonym moimi życiowymi doświadczeniami z codziennej pracy temacie.

Podsumować to mogę tylko tak – mimo, że zdawałam sobie sprawę z wszystkiego co Wam tu napisałam zdecydowałam się urodzić dwukrotnie siłami natury i liczę na to, że nie były to moje ostatnie porody naturalne.

Są osoby które uważają poród za wspaniałe doświadczenie- ja do nich nie należę- ale uważam, że poród zarówno siłami natury jak i przez cesarskie cięcie jest cudem i ma jedną wielką nieocenioną zaletę – daje nowe życie.

 

234 komentarze

  1. Syna (7 lat temu) rodziłam naturalnie i chciałabym tak samo urodzić córeczkę na którą teraz oczekujemy. Niestety mam hpv 16 na szyjce (cytologia ok), oraz bakterie e.coli i paciorkowiec typu B (GBS). Mam olbrzymie obawy czy mogę z taką masą bakterii i wirusów bezpiecznie urodzić sn czy nie lepiej oszczędzić to dziecku i urodzić je poprzez cc? Moja ginekolog póki co nie widzi przeciwskazań ale przyznam że ja mam spore wątpliwości (hpv w jamie ustnej noworodka, lub zakażenie e.coli czy gbs :/ :/ ).
    Bardzo bym chciała abyś wypowiedziała się na ten temat Nicole. Cenię Twoją wiedzę, czytam regularnie blog. Pytam dosłownie wszystkich dookoła. Zostały mi 3 miesiące a ja nie wiem co robić..

  2. Ania, skonsultuj z innym ginekologiem, który np zawodowo diagnozuje hpv. Ja wiedziałam od ginekologa ze Hpv wg niego jest przeciwwskazaniem do porodu naturalnego.

  3. Wada produ siłami natury jest również to że bardzo często wykonuje się nacięcie krocza Ja po dwóch poródach naturalnych mam tak zmasakrowane krocze że nie ma mowy o seksi, sporcie Po pierwszym porodzie 5 kg noworodka moje strefy intymne były delikatnie mówiąc rozciagniete Po drugim i masakrcznym cięciu krocza boryka się z rozchodzącymi się bliznami po nacieciu które bolą rwa Krocze jest opuchniete Lekarstwo ponowne cięcie u szycie Tylko jak to zrobić z dwójką małych dzieci która trzeba się zająć Wiem że pi cesarskim cięciu blizna również może się źle goic ale ja po dwóch porodach naturalnych żałuję że tak rodziłam

  4. Corke rodzilam przez CC. Wiekszosc ciazy mialam lozysko przodujace, a dziecko ulozylo sie posladkowo z nogami do wyjscia. P.O. 10 h od porodu wstalam I sama sie corka zajmowalam. Co wiecej polozne,gdy przychodzily do domu po porodzie, mowily,ze jestem tak sprawna,jakbym nie rodzila przez cc. Ze szpitala wyszlysmy po dwoch dobach, od urodzenia byla caly czas przy mnie. Karmilam piersia rok.

  5. Moim marzeniem byl porod silami natury. Niestety i stety pierwsza ciaza zakonczyla sie cc, brak postepow porodu po 15 godz akcja ustala. W druga ciaze zaszlam 20mc pozniej dodam ze konsultowalam decyzje o zajsciu w kolejna ciaze ze swoim gin, ktory nie widzial przeciwskazan. Niestety ciaza blizniacza zagniezdzila sie w bliznie. Ponoc blizna byla wigieta i tam wpadly jaja.Maluszki nie mialy szans a ja mialam operacyjnie usuwana ciaze i korekte blizny. Teraz powiem zycie. Mozna gdybac gdyby nie cc z miom synkiem mogloby byc zle albo gdyby nie cc druga ciaze bym donosila i cieszyla sie duza rodzina. Nigdy nie bede wiedziala jak by bylo gdyby…
    Wiem jedno od drugiej ciazy minęły 2 lata. Teraz szukam specjalisty na pomorzu ktory zbada blizne na macicy po cc. Moj gin rok po drugiej ciazy mowil ze moge zachodzic w ciaze a po 2latach powiedzial ze w jednym miejscu blizna jest cieniutka około 4mm. I badz tu madra. Ktos pomoze?

  6. Miałam dwie cesarki , nie było po nich żadnych powikłań. Dzieci zdrowe po dziś dzień. Po ostatnim cc , które miałam ponad 2 miesiące temu na blizne naklejam plaster contractubex, tylko na noc się go stosuje. Blizna na prawdę ładnie wygląda , robi się gładka, elastyczne, jasna i myslę, że po jeszcze dłuższym stosowaniu będzie prawie niewidoczna 🙂

  7. Bardzo chcialam urodzic naturalnie… nie udalo sie bo dziecko ulozone bylo nieprawidlowo. Do dzisiaj nie potrafie sobie z tym poradzic, a minely juz prawie 3 lata. CC nieplanowane bylo dla mnie strasznym przezyciem, jak o nim mysle mam lzy w oczach. Ogromny stres, strach o wlasne zycie i zycie dziecka, zimno, masa lekarzy, swiadomosc tego co sie dzieje i wlasna bezradnosc – deprymujace. U mnie dodatkwo ulozenie dziecko spowodowalo spore trudnosci, zeby go wyciagnac – jednym slowem KOSZMAR. Teraz nie potrafie sie zdecydowac na kolejna ciaze bo ryzyko jest da mnie zbyt duze. Nie rozumiem kobiet, ktore bez przeciwskazan do porodu sn decyduja sie na porod przez cc i zazdroszcze tym, ktorym dane bylo urodzic sn.

  8. Paulina

    Mogłabyś powiedzieć coś na temat tego jak ”załatwić” CC ”na życzenie” ? Od dziecka mam paniczny lęk przed porodem SN i wiem że nie ma szans ani argumentów abym się na niego zdecydowała. Planuje dziecko jednak gdzieś z tyłu głowy panikuje co będzie jak się nie uda i będę musiała rodzic SN. Jak mam to załatwić. Czy lekarz którego zapytam o CC nie wyrzuci mnie i nie okrzyczy bo tylko poród SN jest dla niego ok przy tym kiedy nie ma medycznych powodów do CC. To mnie pomału wykańcza. Czy jest szansa abym dostała odpowiedź na takie pytania

    • Lekarz nie powinien wyrzucić ani okrzyczeć. Jeśli rzeczywiście masz stany lękowe związane z porodem, to warto pomyśleć o wizycie u psychologa. Być może terapia pomoże, a jeśli nie, będziesz mogła uzyskać zaświadczenie, które pozwoli Ci na poród przez cesarskie cięcie. Możesz również wybrać prywatną klinikę, tam masz wybór dowolny. Słyszałam o jeszcze innych sposobach, ale są one wbrew moim przekonaniom, wiec nie będę przytaczać.

  9. Ja panicznie boję się porodu naturalnego i to od dziecka. Jestem w 25 tyg ciazy i myślałam, że wszystko się zmieni ale nic. Jestem po operacji wyrostka niestety wysłanego wyrostka miałam bardzo dużo powikłań przez to. Do tego został duży bliznowiec na brzuchu. Dodatkowo w 2016 miałam laparoskopia w celu usunięcia zrostów na jajnikach oraz na jelitach. Miałam problem z zajściem w ciążę przez to wszytko. Czy jest możliwość, że lekarz wkoncu powie, że będę mieć przez to wszystko cc?

  10. Zapewniam Panią że są prace poglądowe napisane rzetelnie na ww temat (znana Fundacja). W Pani publikacji brakuje mi bardzo, odpowiedzi na zapytanie: Co robią położne, lekarze położnicy w sytuacjach trudnych medycznie? Szczerze, gdy przeczytałam powyższe, to jestem pełna lęku.

  11. cesarkowamama

    Jola, bardzo Ci wspolczuje, bo wiem jak to jest czuc bezradnosc, bol nie do opisania i lek o siebie i dziecko. 30 godzin prob rodzenia silami natury pozostawilo slad na psychice do dzis (corka ma 1,5 roku, do 10 miesiecy myslalam o tym dzien w dzien, dzis juz jest lepiej). Cesarka byla wybawieniem. Jesli zdecydujemy sie na drugie dziecko z pewnoscia nie bede ryzykowala przechodzenia przez to pieklo raz jeszcze…. Wole miec poranione cialo niz poraniona psychike.

  12. Miałam trzy cc. Pierwsze z powodu braku postępu w 2giej fazie porodu. Drugie z powodu zbyt cienkiej blizny po pierwszym cc. Przy trzecim moja psychika nie dałaby już rady. Po 1 cc komplikacje w postaci rozległych pęknięć macicy i pęknięcia pęcherza moczowego oraz dużego krwotoku. A 3 cięcie jak dla mnie najlepsze choć trzecie 🙂 bez komplikacji i najszybciej wróciłam do formy. więc kazdy przypadek jest inny. Dałabym jednak wszystko żeby moc rodzic naturalnie bo operacja to jednak operacja i nigdy nie wiadomo co się zadzieje jak się człowieka otworzy. A co do karmienia piersią to cała trojke karmiłam naturalnie. Przy drugim dziecku po cc i 10 dniach rozłąki bo mała trafiła na oiom i przy odciaganiu mleka 2 razy na dobe w ilościach minimalnych zaczęłam karmić dziecko bez żadnego wysiłku i bez problemu. Więc z tym też jest różnie. Generalnie nie ma reguly jak się okazuje.

  13. Mialam poród indukowany z powodu nadciśnienia, urodzenie synka zajęło mi 5 godzin. Nie wiem czy to wina tego, ze miałam porod wywołany czy ogółem może moje mięśnie nie były w dobrej kondycji, ale jakbym wiedziała co mnie czeka to chyba nie zdecydowałabym się na ciąże. Obniżona odbytnica, która zasłania prawie cale wejście do pochwy,dyskomfort i bol, o seksie to mogę zapomnieć…

  14. Ja mam od 5 lat problem z kręgosłupem – dyskopatie L5-S1, zwężenie kanału kregowego, zwyrodnienia i naczyniaka. Jestem w 26 tyg ciąży i zdarza mi się że czuje ból ala rwa kulszowa przy chodzeniu lub zmianie pozycji. W mojej rodzinie mama, ciocia i babcia miały bóle krzyzowe podczas porodu za to brak skurczy partych. Boję się, że przy porodzie naturalnym coś się jeszcze gorzej poprzestawia w moim kręgosłupie i np.przestanę chodzić… Boję się też, że nastąpi taki ucisk na rdzeń kręgowy jaki miałam przy urazie 4 lata temu i wtedy nie będę w stanie kontynuować porodu -to był ból nie do opisania i nie mogłam się potem ruszać 3tyg. Póki co lekarz nie mówi nic o CC, a ja nie wiem czy przy takich problemach rodzenie siłami natury nie skończy się źle… jaka jest Pani opinia na ten temat?

  15. “Dzieci urodzone siłami natury zdecydowanie rzadziej wymagają pobytu na oddziale patologii noworodka lub w inkubatorze.” -oczywiście, że tak! Skoro do indywidualnie zaprojektowanej statystyki wrzuca Pani również te wszystkie przypadki, kiedy CC jest wskazane ze względu na chociażby wady rozwojowe dziecka. Czy dysponuje Pani rzetelnymi danymi mówiącymi o ilości przypadków, gdy CC jest wykonywane na życzenie kobiety, bez wcześniejszego maltretowania jej w imię sadystycznych zasad personelu medycznego , a dziecko po operacji potrzebuje wsparcia neonatologa i dłuższego przebywania w szpitalu? Artykuł spostrzegam jako forsowanie opinii, w żadnym wypadku nie naukową dedukcję.

  16. Ojeju, ja po przeczytaniu zaczęłam się bać. Jakoś duży wydźwięk tych wszystkich wad i powikłań…
    A miało nie być straszenia.

  17. Ucieszylam sie jak znalazlam ten artykul i z jego wstepu, z ktorego wynikalo, ze opinia autorki bedzie obiektywna. Za pierwszym razem rodzilam naturalnie i zarowno porod jak i polog byly koszmarem, z karmienia piersia nic nie wyszlo, mialam wiele komplikacji a dojscie do siebie zajelo mi ponad 6 miesiecy. Decyzja o drugiej ciazy, mimo ze zawsze chcielismy miec dwoje dzieci, byla dla mnie niezwykle trudna do podjecia i zajela ponad 3 lata. Jestem teraz w 3 trymestrze, cala ciaze w ogromnym stresie przed nadchodzacym porodem i tym co moze byc potem (bo tego nikt nie jest w stanie przewidziec) i dzieki temu nie cieszaca sie ciaza tak, jak moglabym. Dlatego, po wielu rozmowach z polozna i ginekologiem zdecydowalam sie na cesarskie ciecie. Niestety powyzszy artykul okazal sie taki sam jak pelne czarnych proroctw portale parentingowe. Nawet “zalety” cesarskiego ciecia sa przedstawione czesciowo jak wady i kazda kobieta czytajaca ten artykul (a zakladam ze wiekszosc z nich to wlasnie te ktore z jakichs przyczyn decyduja sie na cesarke) konczy jeszcze bardziej przestraszona i co gorsza – z poczuciem winy. Czy taki byl zamiar autorki?

  18. Mój poród naturalny wyglądał tak, że pękła mi szyjka macicy. Mimo braku postępu w rozwarciu, krwawienia i mojego koszmarnego krzyku urodziłam. Lekarz przyszedł mnie przeprosić, że jakoś tak wyszło. Tydzień po porodzie miałam tętno (w pozycji siedzącej) 135, bezdechy w nocy, brak czucia w rękach. Spędziłam z noworodkiem na SOR 5 godzin bez pomocy, bez przewijaka. Bałam się spać. Prosiłam męża żeby mnie pilnował. Pierwszy stosunek płciowy odbyłam po roku od porodu. Przez pół roku każdego dnia płakałam wspominając koszmar porodu. Przez pierwsze 3 miesiące ogromnym wysiłkiem był dla mnie spacer z wózkiem. Moje ciało wróciło do normy po 2 latach. Wcześniej bieganie wiązało się z uczuciem, że wszystko (pochwa?) w środku mi lata albo mi wypadnie. Pocieszę Panie, które czytają mój wpis, że wg mnie większość Pań po porodzie naturalnym wyglądała po pierwszej dobie na zadowolone. Dla mnie to był koszmar. Niestety badań o powiklaniach po porodzie nie ma. U mnie w karcie wpisano, że poród siłami natury bez komplikacji. O pęknięciu szyjki ani słowa. Czytałam ostatnio, ze najwięcej CC przeprowadza się przy drugiej ciąży. Dla mnie wnioski są oczywiste. Trauma i strach kobiet przed kolejnym porodem. Jestem w drugiej ciąży. Mój mąż twierdzi, że w trakcie porodu bał się o moje życie. Ja też się bałam. I boję się, że wszytko się powtórzy.

  19. Korzyści dla dziecka przy elektywnym c.c chociażby:
    -brak ryzyka niedotlenienia okołoporodowego skutkującego niepołnosprawnością do końca życia (w poważniejszech przypadkach w każdym razie, lekkie można pewnie wyrehabilitować w dużym stopniu).
    -brak ryzyka uszkodzenia splotu barkowego skutkującego jak wyżej
    -mniejsze ryzyko śmierci przy porodzie

    Przy ryzku c.c. dla dziecka chyba mieszasz elektywne c.c. i z indykacji, zwłaszcza ostrej.

    Poza tym kto mówi, że ojciec nie może być przy operacji i kangurowac? Z powrotem do sprawności fizycznej to też przesadziłaś.

    Jak się pochodzi po klinikach padiatrycznych i popatrzy na powikłania porodów naturalnych to się trochę odechciewa.

  20. Cesarki na zadanie powinny byc zakazane. Ot wymysl wspolczesnosci. Rodzilam 1sze dziecko cc bo bylo posladkowe a drugie vaginalnie ze znieczuleniem. Poszlo gladko i sprawnie. Dodam ze znieczulenie dostalam przy 8cm. Troche zaluje ze sie nie udalo bez medykamentow.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*