Poród naturalny vs. cesarskie cięcie (zalety, wady, możliwe powikłania)

Poród naturalny vs. cesarskie cięcie (zalety, wady, możliwe powikłania)

Zmotywowana komentarzami na facebooku pod linkiem do mojego artykułu sprzed pół roku, który pozwoliłam sobie dziś udostępnić ponownie

Cesarskie cięcie – czy jest najlepszym rozwiązaniem?

 

…stwierdziłam, że muszę podjąć to wyzwanie.

Muszę napisać tekst porównujący wady i zalety obu rodzajów porodu.

Szczerze mówiąc jest to zadanie trochę nierealne z kilku powodów.

Po pierwsze dlatego, że zarówno porody naturalne, jak i porody przez cesarskie cięcie bywają bardzo różne. W obu przypadkach może dojść do komplikacji. Po drugie dlatego, że statystyki jak często zdarza się konkretne powikłanie są po prostu niedostępne.

Także wybaczcie jeżeli będę pisać momentami „ogólnikowo” używając słowa częściej lub rzadziej. Nie wynika to z mojej niechęci szukania statystyk, po prostu wynika to z tego, że nie istnieją takie dane.
Wiele badaczy próbuje podać prawdopodobieństwo wystąpienia danych powikłań, jednak prace te są zazwyczaj robione na niewystarczająco dużych grupach, a wnioski są zawsze niewystarczająco pewne.

Czytając ten wstęp może już sobie myślicie: “No to dziewczyno daj spokój – nie podejmuj się tekstu, który nie będzie miał faktów medycznych twardych jak kamień, w szczególności w tak delikatnym temacie jakim jest poród.”.

Racja! Ale z drugiej strony wiem, że kobiety w ciąży szukają takich informacji. Wpisują w wyszukiwarkę: “poród siłami natury czy cięcie cesarskie co jest lepsze, zdrowsze, bezpieczniejsze…”.

No i trafiają na jakieś mniej (!) lub bardziej trafne źródła.

Zazwyczaj kobiety nie czytają medycznych artykułów z bazy Pubmed lub Cochrane Review tylko portale parentingowe, blogi rodzicielskie, fora internetowe lub posty w grupach kobiet w podobnym stanie na facebooku.

Żadne z tych miejsc nie przekazuje rzetelnej wiedzy w tym temacie. Siedziałam teraz godzinę szukając jakiejkolwiek strony, pod treściami której mogłabym się podpisać. Nie znalazłam.

Zatem zdając sobie sprawę, że ten artykuł nie będzie idealny podejmuję wyzwanie.

Te z Was, które mnie czytają od dawna doskonale wiedzą, że uważam, że poród siłami natury jest lepszy, zarówno dla kobiety, jak i dla dziecka. Nie będę tego ukrywać, a dziś przytoczę Wam konkretne za i przeciw.

Jednak pamiętajcie! Porównujemy tu porody w ciążach donoszonych, kiedy nie ma ewidentnych wskazań medycznych do porodu cesarskim cięciem.
Jeżeli są wskazania do cięcia cesarskiego, to jest to operacja ratująca życie, a dywagacje, który rodzaj porodu jest lepszy są po prostu… nie na miejscu!

Zaczniemy od możliwych powikłań porodu siłami natury dla matki.

– Przy szybko postępującym porodzie lub dużym noworodku jest możliwość pęknięcia szyjki macicy, co wiąże się z większą utratą krwi oraz koniecznością zabiegu szycia po porodzie.
– Możliwość pęknięcia krocza z urazem odbytu lub bez, wymagające naprawy chirurgicznej oraz rehabilitacji.
– Możliwość urodzenia niekompletnego łożyska, związane ze zwiększonym krwawieniem oraz koniecznością wykonania zabiegu łyżeczkowania jamy macicy po porodzie (zazwyczaj w znieczuleniu ogólnym).
– W przypadku konieczności wykonania zabiegów u matki ograniczona jest możliwość kangurowania noworodka po porodzie.
– Przy braku postępu porodu lub zagrożeniu życia dziecka konieczność wykonania porodu zabiegowego (poród kleszczowy, poród za pomocą próżniociągu) lub zmiany trybu porodu na cesarskie cięcie.
– Nieprawidłowe obkurczanie się macicy i związany z tym krwotok położniczy (10 razy rzadziej niż przy cięciu cesarskim).
– U części kobiet po nacięciu krocza lub szyciu pęknięcia krocza dochodzi do nieprawidłowego gojenia się rany, co może wiązać się z dyskomfortem, bólem przy współżyciu, niechęcią do współżycia.
– Szereg powikłań związanych ze znieczuleniem (jeżeli poród jest ze znieczuleniem zewnątrzoponowym), np. popunkcyjne bóle głowy, zakażenie miejsca w wkłucia.
*Potocznie uważa się, że kobiety które rodziły siłami natury mają większe prawdopodobieństwo wystąpienia problemu z nietrzymaniem moczu. Nie ma na to solidnych dowodów naukowych. Obecnie uważa się, że głównym czynnikiem, który przyczynia się do zaburzeń działania mięśni dna miednicy, czyli problemów z trzymaniem moczu oraz wypadaniem narządu rodnego, nie jest sam poród, lecz ciąża jako taka. Zarówno kobiety, które rodziły naturalnie, jak i poprzez cesarskie cięcie mogą mieć te problemy. Niepowikłany poród niesie ze sobą podobne ryzyko nietrzymania moczu, jak cesarskie cięcie. Jednak poród przedłużony, poród zabiegowy lub poród noworodka o masie powyżej 4000 g, a przede wszystkim ilość ciąż powyżej 20 tygodnia rzeczywiście jest istotnym czynnikiem ryzyka nietrzymania moczu w późniejszym okresie życia! Nie chodzi tu o problemy z trzymaniem moczu w okresie połogu. Ten stan uważa się za stan fizjologiczny i przejściowy.

Jak zapobiec problemom z trzymaniem moczu w dojrzałym wieku? Każda kobieta, zarówno po PSN jak i CC, powinna już od okresu połogu ćwiczyć mięśnie dna miednicy. Warto w tym zakresie skonsultować się z ginekologiem lub fizjoterapeutą znającym się na ćwiczeniach uroginekologicznych, aby nauczyć kobietę „jak to robić”.

Zalety porodu siłami natury dla matki:

– Po niepowikłanym porodzie kobieta może być nierozłączna z noworodkiem, zaleca się przynajmniej dwie godziny kangurowania skóra do skóry jako adaptację noworodka do warunków poza macicą oraz w celu prawidłowej kolonizacji „dobrą” mikroflorą bakteryjną.
– Kobiety, które urodziły naturalnie rzadziej mają problemy z laktacją i statystycznie częściej karmią noworodki wyłącznie piersią
– Kobiety po porodzie siłami natury już po kilku godzinach są „na chodzie” – mogą wstać, pójść samodzielnie pod prysznic, zająć się dzieckiem, a w niektórych krajach nawet tego samego dnia wrócić z szpitala do domu.
– Kobieta po porodzie siłami natury nie musi zabezpieczać się przed kolejną ciążą. Jeżeli sobie tego życzy może bezpiecznie zajść w ciążę, gdy tylko wróci płodność.
– W trakcie całego porodu partner lub osoba bliska może przebywać przy rodzącej.
– Dla osób aktywnych fizycznie powrót do pełnej sprawności sportowej zajmuje zazwyczaj tylko okres połogu, czyli 6 tygodni.
– U kobiet, które miały pierwotnie bolesne stosunki płciowe bardzo często jakość współżycia się poprawia.
– Mniejsze ryzyko poważnych powikłań prowadzących do śmierci – zatorowość, krwotok, zakażenie.
– Mniejsze ryzyko depresji porodowej.

Wady porodu siłami natury dla kobiety:

– Poród siłami natury rozpoczyna się niespodziewanie.
– Poród siłami natury jest u zdecydowanej większości kobiet bolesny – poród jest znieczulany dopiero jak szyjka macicy jest odpowiednio przygotowana (zazwyczaj 3-4 cm rozwarcia).
– Nie da się przewidzieć ile poród będzie trwał, może trwać wiele godzin.
– Strach lub wstyd przed bezwiednym oddaniem moczu lub stolca w trakcie porodu.
– Wiele kobiet (w szczególności pierworódek) nie jest odpowiednio przeszkolonych i przygotowanych do techniki prawidłowego oddychania oraz parcia w trakcie porodu. Utrudnia to współpracę z położnymi i lekarzami.

Wady porodu siłami natury dla noworodka:

– Jeżeli poród nie jest monitorowany za pomocą KTG występuje ryzyko niedotlenienia. Przy porodzie monitorowanym ryzyko niedotlenienia jest zminimalizowane.
– Jeżeli noworodek ma dużą masę lub dysproporcję główki do tułowia istnieje ryzyko dystocji barkowej, czyli trudności urodzenia się tułowia po porodzie główki. Wtedy może dojść do złamania obojczyka i ewentualnego porażenia splotu ramiennego.
– U matek nosicielek GBS poród bez profilaktycznej antybiotykoterapii zwiększa ryzyko zapalenia płuc w okresie noworodkowym.
– Ryzyko przeniesienia innych zakażeń, np. wywołanych przez chlamydię lub dwoinkę rzeżączki, zwłaszcza w razie niewykonania odpowiednich zabiegów poporodowych u noworodka (zabieg Credego azotanem srebra lub podanie erytromycyny).

Zalety porodu siłami natury dla noworodka:

– Kolonizacja prawidłową florą bakteryjną z dróg rodnych oraz przewodu pokarmowego matki. Zmniejsza to ryzyko wielu chorób zarówno wieku dziecięcego, takich jak alergie czy astma, jak i chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość czy cukrzyca typu II.
– Kaskada wydzielania hormonów „stresu”, które przygotowują dziecko na przyjście na świat.
– Ucisk główki w kanale rodnym uważa się za bardzo istotny etap rozwojowy sprawiający, że rozwój neurologiczny dziecka jest bardziej prawidłowy. Dzieci urodzone PSN mają rzadziej zaburzenia napięcia mięśniowego, czy asymetrię ułożeniową, rzadziej wymagają rehabilitacji motorycznej.
– Ucisk klatki piersiowej w kanale rodnym pomaga w opróżnieniu płuc z płynu owodniowego, zmniejsza to ryzyko zaburzeń oddychania oraz zakażeń dróg oddechowych po porodzie.
– Dzieci urodzone siłami natury rzadziej mają problemy z odruchem ssania oraz częściej są karmione wyłącznie piersią (nie muszę chyba pisać, że karmienie naturalne jest lepsze dla noworodka, zarówno w bezpośrednim, jak i długofalowym aspekcie zdrowotnym – mniejsze ryzyko chorób cywilizacyjnych. Są dane, że dzieci karmione piersią w okresie dorosłości rzadziej chorują na nowotwory, otyłość czy cukrzycę).
– Dzieci urodzone siłami natury zdecydowanie rzadziej wymagają pobytu na oddziale patologii noworodka lub w inkubatorze.

Ważne, aby podkreślić, że jeżeli poród odbywał się siłami natury, ale z powodu braku postępu lub zagrażającej zamartwicy został zakończony przez cesarskie cięcie. Również zapewnił on w bardzo dużej mierze te zalety u noworodka.
Dlatego nie chciałabym nigdy słyszeć, że kobieta pomyśli, że jej poród siłami natury zakończony cięciem cesarskim „nie miał sensu”!!!

Teraz przejdźmy do cesarskiego cięcia.

Możliwe powikłania przy cesarskim cięciu dla matki:
(Ryzyko powikłań wzrasta wraz z każdym kolejnym cięciem cesarskim.)

– Możliwość uszkodzenia pęcherza moczowego w trakcie otwierania powłok brzusznych lub innych narządów jamy brzusznej (ryzyko jest znacznie większe przy kolejnym cesarskim cięciu, ale może również wydarzyć się przy pierwszym CC).
– Powstawanie zrostów wewnątrzbrzusznych, zrostów powięziowo-mięśniowych, które mogą być przyczyną: przewlekłych bólów podbrzusza, niedrożności jelit, zaparć, bolesnych stosunków płciowych, powikłań przy kolejnych operacjach z powodu znacznie utrudnionego dostępu chirurgicznego do operowanych narządów.
– Możliwe komplikacje w kolejnej ciąży: większe ryzyko łożyska przodującego, ryzyko wrastania łożyska w bliznę po cięciu cesarskim (wiąże się z koniecznością usunięcia macicy po porodzie), ryzyko ciąży zagnieżdżonej w bliźnie po cesarskim cięciu (rodzaj ciąży ektopowej, która zagraża życiu matki i nie rokuje urodzeniu zdrowego dziecka), ryzyko rozejścia się blizny po cięciu cesarskim, co jest bezpośrednim zagrożeniem życia matki.
– Szereg powikłań związanych ze znieczuleniem, np. popunkcyjne bóle głowy, zakażenie miejsca wkłucia.
– Dziesięciokrotnie większe ryzyko nieprawidłowego obkurczania się macicy oraz krwotoku.
– Zdecydowanie większe ryzyko konieczności usunięcia macicy w celu ratowania życia matki.
– Dużo większe ryzyko zgonu okołoporodowego z powodu: krwotoku, zakażeń lub zatorowości.

Zalety cesarskiego cięcia dla matki:

– Możliwość zaplanowania kiedy odbędzie się poród.
– Brak lęku i możliwości uszkodzenia krocza, pochwy lub zwieracza odbytu (warto jednak pamiętać, że przy CC również może dojść do uszkodzenia jelita grubego, nawet z koniecznością wyłonienia stomii lub do uszkodzenia pęcherza moczowego, co wiąże się z kilkutygodniowym założeniem cewnika w celu oddawania moczu).

Wady cesarskiego cięcia dla matki:
– W większości szpitali partner nie jest obecny przy porodzie przez cesarskie cięcie.
– Istotne bóle w okresie poporodowym.
– Konieczna pomoc osób trzecich (położnej lub partnera) w opiece nad noworodkiem w pierwszej dobie.
– Częstsze trudności z laktacją.
– Konieczność stosowania skutecznej antykoncepcji przez okres przynajmniej 9 miesięcy po porodzie (kobieta po CC powinna zachować odstęp minimum 18 miesięcy między porodami).
– Dla osób aktywnych fizycznie powrót do pełnej sprawności sportowej zajmuje około pół roku.

Wady cięcia cesarskiego dla noworodka:

– Brak przygotowania płuc do wzięcia pierwszego oddechu , konieczne odessanie płynu owodniowego z dróg oddechowych.
– Częstsze problemy z odruchem ssania.
– Możliwy uraz cięty przy nacięciu mięśnia macicy.
– Możliwe trudności z wydobyciem dziecka, wiążące się z niższą punktacją Apgar w pierwszych minutach życia.
– Częstsze pobyty noworodków po CC na oddziale patologii noworodka oraz częstsza konieczność interwencji lekarzy neonatologów.
– Ze względu na brak możliwości lub bardzo utrudnione kangurowania skóra do skóry bezpośrednio po cięciu cesarskim, noworodek kolonizuje się bakteriami szpitalnymi, zamiast dobroczynnymi bakteriami z kanału rodnego, układu pokarmowego oraz skóry mamy.
(W niektórych szpitalach możliwe jest kangurowania przez tatę, jednak warto pamiętać, że to następuje już po kontakcie z personelem medycznym.)
– Szybsze odpępnienie dziecka, w szczególności jeżeli cięcie cesarskie wiąże się ze zwiększonym krwawieniem i sytuacja operacyjna nie pozwala na poczekanie, aż pępowina „przestanie tętnić”.
– Częstsze zaburzenia integracji sensorycznej, zaburzenia napięcia mięśniowego oraz asymetria ułożeniowa w okresie niemowlęcym wymagające rehabilitacji.
– Częstsze choroby cywilizacyjne u dzieci oraz dorosłych urodzonych przez cięcie cesarskie – cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, otyłość, alergie, astma i inne choroby autoimmunologiczne.

Zalety cięcia cesarskiego dla noworodka:

Długo nad tym myślałam i jedyne co mi przychodzi do głowy to:

– Ratunek życia przy nieprawidłowo postępującym porodzie siłami natury lub innych pilnych wskazań do CC

Nie wiem czy Was przekonałam czy nie – z ręką na sercu starałam się być możliwie obiektywna w tym bardzo obarczonym moimi życiowymi doświadczeniami z codziennej pracy temacie.

Podsumować to mogę tylko tak – mimo, że zdawałam sobie sprawę z wszystkiego co Wam tu napisałam zdecydowałam się urodzić dwukrotnie siłami natury i liczę na to, że nie były to moje ostatnie porody naturalne.

Są osoby które uważają poród za wspaniałe doświadczenie- ja do nich nie należę- ale uważam, że poród zarówno siłami natury jak i przez cesarskie cięcie jest cudem i ma jedną wielką nieocenioną zaletę – daje nowe życie.

 

243 komentarze

  1. Mam za sobą oba porody, więc jestem w 100% przygotowana do komentarza…
    Syn urodzony 14 lat temu SN, bez znieczulenia, było nacinanie krocza (po skurczu, ale to szczegół 😉 – do dziś pamiętam dźwięk przecinanej skóry) szybciutko doszłam do siebie, nic się zmieniło na lepsze ani gorsze jeśli chodzi o miesiączki itd. Młody bez żadnych problemów, inteligentny, dobrze uczący się etc 🙂
    Bliźniaki urodzone 7 lat temu przez CC… miało być SN, ale jak mi to wyjaśniła bardzo mądra Pani Doktor (miałam długo traumę przez cc…) drugi synek nie przeżyłby tego porodu….. po 12 h kiedy mnie wypuszczono z pooperacyjnej pobiegłam się wykąpać i na dyżurkę..Pielęgniarka zapytała czy jestem 3 dobę po cc…odpowiedziałam że właśnie wstałam….Fajnie wyglądała z otwartą buzią 😉 poszłam szukać dzieci.. o 6 mnie nie wpuścili bo zmiana pielęgniarek…o 9 mnie nie wpuścili bo karmienie…o 12 mnie nie wpuścili bo zakładali dojście centralne przez pępek akurat mojemu dziecku…wyjąc z bezsilności padłam na łóżko tak mocno, że myślałam, że pozrywałam szwy… ale nie.. w związku z buzującą we mnie adrenaliną nie czułam bólu, wszyscy byli zaskoczeni, że tak dobrze wszystko znoszę…
    Ok. Tylko co teraz? Jak to wygląda dziś?
    Na zmianę mega bolesne / mega obfite miesiączki, brak czucia w dolnej partii brzucha, endometrioza, bardzo bolesne owulacje….
    CC uratowała życie jednemu z moich synów. Nie da się zaprzeczyć…. Ale niestety nie jestem w stanie zrozumieć CC na życzenie.. Ja akurat doświadczam wszystkich nieprzyjemnych rzeczy związanych z cc, więc nikt mnie nie przekona że ” ciasna cipka” jest ważniejsza….
    A na zakończenie napiszę tylko, że z porodami jest jak ze szpitalami – jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to nie jest istotne czy będzie to popularny szpital czy szpitalik w Pipidówku Małym…. Jak coś pójdzie nie tak to nawet super-hiper prywatna klinika nie pomoże…..

  2. Witam

    Chciałabym się zapytać o coś, co mnie nurtuje od dłuższego czasu, otóż moja mama urodziła mnie i moją siostrę w ten sam sposób, przez cc, , ma po nas pamiątki w postaci blizn. Kompletnie nie było żadnych komplikacji, jesteśmy zdrowe. Miała cc z tego powodu, że jest szczuplutka i ma skrzywiony przy krzyżu kręgosłup. Okazało się, że i ja i moja siostra odziedziczyłyśmy po niej taki sam kręgosłup. Neurolog powiedziała, że jak będę w ciąży, to wypisze mi skierowanie na cc. Może ktoś mieć mnie za głupią, jestem tylko człowiekiem, ale mam kilka pytań, na które chciałabym znać odpowiedź. Skoro pisane jest mi raczej cc, to czy obędzie się bez komplikacji podczas porodu? Czy urodzę tak samo jak mama czy może być kompletnie inaczej? Jak wygląda znieczulenie? Czy rzeczywiście po długim czasie dopiero dojdę do siebie i dostanę dziecko do rąk? Z góry dziękuję za (poważne) odpowiedzi, pozdrawiam.

  3. Do Ciekawa

    Zapytaj proszę swoją panią ginekolog, jakie ma podstawy by twierdzić, że Twój kręgosłup jest wskazaniem do CC. Czy ma na to jakieś obiektywne dowody naukowe? Jeśli nie, Twoja decyzja. Na pewno warto skonsultować się w tej sprawie z jeszcze dwoma innymi lekarzami.
    Pozdrawiam i życzę PSN 🙂

  4. Szanowna Pani ginekolog, ostatnie badania wg EBM mówią o tym, że stosowanie KTG nie powoduje większego odsetka przeżycia wśród noworodków w trakcie porodów bez komplikacji.
    Co więcej, to właśnie KTG przyczynia się do zwiększonego ryzyka porodu przez CC.
    Pozdrawiam.

  5. Witam, czy jest tu jakaś mama która rodziła siłami natury mając SM? Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*