Poród przedwczesny

Poród przedwczesny

Tak naprawdę jest to bardzo zaskakujące, że na moim blogu jeszcze nie było artykułu na temat porodu przedwczesnego.
Bowiem poród przedwczesny to najbliższy i najlepiej mi znany temat w całym położnictwie i ginekologii.

Wszystko zaczęło się w 2010 roku w Londynie – gdy zostałam wysłana do poradni dla kobiet zagrożonych porodem przedwczesnym.
Nieco zabawnie pisałam wam o tym tu.

 

https://35.176.23.205/o-tym-jak-o-maly-wlos-nie-wyladowalam-na-komisariacie-w-imie-nauki/

Od tego czasu to właśnie porodem przedwczesnym postanowiłam się zając naukowo – byłam wykładowcą na ten temat na wielu konferencjach naukowych, w końcu temat porodu przedwczesnego jest tematem mojego doktoratu… który się pisze… chyba będę was prosiła o pomoc w zebraniu danych, ale dziś nie o tym.

Pierwotnie poród przedwczesny stał mi się bliski przypadkowo, ale prawda była taka, że sama jestem dzieckiem z ciąży zagrożonej porodem przedwczesnym. Całe moje życie moja mama mi opowiadała jak 3 miesiące leżała w szpitalu pod kroplówką „aby mnie donosić” – na szczęście urodziłam się w 37 tygodniu – ale dziś już wiemy, że nawet gdyby mama nie leżała i nie dostawała kroplówek to byłoby tak samo.

O tym, że leżenie nie pomaga pisałam tu

https://35.176.23.205/lezenie-odpoczywanie-oto-pytanie/

Od lat 80tych nastąpił ogromny przełom w „leczeniu” a tak naprawdę to postępowaniu z kobietami zagrożonymi porodem przedwczesnym – słowo leczenie zapisałam w cudzysłowie, ponieważ o leczeniu porodu przedwczesnego niestety nie ma mowy. Poród przedwczesny to wciąż największa enigma współczesnego położnictwa.

Ta osoba, która wymyśli jak przewidywać, która kobieta urodzi przedwcześnie lub jak w skuteczny sposób temu zapobiec – bez dwóch zdań dostanie nagrodę Nobla. Niestety prawdopodobnie takiej osoby nie będzie jeszcze przez bardzo długi czas. Bo nasza wiedza o porodzie przedwczesnym od wielu – powiedzmy 20 lat – stoi w miejscu.

Kolejne zdanie to zdanie którym zaczynają się wszystkie prace naukowe na temat porodu przedwczesnego… więc i w tym moim artykule nie może tego zdania zabraknąć.

„Poród przedwczesny a związane z nim wcześniactwo jest główną przyczyną śmierci i niepełnosprawności noworodków.”.

Następnie jest zazwyczaj kilka zdań na temat statystyki – zależnie od kraju i definicji jaką przyjmiemy w danej pracy badawczej poród przedwczesny dotyczy od 3-12% porodów.

Według WHO poród przedwczesny to taki, kiedy kobieta rodzi przed skończonym 37 tygodniem ciąży, ale po skończonym 22 tygodniu. Według tej definicji mamy na świecie właśnie około 10-15% porodów przedwczesnych – to bardzo dużo. Nie ma innej „choroby” w położnictwie, która dotyka takiego odsetka kobiet. Użyłam ponownie słowa choroba w cudzysłowie – ponieważ według mnie, ale nie tylko mnie, jest to raczej zdanie wielkiego badacza porodu przedwczesnego prof. Roberta Romero – poród przedwczesny to nie choroba, poród przedwczesny to objaw. I właśnie dlatego, że patrzymy na poród przedwczesny jak na chorobę – z naszymi poczynaniami naukowymi stoimy w miejscu.

Podczas jednej z konferencji pozwoliłam sobie porównać poród przedwczesny do kaszlu.
Kaszel jest objawem – jego przyczyną mogą być np. Bakteryjne zapalenie płuc, astma oskrzelowa, alergie, palenie papierosów, przewlekła obturacyjna choroba płuc, guzy mózgu, rak płuca i wiele innych chorób.
Podobnie jest z porodem przedwczesnym – jest to objaw a jego przyczyną może być bardzo wiele rzeczy, wymienię kilka, ale prawda jest taka, że lista ta jest nieskończona, właśnie dlatego, że przez bardzo długi czas poród przedwczesny był traktowany jak jedna choroba – zawsze leczony tokolizą (czyli zahamowaniem skurczów) na dokładkę z antybiotykami i szwem na szyjkę.
Jeżeli pacjent kaszle, bo ma guza w okolicach ośrodka kaszlu w mózgu to żebyście mu dali najlepszych antybiotyk to go nie wyleczycie.

Tak samo jest z porodem przedwczesnym. Jeżeli zaszyjecie kobiecie ujście szyjki macicy i podacie leki przeciwskurczowe to i tak nie zatrzymacie porodu przedwczesnego u większości pacjentek.

Jakie zatem mogą być przyczyny porodu przedwczesnego o jakich wiemy?

Najogólniej trzeba je podzielić na trzy kategorie:

1. Poród przedwczesny tak zwany jatrogenny – czyli pacjentka rodzi za wcześnie nie dlatego, że sama zaczęła rodzić, ale dlatego, że z innych przyczyn położniczych lekarze zdecydowali się zakończyć ciążę wcześniej.
– stan przedrzucawkowy,
– ciężka hipotrofia płodu,
– zakażenie wewnątrzmaciczne,
– powikłany konflikt serologiczny,
– ciąże mnogie.

Porody przedwczesne jatrogenne to około 25% wszystkich porodów przedwczesnych.

2. Poród przedwczesny z przedwczesnym odpłynięciem płynu owodniowego – więcej pisałam na ten temat tu. Stanowi on kolejne 25% porodów przedwczesnych i tak naprawdę w większości przypadków nie znamy jego przyczyny. Przyczyną może być zakażenie wewnątrzmaciczne, ale często – zakażenia nie ma a mimo tego płyn przedwcześnie odpływa (w literaturze naukowej nazywa się ten rodzaj porodu przedwczesnego PPROM – preterm premature rapture of membranes).

3. Trzeci rodzaj porodu przedwczesnego jest najbardziej enigmatyczny, jeszcze bardziej niż PPROM. Nazywa się go różnie „Samoistny poród przedwczesny” „Idiopatyczny poród przedwczesny” – polega on na rozwinięciu się skurczy i akcji porodowej która poprowadzi do otwarcia szyjki macicy – zanim ciąża jest donoszona. Na domiar złego, aby jeszcze bardziej to skomplikować – owe skurcze i owe skracanie szyjki mogą być bezobjawowe – to znaczy kobiet może ich nawet nie zauważyć.

Samo słowo idiopatyczny jest bardzo ciekawe i kiedyś jeden mądry profesor na studiach wytłumaczył mi to słowo tak: „Idiopatyczny to taki, że jesteśmy na tyle idiotami, że nie znamy przyczyny.”

Jest jednak kilka przyczyn jakie podejrzewamy za przyczyny tego idiopatycznego czy inaczej zwanego samoistnego porodu przedwczesnego:

– niewydolność cieśniowo-szyjkową – u części kobiet związana z zabiegami wykonywanymi na szyjce zanim były w ciąży np. Konizacja szyjki przy dysplazji. Jednak u większości kobiet co z tego, że stwierdzimy niewydolność cieśniowo-szyjkową jak nie wiemy dlaczego kobieta ją ma,
– za duże rozciągnięcie macicy – przy wielowodziu lub ciąży mnogiej,
– zaburzenia hormonalne – za niski poziom lub nieprawidłowa tolerancja progesteronu,
– zakażenie wewnątrzmaciczne,
– zakażenia w innych częściach ciała – np. Zaawansowana próchnica,
– zaburzenia immunologiczne – „odrzucanie dziecka przez macicę”.

Przyczyn samoistnego porodu przedwczesnego można by wymieniać jeszcze więcej – ale nie ma to w „życiowym” przełożeniu większego znaczenia – ponieważ u ponad 90% kobiet nie mamy pojęcia, która z przyczyn była… przyczyną…

No i teraz widzicie problem. Jak mamy „coś” leczyć, jak nie wiemy jaka jest przyczyna? Jak mamy czemuś zapobiegać, jak nie wiemy, które kobiety są na to narażone?

Nie możemy też stać bezczynnie – obecne „leczenie” porodu przedwczesnego jest w dużej mierze leczeniem objawowym. Czyli stosujemy je dopiero jak mamy już pierwsze przesłanki – że coś się dzieje nie tak.

Tym „czymś nie tak” w kontekście porodu przedwczesnego jest skrócenie się szyjki macicy.

Nie jest to idealny marker – ponieważ aż 2/3(!!) kobiet które urodzą przedwcześnie nie mają skróconej szyjki macicy w połowie ciąży – ale lepszego markera porodu przedwczesnego na dzień dzisiejszy po prostu nie mamy.

Aby chociaż wykryć tą 1/3 kobiet u których jest ryzyko porodu przedwczesnego – badanie szyjki macicy musi odbyć się w bardzo ścisłe określonych warunkach:

– Pomiar szyjki macicy powinien być między 18-22 tygodniem ciąży,
– powinien być zrobiony w USG,
– badanie USG powinno być przezpochwowe,
– podczas badania pęcherz moczowy powinien być pusty.

Tylko tak wykonane badanie jest uważane za miarodajne i tylko wyniki takiego pomiaru można dalej interpretować zgodnie z pracami naukowymi.

Jaka jest zatem ta interpretacja?

Szyjka macicy powinna mieć powyżej 25mm – wtedy nie stosujemy żadnej profilaktyki i ryzyko porodu przedwczesnego jest uważane za 1%.

Jeżeli szyjka ma mniej niż 25 mm powinniśmy pacjentce zaproponować jedną z trzech możliwych „metod profilaktycznych”.

Za najbardziej skuteczny jest obecnie uważany progesteron – zazwyczaj podawany dopochwowo – który według różnych badań zmniejsza ryzyko porodu przedwczesnego u kobiet ze zwiększonym ryzykiem o około połowę.

Kilka lat temu bardzo „modne” było zakładanie pessarów szyjkowych. W ostatnich latach ukazało się kilka badań która dają bardzo sprzeczne wyniki. Jedne mówią, że pessar znacznie, nawet do 75%, zmniejsza ryzyko porodu przedwczesnego, a inne mówią, że pessar zupełnie nie pomaga. Szczerze, obecnie po prostu nie wiemy czy założenie pessara jest korzystne czy nie.
Często zakładamy pessar na zasadzie – „nie zaszkodzi, a nuż pomoże”

Trzecią – najrzadziej już stosowaną metodą profilaktyki porodu przedwczesnego jest szew szyjkowy. Kiedyś stosowany rutynowo, obecnie szew szyjkowy zaleca się tylko u kobiet z jednym lub więcej porodami przedwczesnymi w wywiadzie – oraz jako tak zwany szew ratunkowy u kobiet z znacznie skróconą szyjka macicy w drugim trymestrze. Co to znaczy znacznie? Każdy lekarz może to inaczej interpretować – według mnie jest to szyjka krótsza niż 15mm.

Na koniec jednak chce napisać coś optymistycznego.

Często kobiety słyszą od lekarza, że mają skróconą szyjkę – przez te słowa mają przed oczami najgorsze wizje urodzenia wcześniaka.
Niech poniższa statystyka was pocieszy 🙂

– Szyjka powyżej 25 mm w połowie ciąży– ryzyko porodu przedwczesnego 1%,
– Szyjka 16-25 mm w połowie ciąży – ryzyko porodu przedwczesnego 4%,
– Szyjka 15-10 mm – ryzyko porodu przedwczesnego 25%,
– Szyjka poniżej 10 mm w połowie ciąży – ryzyko porodu przedwczesnego 90%.

Skrócenie szyjki macicy poniżej 10 mm w połowie ciąży – zdarza się bardzo rzadko – osobiście widzę taką pacjentkę prawdopodobnie raz na kilka miesięcy.

Ale co zrobić aby uchronić się przed porodem przedwczesnym?
Regularnie chodzić do ginekologa w ciąży – wykonywać wszystkie zalecone badania.
Nie wiem czy wiecie ale w Polsce, ze względu na bardzo dobrą opiekę nad kobietą ciężarną (oczywiście poza jakimiś skrajnymi wyjątkami) – mamy jeden z najniższych współczynników porodów przedwczesnych w Europie!

126 komentarzy

  1. Zastanawiam się czy sam pessar może być źródłem infekcji wewnatrzmacicznej? To jakby nie patrzeć ciało obce…

    • Przy założonym pessaże stosuje się globulki przeciwzapalne, przeciwgrzybicze itd bądź tabletki doustne i takim samym działaniu więc ryzyko infekcji jest jak najbardziej zminimalizowane. Ja miałam zakładany pessar w dwóch ciążach. Podczas pierwszej urodziłam wcześniaka 34/35 tc z powodu przedwczesnego odejścia wód płodowych, żadnej infekcji przy pessaze nie miałam poprostu syniowi się bardzo śpieszyło na świat 🙂 Przy drugiej ciąży z pessarem wytrzymałam do 37/38 tc a powód porodu przed terminem ten sam – wody !!! W obu przypadkach pessar miałam zakładany w 30 tc przy skróconej szyjce do ok 17 mm więc myślę ze spełnił swoje zadanie idealnie 🙂 a nawet jeśli uznać pessar za placebo to przynajmniej miałam komfort i spokój psychiczny że jednak coś na chroni 🙂

      • Mnie nie zalecono nic przeciwzapalnego. Wody odeszły mi po kilku dniach od założenia pessara, w 32 t.c. Infekcja wewnątrzmaciczna…

  2. Witam. W styczniu niespodziewanie w 30 tc odeszły mi wody z nieznanych przyczyn. W 31 tc wykonano mi cc ze względu na zamartwicę płodu i braku wód płodowych. Niestety synek zmarł po 3 tyg życia na sepse w szpitalu. .. bardzo boje się ze kolejne ciążą znów zakończy się przedwcześnie. ..

  3. Ja jestem dzieckiem z rzucawki juz…te 38 niemal lat temu dawano mi 5%dzans na przezycie- 31tydz ciazy i 1300gr…i zyje:) jestem zdrowa.

    • Jejku, jak miło coś takiego przeczytać. Moja córeczka 31tc 1300g i również rzucawka… Miejmy nadzieję że za te niemal 38 lat będzie mogła powiedzieć to samo.

  4. Dziekuje bardzo za kolejny rzeczowy artykul. Jesli to mozliwe byloby swietnie gdyby znalazla Pani czas na napisanie kolejnego, z rozbudowaniem zagadnienia dotyczacego stosowania dopochwowo progesteronu, jako profilaktyki porodu przedwczesnego (zalecane dawki, okres przez jaki nalezy barac i w ktorym tygodniu odstawic, skutecznosc wg statystyk, bezpieczenstwo dla dziecka i ewentualne powiklania, skracanie szyjki w 3 trymestrze a sens brania luteiny, jakie badania diagnostyczne sa polecane, gdzie je zrobic i ile kosztuja itp.). W internecie trudno znalezc rzetelne informacje na ten temat, jakies badania itp. Fora zelaja sprzeczne opinie i teorie. Pojawiaja sie tez doniesienia ze progesteron w drugim i trzecim trymestrze moze powodowac problemy zdrowotne dziecka np. nasilenie cech zenskich u meskich plodow i odwrotnie. Mysle ze artykul przydalby sie wielu kobietom w ciazy bo problem jest bardzo powszechny, a chaos informacyjny panuje straszny. Pozdrawiam 🙂

  5. Bardzo ciekawy artykuł. Sama jestem urodzona przedwcześnie i to sporo. Urodziłam się w 26 tyg. Ciąży, ważąc 1400 gr. Niby nic szczególnego bo dzisiejsza medycyna ratuje mniejsze wcześniaczki. Ja urodziłam się 44 lata temu. W czasach gdy nie było Jurka Owsiaka i jego orkiestry.

  6. Dziękuję za ten artykuł. Właśnie ocieram łzy czytając komentarze bo wszystkie wspomnienia wróciły. Obok lezy cudowny syn który za dwa tygodnie kończy rok . Dziękuję za przypomnienie za co powinnam codziennie dziękować Bogu że było tak źle a dzięki niemu i lekarzom synek przyszedł na świat w 37tygodniu 50cm i 2410gram cały i zdrowy ! P.S bylam Pani pacjentka. Przychodziłam na USG ze względu na otyłość .

  7. Mam pytanie czy diagnoza twarda macica w 17 tygodniu,(obecnie jestem -w 19 tygodniu i biore duhaston od 9 tygodnia napoczatku byly plamienia ,) oznacza ryzyko porodu przedwczesnego ,lekarka mi nie kazala lezec,ale jak zaczelam czytac fora ,to widze ze kobiety ktore pisza o takim problemie naogol pisza ze musza lezec.nie wiem jak wygląda sytulacja z moja szyjka bo lekarka nic nie mówiła a ja dopiero po wizycie na forach zobaczylam ze moze powinnam sie zapytac .I teraz strasznie sie martwie stress i nie wiedze mnie zjada od srodka i pewnie wpływają na malego ,to moja pierwsza ciąża a w lipcu skonczylam 35 lat ,wiec wiem ze moj wiek moze byc duzym problemem

  8. Nicole, czy mogłabyś też napisać o porodach przedwczesnych spowodowanych wadami anatomicznymi macicy (przegroda macicy, dwurożność). Jakie są zalecenia w przypadku kolejnej ciąży po stwierdzeniu takiej wady? Z góry dziękuję!

  9. Jak zawsze rzeczowy i napisany dla ludu artykuł😊 Wielkie dzięki!
    Teraz nieco prywaty, mimo że zdaję sobie sprawę, że może to zostać odebrane przez Panią jako porada. Poniekąd… Dzis 25+4, kolejna wizyta w UCLH, prawdopodobieństwo rozwiązania ciąży przez cc możliwe nawet w ciagu tygodnia, przyczyny tylko spekulacyjne, ciąża rozwijała się książkowo, i miliony myśli- wracać do Polski czy zostać w UK? Czym mam się sugerować?
    Będę wdzięczna za każdą wskazówkę!

  10. U mnie również było ryzyko porodu przedwczesnego ze względu na skróconą szyjkę. Oczywiście musiałam przyjmować progesteron dopochwowo ale również 3 razy dziennie po 2 tabletki No-spy. Wiem jakie mogą być konsekwencje przyjmowania jej w takich ilościach i codziennie biłam się z myślami czy jej nie odstawić ale jednak bałam się podejmować taką decyzję sama. Zastanawiam się tylko czy to przyjmowanie no-spy jest faktycznie konieczne?

  11. Mi tez odeszly wody przedwczesnie. W szpitalu w ktorym lezalam nie dowiedzialam sie o przyczynie nic – uslyszalam tylko jest milion powodow.
    W szpitalu do ktorego przewiezli dziecko dowiedzialam sie ze przypuszczalnie zakazenie bakteryjne bo zauwazyli ze rozwija sie u malca infekcja wiec podali antybiotyki.
    Chcialabym znac statystyki czy jak raz wody odplynely przedwczesnie to czy przy drugiej ciazy jest wieksze ryzyko.

  12. Cóż, czytam dziś ten artykuł po raz drugi, z 3tygodniowym wcześniakiem na kolanach – urodzony 35tc(dokladnie w dniu gdy zaczelam 35tc), ważąc 2080 i mierząc 50 cm. I sama jestem jednym z tych idiopatycznych przykładów, nie wiadomo co spowodowało, że akcja porodowa się zaczęła… dzięki za komentarze, podtrzymują na duchu, że wszystko będzie z małym Ok, choć przed nami jeszcze mnóstwo badań…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*