Loading...

8 kwietnia 2017

7 min.

Prawdy i mity o miesiączce cz. 3

Czy u ko­biet, któ­re spę­dza­ją dużo cza­su ra­zem, mie­siącz­ki wy­stę­pu­ją w tym sa­mym cza­sie?

Nicole Sochacki-Wójcicka

Mamaginekolog

W koń­cu obie­ca­na trze­cia i praw­do­po­dob­nie ostat­nia część prawd i mi­tów o mie­siącz­ce.

Czy to praw­da, że u ko­biet któ­re spę­dza­ją dużo cza­su ra­zem, mie­siącz­ki wy­stę­pu­ją w tym sa­mym cza­sie?

Od­po­wiedź: Nie ma jed­no­znacz­nej od­po­wie­dzi, ale naj­praw­do­po­dob­niej tak.

Wy­tłu­ma­cze­nie: Teo­ria ta fa­cho­wo na­zwa­na teo­rią McC­lin­tock – po Mar­cie McC­lin­tock, psy­cho­log z Uni­wer­sy­te­tu w Chi­ca­go, któ­ra w la­tach 70-tych jako pierw­sza zro­bi­ła ba­da­nia i opi­sa­ła zja­wi­sko syn­chro­ni­za­cji cy­kli mie­siącz­ko­wych u ko­biet czę­sto ze sobą prze­by­wa­ją­cych.

Opi­sa­ła, że ko­bie­ty po­dob­nie jak inne zwie­rzę­ta, wy­dzie­la­ją w tym cza­sie mi­kro­sko­pij­ne neu­ro­sub­stan­cje zwa­ne fe­ro­mo­na­mi ra­zem ze swo­im po­tem, któ­re są od­bie­ra­ne przez inne ko­bie­ty jako nie­świa­do­my sy­gnał do syn­chro­ni­za­cji cy­klu. Taki me­cha­nizm ewo­lu­cyj­nie miał­by za­da­nie, aby ko­bie­ty rów­no­le­gle cho­dzi­ły w cią­ży i w bar­dzo po­dob­nym cza­sie ro­dzi­ły. Je­że­li jed­na z ma­tek mia­ła­by po­wi­kła­ny po­ród, albo mia­ła pro­blem z po­kar­mem (tak, pro­ble­my z kar­mie­niem pier­sią mia­ły też pier­wot­ne ko­bie­ty i mają je tak­że zwie­rzę­ta) to dru­ga by­ła­by w sta­nie za­pew­nić prze­ży­cie no­wo­rod­ko­wi tej nie­dy­spo­no­wa­nej. Z dru­giej stro­ny są teo­rie, że ewo­lu­cyj­nie taka syn­chro­ni­za­cja może być rów­nież nie­ko­rzyst­na, po­nie­waż wte­dy za­bie­ga­nie o part­ne­ra w płod­ne dni by­ło­by utrud­nio­ne – na kil­ka płod­nych ko­biet może być tyl­ko je­den męż­czy­zna w ple­mie­niu do­stęp­ny.

Tym nie­mniej ta dru­ga teo­ria wy­da­je się mniej za­sad­na, po­nie­waż lu­dzie od ty­się­cy lat są ga­tun­kiem ra­czej mo­no­ga­micz­nym i do każ­dej ko­bie­ty jest przy­pi­sa­ny kon­kret­ny part­ner. Jed­nak ko­lej­nym kontr­do­wo­dem na to będą ro­dzi­ny z kul­tu­ry mu­zuł­mań­skiej, gdzie je­den męż­czy­zna może mieć dużo żon.

Po­dob­nie jak ja tu z Wami de­ba­tu­je, de­ba­tu­ją na­ukow­cy do dziś – czy syn­chro­ni­za­cja cy­kli ko­biet jest „fak­tem” czy nie. Pod­su­mo­wu­jąc oko­ło 50% prac to zde­cy­do­wa­nie udo­wad­nia, a ko­lej­ne 50% prac to oba­la. Na­ukow­cy na­wza­jem się kłó­cą i pod­wa­ża­ją swo­je me­to­do­lo­gie. A wy­da­wa­ło­by się to ta­kie pro­ste. Pójść do In­ter­na­tu dziew­czę­ce­go, za­ko­nu czy cho­ciaż­by pier­wot­ne­go ple­mie­nia i spraw­dze­nie czy ko­bie­ty mają ra­zem mie­siącz­ki czy nie. Wy­cho­dzi, że niby tak, ale za­wsze znaj­dą się ko­bie­ty z nie­re­gu­lar­ny­mi cy­kla­mi, któ­re mogą całe ba­da­nie za­bu­rzyć. Poza tym je­że­li za­ło­ży­my, że ko­bie­ta ma mie­siącz­kę 5 dni w mie­sią­cu – to szan­se, że aku­rat bę­dzie mieć mie­siącz­kę ra­zem z ko­le­żan­ką są cał­kiem spo­re – oko­ło 1/6.

Na­to­miast do tego wszyst­kie­go ist­nie­je dru­ga stro­na me­da­lu, o któ­rej po­ni­żej.

Skąd ten mit: Az 80% ko­biet po­twier­dza w ba­da­niach an­kie­to­wych, że w ich ży­ciu wy­stą­pi­ła syn­chro­ni­za­cja mie­siącz­ki z: sio­strą, ko­le­żan­ką, współ­lo­ka­tor­ką, współ­pra­cow­ni­cą, etc. Sama pa­mię­tam pół­rocz­ną ro­ta­cję na od­dzia­le po­łoż­nic­twa gdzie trzy ko­le­żan­ki z pra­cy mia­ły co mie­siąc okres w tym sa­mym cza­sie co ja. Tak czte­ry gi­ne­ko­loż­ki na od­dzia­le mia­ły za­wsze ra­zem mie­siącz­kę – bied­ne pa­cjent­ki. 😉 Jed­na z tych ko­le­ża­nek jest ze mną na zdję­ciu do dzi­siej­sze­go ar­ty­ku­łu, a wszyst­kie czte­ry w tę teo­rię Pani McC­lin­tock wie­rzy­my.

Czy w trak­cie mie­siącz­ki moż­na far­bo­wać wło­sy?

Od­po­wiedź: Moż­na.

Wy­tłu­ma­cze­nie: Nie ma żad­nych do­wo­dów na­uko­wych, któ­re by udo­wad­nia­ły, aby wło­sy w trak­cie mie­siącz­ki mia­ły inne wła­ści­wo­ści niż w in­nych fa­zach cy­klu. Stan hor­mo­nal­ny ko­bie­ty w trak­cie mie­siącz­ki jest dość po­dob­ny do sta­nu hor­mo­nal­ne­go ko­bie­ty po me­no­pau­zie. A nikt (na szczę­ście) nie twier­dzi, że ko­bie­tom po me­no­pau­zie far­ba nie wy­cho­dzi na gło­wie. Ba, moż­na na­wet po­wie­dzieć, że to ko­bie­ty po me­no­pau­zie czę­ściej far­bu­ją wło­sy niż ko­bie­ty mło­de.

In­nym ar­gu­men­tem, któ­ry od Was sły­sza­łam jest to, że pH wło­sa jest inne pod­czas mie­siącz­ki. Nie sły­sza­łam o ba­da­niach pH wło­sów, ale wy­da­je mi się, że to pH bę­dzie głów­nie za­le­ża­ło od tego czy wło­sy są czy­ste, czy prze­tłusz­czo­ne. Nie je­stem fry­zjer­ką, ale pa­mię­tam, że kie­dyś mi fry­zjer­ka po­wie­dzia­ła, że far­ba „le­piej chwy­ta” na brud­ne wło­sy. Ile w tym praw­dy – tego nie wiem. Jed­nak jako cie­ka­wost­kę od­no­szą­cą się do mie­siącz­ki w te­ma­cie wło­sów, zna­la­złam jed­no ba­da­nie – że ko­bie­ty pod­czas mie­siącz­ki zde­cy­do­wa­nie czę­ściej mó­wią, że mają BHD – bad hair day – czy­li dzień gor­szej fry­zu­ry. Jed­nak wy­tłu­ma­cze­niem na to jest bar­dziej na­strój ko­bie­ty pod­czas mie­siącz­ki niż ja­kie­kol­wiek czyn­ni­ki en­do­gen­ne. To może też tłu­ma­czyć dla­cze­go ko­bie­ty mogą z uzy­ska­ne­go ko­lo­ru na wło­sach w mie­siącz­kę, być może być mniej za­do­wo­lo­ne.

Praw­da jest taka, że raz na ja­kiś czas far­ba na wło­sach nie wy­cho­dzi – czy to wy­ni­ka ze złych pro­por­cji far­by, złe­go cza­su jej trzy­ma­nia na gło­wie, czy po pro­stu ja­kie­goś in­ne­go błę­du ludz­kie­go. Tak samo jak ro­sół na­wet naj­lep­szej go­spo­dy­ni nie wyj­dzie taki sam za każ­dym ra­zem, tak samo far­ba na gło­wie nie wyj­dzie za­wsze iden­tycz­na.

Skąd ten mit: Tak jak Wam już kie­dyś pi­sa­łam od­no­śnie pie­cze­nia ciast i ki­sze­nia – lu­dzie uwiel­bia­ją związ­ki przy­czy­no­wo skut­ko­we i ja to wi­dzę tak.

– „No i jak pani Ka­siu, za­do­wo­lo­na Pani jest z ko­lo­ru?” – Pyta fry­zjer­ka – „Pani Aniu, ja­kiś taki bar­dziej żół­ty niż ostat­nio” – od­po­wia­da klient­ka.

– „A może Pani dziś ma mie­siącz­kę?” – drą­ży da­lej fry­zjer­ka – „No mam”. – „Wi­dzi Pani, trze­ba było mi po­wie­dzieć”

Pani Ka­sia wra­ca do domu dzwo­ni do Goś­ki – „Ty Goś­ka tyl­ko nie idź far­bo­wać wło­sów w mie­siącz­kę, bo wy­cho­dzi lipa.”

– „Ty Goś­ka tyl­ko nie idź far­bo­wać wło­sów w mie­siącz­kę, bo wy­cho­dzi lipa”.

Kil­ka cie­ka­wo­stek o mie­siącz­ce, któ­ry­mi chcę Was za­sko­czyć

Czy wie­dzia­ły­ście, że część na­ukow­ców uwa­ża, że mie­siącz­ki na­uczy­ły pier­wot­nych lu­dzi po­czu­cia cza­su? Co wię­cej część an­tro­po­lo­gów przy­sta­je przy teo­rii, że za­nim lu­dzie uży­wa­li świa­tła w nocy – czy to za po­mo­cą elek­trycz­no­ści i prze­róż­nych ro­dza­jów lamp to ko­bie­ty mie­siącz­ko­wa­ły zgod­nie z cy­klem księ­ży­ca. Mia­ły owu­la­cję w peł­nię, a mie­siącz­kę, gdy księ­życ był w no­wiu. Peł­nia była zna­kiem dla męż­czyzn, że dziś jest ten dzień… A gdy księ­życ był w no­wiu i noce były ciem­niej­sze, męż­czyź­ni uda­wa­li się na po­lo­wa­nia. Oczy­wi­ście cież­ko to dziś udo­wod­nić, ale jest wie­le prac na­uko­wych, któ­re po­ka­zu­ją, że de­pra­wa­cja świetl­na zwie­rząt za­bu­rza ich cy­kle roz­rod­cze, co po­śred­nio tłu­ma­czy­ło­by to zja­wi­sko.

O tyle, o ile naj­częst­szym mi­tem w Pol­sce na te­mat mie­siącz­ki jest to, że w „te dni” nie wy­cho­dzą nam cia­sta i ki­szon­ki – oba­li­łam to ostat­nim ra­zem, o tyle w kul­tu­rze ame­ry­kań­skiej naj­po­pu­lar­niej­szy jest mit, że w trak­cie mie­siącz­ki nie moż­na się ką­pać w oce­anie, bo za­ata­ku­ją nas re­ki­ny! Po­dob­no na­wet 50% spo­łe­czeń­stwa w to wie­rzy… Nie jest to praw­da – po­mi­ja­jąc to, że ilo­ści krwi są zni­ko­me, to do­dat­ko­wo re­ki­ny wca­le nie re­agu­ją agre­syw­nie na krew. Re­kin nie spo­ży­wa „uszko­dzo­nej” ofia­ry – sam chce ją uszko­dzić. If you know what I mean.

Do 2003 roku nie było re­kla­my pod­pa­sek lub tam­po­nów w te­le­wi­zji, któ­re po­ka­zy­wa­ły­by „czer­wo­ny płyn” – za­wsze na pod­pa­ski po­le­wa­no nie­bie­ski płyn. W koń­cu jed­na fir­ma prze­ła­ma­ła to tabu, ale wzbu­dzi­ło to taką kon­tro­wer­sje, że po­now­nie w re­kla­mach jest nie­bie­ski płyn „aby ni­ko­go nie gor­szyć”. Hmmm…

Ko­bie­ta nie two­rzy w ży­ciu no­wych ko­mó­rek ja­jo­wych – dziew­czy­na już jako no­wo­ro­dek ma w so­bie wszyst­kie ja­jecz­ka (nie­doj­rza­łe), któ­re w ży­ciu „wy­pu­ści w świat”.

Po­ję­cie „Tam­pon” po­cho­dzi z ję­zy­ka fran­cu­skie­go i ozna­cza mniej wię­cej „za­tycz­ka”.

W trak­cie mie­siącz­ki, mamy naj­niż­szy po­ziom pro­ge­ste­ro­nu, któ­ry wpły­wa rów­nież na spo­wol­nie­nie pe­ry­stal­ty­ki je­lit. Za­tem w trak­cie mie­siącz­ki pe­ry­stal­ty­ka jest nie­co szyb­sza. Jest to wy­tłu­ma­cze­nie tego, dla­cze­go mo­że­my być wte­dy bar­dziej głod­ne oraz mieć częst­sze wy­próż­nie­nia. (Na to dru­gie do­dat­ko­wo mają wpływ skur­cze ma­ci­cy, któ­ra jest w bez­po­śred­nim są­siedz­twie od od­byt­ni­cy).

Pra­wie każ­da dziew­czy­na prze­cho­dzi przez czas, gdy wsty­dzi się mie­siącz­ki – wte­dy dziew­czyn­ki wy­my­śla­ją „na­zwy kody” – np. przy­je­cha­ła do mnie cio­cia z czer­wo­ną wa­liz­ką. A ja­kie Wy mia­ły­ście kody jako dziew­czyn­ki?

Je­śli jesz­cze nie czy­ta­ły­ście po­przed­nich czę­ści, tu­taj mo­że­cie nad­ro­bić za­le­gło­ści:

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021
farbowanie włosówmiesiączkaprogesteronwłosy

8 kwietnia 2017

7 min.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Marokańska 4H, 03-977 Warszawa. KRS 0000897803, NIP 5252678750, BDO 000108449
© 2022 Roger Publishing Wójciccy sp.j.